dnia 26.09.2010 21:56
sykomoro, ale piękny wiersz!
...patrzą w oczy takich dzieci
czytają z nich
albo wkładają w nie historie
do naprawienia
I znowu zauroczyłaś mnie. Serdeczności. Irga |
dnia 26.09.2010 22:27
dzieci układają bajki o dorosłych
dorośli piszą dla dzieci
najpiękniejsze są te
które dzieci układają dla dzieci
ale kto by miał do nich cierpliwość
dlatego tak mało jest pięknych bajek
pozdrawiam |
dnia 26.09.2010 22:42
Er man en Digter, saa kan man koge Suppe paa en Pølsepind |
dnia 27.09.2010 00:19
sykomoro: czytam cię odkąd jestem. tu. nie odważyłam się. do teraz :) wymagasz myślenia. czucia. tkliwości. koncentracji. ostro i głęboko... |
dnia 27.09.2010 05:04
Krótko, po porostu piękny wiersz, z wartościowym przesłaniem.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 27.09.2010 06:31
Bardzo dobry wiersz Sykomoro,z chyba większość z nas miała babcie czytające wnukom Baśnie Andersena, a
dzieciom które uczą się liter od Andersena
trudno urosnąć
do śmierci roztapiają się w kominku jak ołowiane żołnierzyki
Piszesz mądrze i przejmująco.
Pozdrawiam serdecznie :):) |
dnia 27.09.2010 07:46
Ładnie i głęboko. |
dnia 27.09.2010 08:04
Witaj Sykomoro, ileż smutnej, życiowej prawdy umieściłaś w tym wierszu...trudno urosnąć; pozwalają wyrwac sobie język; historie do naprawienia...choćbyś moje życie opisywała. Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie, zarna |
dnia 27.09.2010 08:28
lubię poezję, a ten wiersz na pewno jest poezją. bardzo dobrą poezją.
im bliżej końca tym lepiej. pięknie budujesz nastrój i choć wiem, że koniec musi nastąpić, to chciałoby się więcej,
dziękuję za,
i pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 27.09.2010 09:05
przez tą siwiejącą brodę
czasem mi się daje
że urosłem
a jednak nie - dziękuję, ze mi przypomniałaś |
dnia 27.09.2010 10:43
generalnie OK;-)
stare kobiety czytają z oczu takich dzieci
albo wkładają w nie historie
do naprawienia
pozdr |
dnia 27.09.2010 14:27
Na prośbę [b]Autorki[/b] edytowałem pierwszy wers ostatniej strofy. Do tej pory widniało tam: "patrzą w oczy takich dzieci"
Pozdrawiam |
dnia 27.09.2010 14:28
Piękny wiersz Sykomoro.Gratuluję. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 27.09.2010 14:44
Lubię tak. Zwłaszcza, że sama na Andersenie uczyłam się czytać :), a potem następne pokolenie przejęło pałeczkę. I jest tak jak u Ciebie:). Pozdrawiam |
dnia 27.09.2010 15:23
Dzięki, Wszystkim za czytanie:) Jeśli coś przyniósł komuś - to się
cieszę bardzo:)
Moderatorze Czwarty - ukłon głęboki:) Dzięki za cierpliwość. |
dnia 27.09.2010 15:56
I mnie się podoba, miło))) |
dnia 27.09.2010 17:31
Piękny wiersz. Już wiem dlaczego tak u mnie jest - przez Andersena.
Pozdrawiam cieplutko - Ruth. |
dnia 27.09.2010 19:45
baśniowo i prawdziwie. pozdrawiam. |
dnia 27.09.2010 20:00
Podpisuję się pod słowami Natalii. A babcia to przecież szczególna istota. Wyjątkowo trwale zapamiętana z dzieciństwa. Zazwyczaj aż po kres istnienia. Roztopiłaś mnie tym pięknym wierszem. Całkiem jak ołowianego żołnierzyka ;)
Serdeczności :) |
dnia 27.09.2010 20:27
Dzięki serdeczne:) Ale ten Andersen to on groźny jest;)
Nitjerze, nie miałam takiego zamiaru:) Dzięki. |
dnia 28.09.2010 09:56
Interesujące podejście.
PS - Jednakże bracia Grimm zdecydowanie groźniejsi. |
dnia 28.09.2010 13:00
Mnie się jednak wydaje, że w konsekwencjach na dłużej -to Andersen okazuje się zaraźliwy:) |
dnia 28.09.2010 13:56
wiersz zaczyna się jak oskarżenie o nieprzydatności takich dzieci, by na koniec wyłowić z nich instrumentalną pożyteczność, jakby jedynie ona dawała usprawiedliwienie istnienia. takie dzieci, jak temperówka do ołówków, naprawiają połamane grafity. chmm... jednak na coś się przydają :) bardzo wciągający ten wiersz, piękny :)
Pozdrawiam |
dnia 28.09.2010 15:08
Podoba mi się, Lulabajko, twoje odczytanie:) |