|
upadłem lecz walkę toczyłem
on silnym przeciwnikiem był
zepchnął mnie na drugi tor
pomiędzy absurdem a pychą
dawniej byliśmy jednym
żyłem
w nim on we mnie żył
wielki ból
pośród ludzkich i nieludzkich losów
wciąż sprawiało mi umierać cicho
tak jak to robi najzwyklejszy wąż
wśród pól
usłyszałem tylko echo uderzającego ciała
tak bardzo bolały mnie stopy
poranione skrzydła nagich piór
tam leży nadzieja cała połamana
pośród najwznioślejszych gór
od niego dzieli mnie już tylko mur
wysoki nie do przebicia
zbuntowałem się przeciwko słowom
mówią diabeł
a ja mam tylko złamane serce
skrzydła całe wciąż ma ten
który nie zna życia całym sobą
Dodane przez luna20
dnia 26.10.2010 11:03 ˇ
6 Komentarzy ·
615 Czytań ·
|