poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Czwartek, 11.08.2022
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Wstęp do rozwiązania...
A gdybym
Korespondencja
Głos wewnętrzny
mirra tombak i komen...
Czas spokojnego lata
Oczekiwanie
Miuziki
podróż za jeden chichot
Stań obok
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Chimeryków c.d.
playlista- niezapomn...
Nieustający plebiscy...
Pamiętam
,, limeryki"
Co to jest poezja?
Konkurs erekcjato 2022
Parafrazy
slam?
Zbiórka na tomik wie...
Licznik odwiedzin
[licznik]
Wiersz - tytuł: ESCHATOLOGIA SZAF ELEKTRYCZNYCH
Przemkowi

Gdy byłem dzieckiem, rysowałem zegary słoneczne;
w ogrodzie szkoły był taki - miałem wzór. Najważniejsze
założenie brzmiało: żeby coś rzucało cień. Z przyjacielem
próbowaliśmy sprzedawać je przechodniom na ulicach
Krakowa. Już wtedy trudno mi było pogodzić się
z czwartym wymiarem, podobnie jak flamingom z niewolą.

W zoo zimą umieszczano je jak najdalej od przejścia,
odgradzano ławkami. Obsługa tłumaczyła: te ptaki są
tak płochliwe, że uciekając łamią nogi i skrzydła. Stały
jak gdyby przyczajone do ucieczki, kolor piór przywodził
na myśl przyjemności: malinowe lody i miękką pościel.

Wszędzie na szafach elektrycznych widziałem wtedy
trupie główki. Jedni kreślili bułeczki, chleb, kości dla Burka
i matka wracała do domu po zakupach. Ja drżałem. Każdy
rysunek był jak memento mori. Zostały mi po dzieciństwie
niebieskie oczy.





Dodane przez reteska dnia 12.05.2007 23:38 ˇ 33 Komentarzy · 1297 Czytań · Drukuj
Komentarze
Zbyszek63 dnia 12.05.2007 23:41
Pocałujta w fleminga wójta.
Co to za moda z tymi pseudo opowiadaniami?
reteska dnia 12.05.2007 23:54
Zbyszku,

przeczytałeś i zdążyłeś skomentować (wpisać komentarz i wkleić) mój tekst w niecałe 3 minuty.
Zbyszek63 dnia 12.05.2007 23:55
To źle czy dobrze? bo nie wiem.
reteska dnia 12.05.2007 23:58
a jak myślisz?
Zbyszek63 dnia 13.05.2007 00:00
Ja nie myśle! Ja czytam wiersze!
reteska dnia 13.05.2007 00:04
No cóż... Zawsze zdawało mi się, że przy tej czynności myślenie wskazane jak najbardziej, heh. A chodziło mi o to, na ile wiarygodny jest taki komentarz.
rotfl2 dnia 13.05.2007 00:40
tekst naprawde dobry ale jakby proza
reteska dnia 13.05.2007 00:48
Znaczy nie żeby nie można było zjechać, ale niech mam poczucie, że zjechany po solidnym czytaniu. ;)

Kłaniam się czytającym i komentującym.
ellena dnia 13.05.2007 01:38
ostatnia najbardziej dla mnie
i ta miękka pościel z malinowymi lodami mi się bardzo ładnie wizualizuje, całość obrazowa, czyta sie
pozdrawiam ciepło:)
ellena
margo dnia 13.05.2007 02:43
kolejne piękne rozważania o życiu.
pozdrawiam
ozon dnia 13.05.2007 08:01
ładnie z tymi flamingami... wyobrażam sobie te oczka niebieskie i taaaaakie duże :) Pozdrawiam i kłaniam się :)
Ryszard Sziler - Modraszek dnia 13.05.2007 10:06
No to teraz moglibyśmy sobie "poużywać" , co niemiara :))), ale nie zrobimy tego z wielu powodów, choćby dlatego, że nam ( pluralis majestaticus - a co :)) się - nie chce :)) Stwierdzamy jednak,że dużo łatwiej jest być krytykiem niźli poetą.
Klimat tej prozy poetyckiej podoba mi się, bo to mój czas młodości. Co do tych nieszczęsnych ptaków ( bo częste są na PP ), to w pierwszym wersie drugej strofy jest przypadkowa leciutka humorystyczna ( pozorna:) nielogiczność, czytającemu wydaje się bowiem, że to zegary słoneczne ( swoją drogą miły pomysł z tą ich sprzedażą ) umieszczano w zoo jak najdalej od przejścia.
Rzecz opowiada o ulotnościach, z których czytający wyprowadza ważne prawdy o życiu, o przemijaniu... a to mnie szczególnie ujmuje , bo jest jak mi się wydaje uroczym wyróżnikiem poezji. Niektóre sformułowania są bardzo nośne ( w sensie wieloznaczności ) i piękne , chociaż dosyć znane , jak puenta.(Nie rozumiem tylko tego "kreślenia bułeczek"). Tak czy owak z przyjemnością przeczytałem.
P.S. Toś Pan jest jednak - on a nie ona:)), ależ ten nick myli, no i ten mak...heh:))))) Pozdrawiam.
Ryszard Sziler - Modraszek dnia 13.05.2007 10:08
P.S. - To były tylko takie uwagi po pobieżnym przeczytaniu tekstu i bardzo " na gorąco"
cicho dnia 13.05.2007 10:25
jaki pan (też coś;)) Reteska to kobieta, czytać uważniej trzeba.

znam ten wiersz i przyznam sporo jeszcze w nim ścieżek nieodkrytych dla mnie, ale to tym lepiej. lubię nie wprost. wspomnianej nielogiczności nie dostrzegam, przecież ostatnie wersy strofy pierwszej brzmią tak:

(...) Już wtedy trudno mi było pogodzić się
z czwartym wymiarem, podobnie jak flamingom z niewolą.


pierwszy wers drugiej strofy:

W zoo zimą umieszczano je jak najdalej od przejścia,

i tu, i tu mowa o flamingach.

pozdrawiam.
reteska dnia 13.05.2007 10:37
1) A kto powiedział, że dobry krytyk musi być dobrym poetą i vice versa?

2) A można używać, zachęcam jak najbardziej. ;)

3) A powiem szczerze, że nie pamiętam flamingów z PP, chętnie bym poczytała o nich, podpowiedz link.

4) Pierwsze zdanie drugiej strofy odwołuje się, rzecz jasna, do zdania je poprzedzającego. W tym ostatnim zdaniu pierwszej strofy nie ma już odwołania do zegarów. :P

5) A'propos bułeczek - to była w czasach mojego dzieciństwa taka rysowana zabawa, w efekcie której pojawiała się trupia czaszka. No zdradzam tajemnicę, ale niech. ;) Ciekawe czy ktoś to kojarzy zresztą.

6) Miło mi, że jakąś przyjemność dało Wam (kontynuując PM) przeczytanie tekstu.

7) Nieustannie jestem panią, po prostu narratorem i jednocześnie bohaterem wiersza, podmiotem lirycznym, który mówi w pierwszej osobie, jest mężczyzna. :)))

8) Zapraszam do innych moich tekstów (nieustannie obawiam się nazywać je wierszami), bardzo cenię krytyczne komentarze.

Uff, kłaniam się Państwu dziękując za zajrzenie i komentarz. :)
bazyl71 dnia 13.05.2007 11:06
powiem tak ,Gdy byłem dzieckiem..... a moze nie byłem :) zdecydowanie na nie jestem , zupełna klapa moim zdaniem , ani w tresci ani też technicznie nie jest to dobry tekst
pozdrawiam
Ryszard Sziler - Modraszek dnia 13.05.2007 11:10
:))))))))!
Ale z ptaszkami, to prawda! Ze trzy razy czytałem o tychże na PP ( może odnajdę), ale jakie to ma znaczenie?
Serdecznosci.
Ryszard Sziler - Modraszek dnia 13.05.2007 11:21
Żeby być dobrze rozumianym, ten uśmiech i tekst pod nim nie odnosiły się do słów Bazylego, a do Reteski. Przypadkowo wyszła w niezamierzona dwuznaczność :(
Raz jeszcze pozdrawiam.
Ryszard Sziler - Modraszek dnia 13.05.2007 11:25
* "mi" zamiast "w" :))
ogeon dnia 13.05.2007 12:32
mam wrażenie, że kiedyś jakoś inaczej pani pisała. jak? do końca nie pamiętam, ale inaczej. od kilku textów jakoś tak wyhamowanie, spokojnie i czasowo- co nie znaczy rozwlekle. co do treści, pierwsza bardzo i bez gadania. z drugiej można by wykroić kilka słów, bo wydaje się przegadane- dwie ostatnie fajne skojarzenia- zimne pióra, dławiące gardło i ciepłe dzieciństwo. co do ostatniej mam mieszane uczucia. z jednej strony kości dla burka i drżenie, no ale tak w zyciu jest- śmiesznie i strasznie zarazem. może jeszcze ostatniemu nadać inny wyraz ale bez zmiany sensu. ogólnie działa.
metys dnia 13.05.2007 14:21
Klimatyczny :) Mnie też z dzieciństwa zostaly niebieskie oczy :) Pozdrawiam
martucha878 dnia 13.05.2007 14:51
Bardziej mi to przypomina opowiadanie niż wiersz ale nie jest źle:)
Krzysztof Peregrinus dnia 13.05.2007 18:57
Podoba mi się. Wiersz wciąga i chce się go czytać.
Pozdrawiam.
las dnia 13.05.2007 19:09
po pierwsze - chciałoby by się być na miejscu adresata wiersza, skoro można o sobie (jak myślę) takie słowa poczytać. ach jo... ;)

po drugie - przekornie, a może nie całkiem przekornie w stosunku do tego, co w wierszu reteskowym jest schowane, takie słowa mam na dziś: "gdyż nie ma większej rzeźni niż pamięć".
to chyba najprawdziwsze słowa, które ostatnio mogłem przeczytać.

pozdrawiam serdecznie
las dnia 13.05.2007 19:13
oczywiście "chciałoby się być", przepraszam :)
nitjer dnia 13.05.2007 22:32
Czyta mi się ten tekst z bardzo dużym zainteresowaniem. Mocno wciąga. Już od pierwszych wersów. Pierwsza strofa najbardziej mi się podoba. Trzecia z kolei mocno elektryzuje - szczególnie w pierwszym tam zdaniu i trzech ostatnich. Druga zwrotka - też oczywiście sprawnie i ciekawie napisana - mniej nieco jednak mną porusza.

Pozdrawiam :)
Piotr Gajda dnia 13.05.2007 22:36
czyta się bardzo dobrze, dobra pońta! pzdr!!!
struggle within dnia 13.05.2007 23:01
lekki jak flaming, a nie tak ulatujący. zwłaszcza trzecia strofka. diwe pierwsze nakarm może marchewką.
serdecznie
Rafał Gawin dnia 14.05.2007 08:47
udany tekst, z ładnie poprowadzoną melodią, z rytmem na drugim planie;)
poprawki na korzyść, zwłaszcza jeśli chodzi o wersyfikację (tak dla dłuższych wersów:)) i "rozszerzenie" roli flamingów.

drobna wątpliwość:
nie widzę uzasadnienia dla przerzutni ze Stały, zakończyłbym ten wers na kropce, Stały dał piętro niżej; poza tym skróciłbym jak gdyby do jakby;

pozdrawiam.
la-winda dnia 14.05.2007 09:29
:) et la
nieza dnia 15.05.2007 12:00
pozornie o flamingach, zegarach i tamtych latach (chociaż nie tylko pozornie) - bo Ty WIESZ dokładnie o czym piszesz i kiedy ja do tego docieram drżę(i u mnie zostały niebieskie).
zdrowionka dużo coby wiersze się nadal pisały :)
emba dnia 17.05.2007 04:59
byłam tu już wcześniej, może ze dwa razy, zastanawiałam się, czy bardziej to poezja czy proza, skłaniam się do określenia tekstu jako przykładu proezji (C)

obrazy kreślisz ciekawe, piękny zegar słoneczny i jego wzór no i moje ukochane flamingi (które notabene mimo że niewidoczne, ale są w moim przedostatnim tekście)

będę tu wracać dopóki wiersz nie zniknie :)
¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤
serdeczności z mojego przybrzegu
emba
Ryszard B dnia 17.05.2007 19:49
Tyle tu juz komów .Zostawiam więc tylko wielkie Ochy i Achy
ps. Hmm ...oczy jak bławatki.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
X OKP im. Michała Wi...
I OKP „debiutJ...
Pożegnanie literata ...
Noworocznie
Wywiad z Karolem Mal...
Wylane na papier
REFLEKSY XIV Ogólnop...
Nowy tomik Michała W...
IX OKP im. Michała W...
Werdykt jury XLI OKP...
Użytkownicy
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 265
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Michał Mamet

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

63873056 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005