 |
dnia 20.02.2013 19:05
dziurawa gondola - to jest clou wiersza: wszak łódź w uniwersalnej symbolice oznacza ochronę, czasem się ją łaczy ze zbawieniem i odnową w kontekście arki. A tutaj - dziurawa, więc - nie chroni, a i zbawienie z defektem - to nie pełene zbawienie. Wpiekłochlupnięcie - dobre słowo na okreslenie tego, co czasem w życiu pisane, i tu i po tamtej stronie...Zamyśliłaś mnie, Nelu, tym wierszem. Ściskam Cię serdecznie, Ewa |
dnia 20.02.2013 20:34
A mnie żal, że wiersz się tak kończy, bowiem po dwóch strofach (I i II) i nienajgorszej trzeciej, zapowiadał się obrazowo, malarsko i nastrajał a potem stał się balonikiem, z którego nagle uszło powietrze. Nie podoba mi się wpiekłochlupnięcie i ów gnijący kanał. Ucięte, jakby Autor jak najszybciej chciał uciec od tematu bowiem przestraszył się, że dobre dotąd poprowadzenie konceptu nie starczy mu do końca. |
dnia 20.02.2013 23:32
Z pokarnawałowej Wenecji też uchodzi powietrze; "wpiekłochlupnięcie" jest neologizmem, natomiast Autorka nie tyle uciekła od tematu, co temat ucięła. Jest to bowiem miniatura, a ten rodzaj kończy się właśnie tak, nie inaczej. Z kolei weneckie kanały nigdy nie będą górskimi strumieniami, lecz ściekami, z którymi spływa [o ile spływa, a nie stoi] wszystko, co ma związek z rozkładem. |
dnia 21.02.2013 07:00
no i zrobiło mi się smutno, nie dość że nigdy nie byłem w Wenecji, to jaszcze i tu karnawał sił skończył. Nic, tylko szklaneczkę napełnić, ale do połowy. wiersz dobrze się czyta, znaczy ma swój wdzięk. pozdrowko |
dnia 21.02.2013 07:20
bliżej mam do piekła niż do wenecji
wiersz ma ciekawość |
dnia 22.02.2013 19:43
Byłam w Wenecji. Włochy bardziej znam niż Polskę. Mam córkę, która tam mieszka i zabiera w tę piękną krainę.
Uwielbiam tam być, na święta też jadę.
Przepraszam abi - ale wspomniałaś pięknie z resztą w wierszu.
Serdeczności:)) |
dnia 23.02.2013 09:07
Na pulpicie mojego komputera aktualnie mam zdjęcie ja wpływamy do Wenecji. Ta zieleń laguny i budowle miasta, nie potrafię księ nimi znudzić. Wenecja jest dla mnie piękna, może dlatego, że nie zaglądałem do kanałów i ani przez myśl mi przyszło by wejść do gondoli. Bardziej interesowały mnie ściany i ludzie.
Pozdrawiam |
|
 |