poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"środa, 23.09.2020
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Potrącony
babie lato
Plamienia
temat od którego nie...
We właściwym czasie...
ku pokrzepieniu...
Dzień
(mu)siała baba...
***
Piosenka taka jedna
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
,, limeryki"
Parafrazy
slam?
Nobel nie zwalnia od...
Co to jest poezja?
Wiersz zagubiony
Pamiętam
HAIKU
playlista- niezapomn...
Limeryki
Licznik odwiedzin
[licznik]
Wiersz - tytuł: na wstępie
parę słów prawdy o kobiecie zanim się rozkręci
i zamąci w głowach sensem aberracji
bezsensem zmienności stanów posiadania
których analizy nigdy nie ukończy pełniąc nocne dyżury
dzierga na zamówienie skrzydła kruchym figurkom

aż w licznych pęknięciach rozsunie się ściana
ukazując strefy oznaczone w kadrach stanami skupienia
pomiędzy "było" "nie było" a "będzie"
zawsze jakieś "teraz" i jeśli powiem że to tylko słowa
rzucone przypadkiem na Kominiarskiej kobieta usłyszy
wczesne ostrzeganie i sięgnie po katalog
części zamiennych

w wyznaczonym terminie ostatniego podejścia
ogarnie ze szczytu całą swoją przestrzeń
po napięty horyzont zanim myślą podróżną
przemieści się w rejon objęty umową
jeszcze zagra na liściu
jeszcze zagra w zielone
.
Dodane przez Elżbieta dnia 06.06.2013 14:45 ˇ 21 Komentarzy · 1351 Czytań · Drukuj
Komentarze
Zbyszek63 dnia 06.06.2013 15:27
na pewno nie jest to proste
Gloinnen dnia 06.06.2013 19:09
Nie jest proste, mnie się wręcz wydaje za bardzo udziwnione.
Ta "aberracja" ---> wyjątkowo niepoetycko brzmi, nie lubię takich słów w wierszach. Wolę treść podaną w formie obrazu.

"bezsens zmienności stanów posiadania" ---> taką konstrukcję według mnie ciężko się czyta, strasznie spiętrzona.

Generalnie - dla mnie początek ciężkostrawny.

"dzierga na zamówienie skrzydła kruchym figurkom" ---> to mi się podoba; wyobraziłam sobie na przykład pielęgniarkę opiekującą się umierającymi dziećmi

"strefy oznaczone w kadrach stanami skupienia" ---> znów się robi dusznawo.

Najlepiej wypadła końcówka, lżejsza, myśl może swobodnie się przemieszczać między frazami i obrazami.

Ja mam jednak inne upodobania (chyba). Tu odnoszę wrażenie, ze zabrakło lekkości, no nie wiem, może jakiego "porywu", polotu w zapisie. Bo to na razie wiersz-sztywniak. Ale to tylko moje "widzimisię"...

Bez pokrycia w faktach i mitach... ;)

Pozdrawiam,
Glo.
Elżbieta dnia 06.06.2013 20:06
Zbyszek63, pewnie masz rację, prościej mu w zestawie, z którego pochodzi. Ale myślę, że osobno też otwiera się na pewną interpretację.
Elżbieta dnia 06.06.2013 20:10
Gloinnen, gratuluję wyobraźni.
INTUNA dnia 06.06.2013 20:26
ciekawie, choć ciężko
sykomora dnia 06.06.2013 20:42
Cierpko i dzielnie, jak podczas wchodzenia na K2 przystoi;mnie się od razu przypomniała Wanda Rutkiewicz; mierzenie się z życiem, ze śmiercią między ścianami, i zielone do końca.
Roman Rzucidło dnia 07.06.2013 13:26
Gęsty, skondensowany wiersz i stąd może wrażenie niektórych czytelników, że jest to udziwnionione. Ja ten wiersz przeczytałem trzy razy i dopiero wtedy do mnie dotarł z zawartym w nim egzystencjalnym zmaganiem. Bardzo dobry przekaz. Pozdrawiam z biblioteki w Złotogłowicach.
amila dnia 07.06.2013 17:25
W tym przypadku zgadzam się w stu procentach z Gloinnen .
Odczuwam tak samo.

Pozdrawiam :-)
Elżbieta dnia 07.06.2013 18:55
Parę słów prawdy o wierszu.
Tytuł Na wstępie /wcześniej - Zamiast wstępu/ określa rolę, jaką pełni na pierwszej stronie zestawu wierszy; w pewnym sensie zastępuje wstęp i jest remiksem pomieszczonych w zbiorze fraz i tytułów. Znajdziemy tu mniej, lub bardziej niepoetycko brzmiące tytuły: Aberracja, Stan posiadania, Podejście...
Ten wiersz - wstęp, pomyślany został, jako otwarcie do Podejścia, zbliżenia się do kolejnych tekstów.
Uważam, że tytuł Na wstępie ciekawie wchodzi w ciągłość z pierwszym wersem i dość przewrotnie spina całość z końcową frazą.
Ostatnie dwa wersy /jeszcze zagram na liściu jeszcze zagram w zielone/ stanowią tytuł ostatniego wiersza z mojej poprzedniej książki Kolekcja. Ot, tak to sobie wymyśliłam, zakręciłam (zremiksowałam) w mojej nowej książce. I... chciałam się z Państwem tym podzielić. Zapraszam do czytania.
Dziękuję za komentarze.

http://elzbieta-tylenda.liternet.pl/ksiazka/dzien-traszki
Elżbieta dnia 07.06.2013 19:04
Hmm, wyszły krzaczki w komentarzu.
* r30 ...
* r11 -
Pan Moderator poprawi?

**************

Poprawiłem ;) A gdybym kiedyś nie zauważył tych errorów w pw przypomnieć proszę.

Pozdrawiam.

mod 4
haiker dnia 07.06.2013 20:28
Wiersz ten to rezultat zastosowania siekiery i gruboziarnistego papieru ściernego do uzyskania gładkiej powierzchni rzeźbionej twarzy. Zgrzyty i zahamowania, wynikające z użycia ciężkich słów, właściwie łamańców językowych i to nawet czytanych po cichu zabija wartościowe pomysły, jak choćby katalog części zamiennych użytych w tym miejscu i w taki sposób.
Elżbieta dnia 07.06.2013 21:15
haiker, jak to mówią? Skrajność w odbiorze tekstów jest taka sama jak w pisaniu. Cóż mam odpowiedzieć na ten zestaw słów w Twoim komentarzu, chyba tylko to, że nie mogę się z nimi zgodzić. Ale czytelnik odbiera indywidualnie i ma zawsze rację.
Elżbieta dnia 07.06.2013 22:54
mod 4, dziękuję :)
haiker dnia 07.06.2013 23:51
Skoro nie czujesz toporności to pisz raczej instrukcje do sprzętu AGD.
Elżbieta dnia 08.06.2013 09:26
Czy pan moderator zareaguje na chamstwo haikera? Przecież to już było i zdaje mi się, że mamy od jakiegoś czasu powtórkę na PP (?)
Właściwie, nie powinnam się odnosić do kom. h. jednak skoro się pojawił, odpowiem.
Tak, haiker, czuję toporność np. w twoich gniotkach. Ale to twój styl, twoje pisanie i nie mój problem. Znowu trollujesz i leczysz kompleksy, podpierając się paroma nickami. Nie czytam twoich bzdurek; napisz dobry wiersz, wejdę z komentarzem. Twoje jadowite, najczęściej bezsensowne wpisy pod wierszami, mnie nie interesują, a złość i chamstwo wymagają terapii. Porada za poradę.
I życzę szczypty pokory + zrezygnowanie z chamstwa, jeśli to w ogóle możliwe. Mam nadzieję, że przeczytasz i coś zrozumiesz. A potem moderacja usunie nasz "dialog", jako niepotrzebny i nie mający związku (właściwie z niczym:)
sterany dnia 08.06.2013 10:44
próby dopasowywania czyjegoś wiersza, do choćby najdoskonalszej formy kończą się zwykle tak jak kończą. I tyle o dyskusji.

Sam wiersz można próbować interpretować, czytać czy co tam czytelnicy z nim zrobią jako utwór samodzielny, tu życzę powodzenia ale również a może przede wszystkim jako część większej całości. Zresztą sam tytuł jest naprowadzeniem na ten tok myślenia.
Notabene tytuł jest powtórzony w pierwszym wersie i moim zdaniem wiersz mógłby się bez nie obejść.

Ale rozumiem zamiar autorki :)

I nie jest ważne czy powstał dalszy ciąg aby ten sposób myślenia otwierał przestrzeń w której można zobaczyć
"parę słów prawdy o kobiecie".

sens aberracji stanowi clou utworu, gdybyśmy mieli tworzyć poezje z samych milusińskich słówek to chyba w wersjach dla Barbie i Kena.
pozdrawiam
IRGA dnia 08.06.2013 12:14
Przedstawiłaś genezę wiersza. Dzięki temu, odczytuję go teraz inaczej, niż na początku. Utwór może z pełnym powodzeniem istnieć samodzielnie. Nasuwa obrazy i skojarzenia uwarunkowane bagażem doświadczeń czytelnika.
Odnośnie niektórych, delikatnie mówiąc, dziwacznych wypowiedzi pod tekstem- masz rację :) Pozdrawiam. Irga
Elżbieta dnia 10.06.2013 17:02
INTUNA, sykomora, Roman Rzucidło, amila, sterany, Irga - dziękuję za czytanie i refleksje. Pozdrawiam.
Bożena dnia 21.07.2013 12:13
Wiersz jest przejściem do kolejnych pozycji w tomiku Elżbiety Tylendy. Zaczyna "Dzień traszki". W zestawieniu z tytułem stanowi pewien kamuflaż, trochę tak jakby chciała sprowokować czytelnika do wysiłku intelektualnego a jednocześnie zachęcić do wędrówki do tego " co było" .. a może "będzie". I tym wszystkim , co nam się zdaje...

Oczywiście, mowa tu o jednym wierszu, jednak w kontekście tomiku, czyli całości, odpowiedź na nurtujące czytelników pytania przyjdzie w kolejnych pozycjach. Tomik mam, czytam jako całość. Ten wiersz traktuje jako wstęp i zachętę. Nie rozczarowałam się. Polecam tym, którzy jeszcze nie mają tomiku w swoich rekach.

Pozdrawiam Autorkę.
Elżbieta dnia 21.07.2013 13:16
Bożeno, dziękuję za trafne spostrzeżenie. Rzeczywiście, ktoś, kto nie ma książki, mógł się w tym tekście pogubić :)
otulona dnia 09.08.2013 11:59
Czytałam w czerwcu, czytam teraz.
Wiersz nic nie traci, a z czasem zyskuje coraz więcej.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
IMAK
VIDEO MAGAZYN
ostatnie wydanie
GRUDZIEŃ 2013

I M A K
internetowy magazyn kulturalny

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XIII Ogólnopolski Ko...
VIII OKP im. Michała...
Ogólnopolski konkurs...
XIV TURNIEJ POETYCKI...
XV OGÓLNOPOLSKI KON...
II OPK JEDNEGO WIERS...
Małopolska Nagroda P...
V OKP Wiersza Klasyc...
XL OKP "O Laur Jabło...
Minikonkurs na ferie...
Użytkownicy
Gości Online: 7
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 163
Nieaktywowani Użytkownicy: 1
Najnowszy Użytkownik: Samotnikai

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

57749448 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005