poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"środa, 17.07.2019
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
paradoks Olbersa
Retrospekcja
O tym jak spotkałem ...
ballada dziadowska
Milczenie
Widzieć mniej więcej
Biały motyl
Hulejnoga
Rocznik 1919
Garmino industrialna...
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Co to jest poezja?
slam?
Poetycka biografia j...
"Moja Fatima"
EKSPERYMENTY
Sekielski, i kto nas...
FRASZKI
Blues
"Co to jest poezja?"...
Leszek Długosz skońc...
Licznik odwiedzin
[licznik]
Karol Maliszewski - Notatki krytyka (9)
Notatki krytyka (9)

Miłość, poezja i śmierć. Żadnych innych tematów nie zauważyłem w wierszach Anny M. Tomaszewskiej. Pierwszy wiersz dotyczy poezji. Bohaterka tłumaczy swojemu mężczyźnie, co stanęło między nimi, co urosło w niej po cichu. Już nie jesteś jedyny – mówi. Dzielisz mnie z kimś. Najciekawszym pomysłem jest tu „rozdzielanie”. „Od rozdzielania, w środku brzucha urosła mi grudka gliny, bije w niej serce, dzwoneczek na alarm”. Rozdziela się więc na tę życiową i na te inną, obrzmiałą poezją, rodzącą inaczej. Wiersz jest wieloznaczny, ja skorzystałem tylko z jednego znaczenia. I więcej takich tekstów znajdujemy w tomie „Wiersze do czytania”. Określa je stylistyka „tłumaczenia się partnerowi”, opowiadania mu ich wspólnego życia. Trochę w tym poczucia winy, a więcej chęci wypowiedzenia miłości, partnerstwa, przywiązania. Owo „tłumaczenie się komuś lub czemuś” jest zazwyczaj przewrotne, ironiczne i dowcipne, skłaniające do przekonania, że mamy do czynienia z chwytem stylistycznym, swoistą figurą retoryczną. Ale jest w tym także cel mimetyczny. Książka została zadedykowana mężowi i synom. O nich się mówi i do nich się mówi. Miłości, o której wspomniałem, nie należy rozumieć tylko erotycznie. Owszem, ta jej część przyniosła bardzo świeże w obrazowaniu fragmenty – sugestywne, poruszające, wręcz ekstatyczne. Ale mamy tu także do czynienia z miłością macierzyńską, miłością do matki, ojca i innych członków rodziny. Rodzinność to kolejna ważna cecha tego świata, tyle żyjącego teraźniejszą chwilą, co zatapiającego się we wspomnieniach, autobiograficznych przywołaniach. Album fotografii rodzinnych pełen jest tak pięknie tu nieskrywanej czułości, lecz nie brak w nim również śmierci. Jakoś szczególnie jadowicie wypełza ona z niektórych fragmentów wierszy Tomaszewskiej. W aureoli ponurej sławy, złowrogiego mitu. Umieranie, chorowanie, cierpienie.
Mimo wszystko na pierwszy plan wysuwa się radosne światło, swoisty blask. Ktoś cieszy się, że żyje, ktoś cieszy się, że pisze wiersz. Nie wiem, czy nazwać to uniesieniem. Z jednej strony bohaterka jakby „fruwała” w każdym słowie, odlatywała balonem frazy, zaś z drugiej coś ją bez przerwy przykuwa do ziemi, zsyła między ziarna piasku, grudy i minerały. Więc nie wiem, czy mogę to nazwać uniesieniem. Mnie w każdym razie unosiło, bo tu każdy wiersz stwarza swoją przestrzeń, wciąga w głąb, daje szansę na porozumienie, na odnalezienie się wśród znaczeń po swojemu. I chociaż widać po drodze znajome obrazki, słychać „gwarę poetycką” ostatnich lat i hołd składany Świetlickiemu, Sosnowskiemu, Dyckiemu itd., to ta asymilacja języków i wątków powiodła się w pełni.
To jest już samodzielny świat i mam wrażenie, że wiersze Tomaszewskiej coś już nam dają osobnego. Gorycz, piekielną inteligencję i odświeżający rodzaj wściekłości daje nam Marta Podgórnik, zaś nostalgią za tajemnicą i metafizycznością powszedniego gestu wieje z wierszy Marzanny B. Kielar. Z debiutanckiego tomu Anny M. Tomaszewskiej kiwa ku nam obłaskawiona śmierć, widać uśmiech na przekór, promieniuje rodzinne ciepło. I wszystko to gęste, splątane, wieloznaczne. To rzeczywiście wiersze do czytania. Do wielokrotnego czytania, bo za każdym następnym otwiera się inna możliwość odczytania. Ja spisałem na gorąco to, co nasunęło się po pierwszym kontakcie.

Karol Maliszewski

Komentarze
AnkaBUM dnia 12.04.2007 10:00
mam wrażenie, że w ten sposób można pisać prawie o wszystkich wierszach, potencjalnego grafomana również
czasami zastanawiam się czy pióro Karola Maliszewskiego nie powinno napełnić się świeżym atramentem
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
IMAK
VIDEO MAGAZYN
ostatnie wydanie
GRUDZIEŃ 2013

I M A K
internetowy magazyn kulturalny

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Lipcowy minikonkurs ...
Informacja moderator...
VII OKP im. Michała ...
Rozstrzygnięcia XXXI...
XIII EDYCJA TURNIEJ...
tomik "Niosę swój k...
Majowy mini-konkurs ...
Prośba o zgłaszanie ...
Kwietniowy mini-konk...
Wyniki grudniowego m...
Użytkownicy
Gości Online: 16
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 081
Nieaktywowani Użytkownicy: 1
Najnowszy Użytkownik: Eliza Anna Falkiewicz

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

47605832 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005