| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
ka_rn_ak
Użytkownik
Postów: 60
Miejscowość: Świętochłowice
Data rejestracji: 11.03.07 |
| Dodane dnia 27.04.2010 16:51:30 |
|
|
Amade
ten grudzień był wyjątkowo czarny. Woźnica, konie
zaprzęgnięte do platformy i krople - wszystko czarne
Konstancja z synem i kilkoma przyjaciółmi doszła
tylko do bramy. Stanęli na granicy, za którą
śmierć chodzi bez maski. Trwali tak póki
ronda kapeluszy nie ugięły się pod cięzarem deszczu;
woźnica spał, konie dobrze znały drogę. Szły leniwie
stawiając kopyta, wiedziały - pasażerowi nigdzie się
nie śpieszy. Nad dołem przechylili trumnę, taką
wielokrotnego użytku. Wraz z szelestem osuwającego
się w lnianym worku ciała wzbierał Dunaj. Pierwsze
ruszyły skrzypce, powoli skradając się po niskich dźwiękach
potem fagot, wiolonczele. Gdzieś z boku klawesyn
podniósł wysokie tony. Dęby kaleczą ciała uderzając
o brzeg. Toczą się z gór kamienie, kwiaty porwane
przez wodę, chusteczka dziewczyny i flet zakochanego
chłopca. Wystające głazy rozdzierają bezradne requiem
grabarz przesypuje zwłoki wapnem, a Wiedeń - wybiera
maski szykując się do kolejnego balu - jestem na ziemi |
|
| Autor |
RE: Wyspa tajemnic /na podst. filmu Martina Scorsese/ |
toman
Użytkownik

Postów: 11
Miejscowość: Tarczyn
Data rejestracji: 27.12.08 |
| Dodane dnia 28.04.2010 09:55:17 |
|
|
szkielet nie może odejść
w bloku B zostały jeszcze buty
ludzie duchy
opętani lękiem
przykuci do miejsca
wypatrujący z nadzieją
jednej chwili poczytalności
pośród pozostałych złudzeń
dźwięki V symfonii Mahlera
wywołują napięcie
wstrząsające obrazy
kolejno wyławianych
odsłaniają listę nieobecności
światło latarni
(w)puszcza okiem
wwierca się w mózg
poddając go lobotomii
"Biedny, kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby"- Stanisław Jerzy Lec
http://www.mojewiersze.bulok.info/index.php
Edytowane przez toman dnia 29.04.2010 08:10:59 |
|
| Autor |
RE: spór między harmonią a wyobraźnią* - paradoks czarnego konia |
ASK
Użytkownik
Postów: 13
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 16.05.08 |
| Dodane dnia 28.04.2010 16:57:45 |
|
|
la primavera maestro, to sen.
młodość zwycięża, gdy koń biały mknie.
uśmiechem largo skrzyp piór mówi: fruń
w życie allegro za mocny dźwięk strun.
krzyże złamane, l'estate, g-moll.
presto, tak bardzo ognisty rwie koń.
popiół spod kopyt kaskadą brzmień spadł
na dni spalone i zgrane do cna.
sny z della Pieta śnieżyście skrzą z nut
a dusza skrzypiec zamarzła jak Bóg.
*) Il Cimento dell`Armonia e dell`Invenzione
Edytowane przez ASK dnia 28.04.2010 17:01:00 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
kozienski8
Użytkownik
Postów: 178
Miejscowość: Obidza
Data rejestracji: 03.07.08 |
| Dodane dnia 28.04.2010 19:05:54 |
|
|
Klarnecista
Klarnet oczyszcza moje wnętrze, wysysa gorycz z dna sumienia,
gadam więc w niego złym powietrzem by chociaż trochę w lepsze zmienił.
Myśli jak włosy końskiej grzywy, wściekłym galopem poplątane
prostuje w labiryncie krzywym, wygładza w bardziej uczesane.
Warto go było pytać o to gdy przyszedł sezon na czereśnie,
bo po tym dawał je z ochotą ale bez tego nigdy wcześniej,
a tym co po tym nie uciekli i nam też czasem gdy padało
przynosił w przerwie opowieści z pasieki miodu cały dzbanek.
My wyuczeni udawania, dziewczyny chyba bardziej szczerze,
nie to braliśmy z opowiadań co nam darował w dobrej wierze,
nam nie chodziło o słuchanie, im pewnie też o to nie stało,
bo kiedy miodu brakło w dzbanie, znów było szkoda że padało.
Zbyt wyrośnięci by spokornieć, na dźwięk klarnetu, czereśniami,
ciągle chcieliśmy zabaw w wojny a tu to ciągle rozstrzelano,
one też chyba miały rację, nie dorośnięte, do niczego,
chciały się skryć przed całym światem, dalej zabawą w chowanego.
Gdy minął sezon na podchody, odszedł czarodziej klarnecista,
my pokorniejsi choć nie młodzi, dziewczyny bardziej rzeczywiste,
wracamy znów po tamte słowa, które z gronika bez dobosza,
płyną tak samo znów od nowa z palcem na ustach cicho - sza.
Bronek z Obidzy |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
IRGA
Użytkownik
Postów: 74
Data rejestracji: 04.02.09 |
| Dodane dnia 29.04.2010 07:07:10 |
|
|
preludium burzy
szumiało jak zwykle
mewy krzyczały
dwudźwiękiem
zerwał się szkwał
bez taktu
monsieur Chopin
na niebie ujrzałam
spłoszone nuty
deszcz
to przecież zapłakana woda
dlatego krople tak chętnie
lgną do twarzy
w krtani grzęźnie głos
żałobna kompozycja
monsieur Chopin
|
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
albi
Użytkownik
Postów: 28
Miejscowość: kamienica polska
Data rejestracji: 30.04.07 |
| Dodane dnia 29.04.2010 12:49:14 |
|
|
niepotrzebny blues
wkoło wszyscy na nie
dlatego zaśpiewam ci tak
nie mów że nie mamy nic
że w sercu wolności brak
i wszystko powtarza się
powraca jak smętny blues
teraz liczy się blues
który nie jest na nie
przecież my kochamy się
chcę powtarzać tak tak
z ziomami których nie brak
w świecie gdzie tylko jest nic
nie może tu być tylko nic
kiedy układał się blues
odeszła pozostał jej brak
mnie powiedziała że nie
innym mówiła że tak
i oddawała im się
zgubiliśmy tak się
jak liście niczyje jak nic
pod nogą w błocie gra takt
kolorów depczę gdy blues
w szarudze śpiewa nie nie
i melodii mu brak
miłości w ludziach jest brak
niech świat chory męczy się
luksusy miałem dziś nie
w głowie kompletne mam nic
dobrze że była jak blues
zamiast dymu tic tak
od dziś nie zastąpi tak
nie będzie słodyczy jej brak
ale pozostał ten blues
który napisał sam się
jak gdyby nigdy nic
sestyną bo czemu tak nie
bo wszędzie nie zamiast tak
z miłości nic - wolności brak
i nucę się przez łzy jak blues
|
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
voytek72
Użytkownik
Postów: 5
Miejscowość: pomorze
Data rejestracji: 22.05.09 |
| Dodane dnia 29.04.2010 22:09:11 |
|
|
a mężczyzna a kobieta
a mężczyzna podejdzie do okien do wnętrz
kwiaty zaschnięte na kość zrosi zielenią
zapuka do powiek uniesie przeczyta ich treść
zwiąże silnym zapachem otuli niedzielą
a kobieta odważnie nago stanie w drzwiach
pozwoli dłoniom wypuścić na wiatr sekrety
jak dziecku bajkowo opowie zabije strach
spłonie wieczornym ogniem wyruszy naprzeciw
a wspólnie zbudują z czterech złożony kąt
i czajnik i stół i koty kurzu za szafą
świadectwo w kołysce codzienną radość i trud
i pewność że tylko ze sobą już żyć potrafią |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
Senesino
Użytkownik

Postów: 16
Data rejestracji: 17.10.08 |
| Dodane dnia 30.04.2010 17:56:23 |
|
|
Christoph Willibald Gluck: J'ai perdu mon Eurydice
Kiedy Orfeusz traci Eurydykę po raz
drugi - ale tym razem z własnej winy, bo go
podkusiło i gdyby nie pomoc Amora,
to zapomnij, przepadłby w tym piekle głęboko
lirycznej śmierci - i gdy ona znowu martwa
upada, tak okrutnie martwa i nikogo
to nie obchodzi, wtedy... to wtedy ta aria,
w niej rozpacz sięgnie szczytu. Tak się właśnie tuli
kobietę, tę kochaną, którą zabrał Tartar.
Cyt! Słyszysz, jak się smucą skrzypce i altówki? |
|
| Autor |
RE: Chopin gra Bethovena ,Beethoven Schumanna |
Jarosław Trześniewski-Jotek
Użytkownik

Postów: 118
Miejscowość: Mława/Warszawa
Data rejestracji: 01.12.08 |
| Dodane dnia 30.04.2010 18:13:50 |
|
|
Chopin gra Beethovena ,Beethoven Schumanna
niebawem kończy się
XIV wielkanocny festiwal Ludwiga van Beethovena
na rogu Królewskiej i Marszałkowskiej
wielki bilbord- kartka z komiksu
Chopin z Schumannem w obłokach
(nie) wypowiedzianych słów
na potrzeby kampanii inaugurującej
obchód oddziałów zamkniętych
trwa szturm smyczków i kwartetów
w saskim ogrodzie bataliony
jeszcze nie przyleciały
pachną narcyzy zaczynają kwitnąć forsycje
Fryderykowi zdaje się że
Robert podkpiwa z Ludwiga
ten nieufnie patrzy na nich
nie umie odczytać mowy z ust
chyba zapomniał zapisać login i hasło
do swojej ostatniej symfonii
forsycje nabrzmiewają
Warszawa 30 marca 2010 roku
Edytowane przez Jarosław Trześniewski-Jotek dnia 30.04.2010 18:14:45 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
kbugajska18
Użytkownik

Postów: 6
Miejscowość: Węgrzynów / Kielce
Data rejestracji: 24.08.09 |
| Dodane dnia 30.04.2010 21:25:28 |
|
|
Zaśpiewaj mi do ucha
Zaśpiewaj mi do ucha cicho
Szepnij pieszczotą
Zaśpiewaj delikatnie
Ckliwie
Siedzimy tuż obok
Wybrani z przypadku
Połączeni jednością
Dnia godziny miejsca
Jedno spojrzenie mówi
Nie jesteśmy sobie obcy
Jest coś więcej
Może teraz jeszcze tego nie wiemy
Zaśpiewaj mi do ucha cicho
Szepnij pieszczotą
Zaśpiewaj delikatnie
Ckliwie
Błądzimy wieloma ulicami
By spotkać się na rogu jednej z nich
Przypadkiem znajdujemy siebie
Siebie nie szukając wcale
Zaśpiewaj mi do ucha cicho
Szepnij pieszczotą
Zaśpiewaj delikatnie
Ckliwie
Pieśń nowego dnia bez ciebie
Choć z tobą w sekundzie każdej
Pieśń o przyśnionym szczęściu
Które nie zdarza się co dzień
Choć jest dla każdego
Zaśpiewaj mi zaśpiewaj mi zaśpiewaj mi
Do ucha
Zaśpiewaj mi do ucha cicho
Szepnij pieszczotą
Zaśpiewaj delikatnie
Ckliwie
Edytowane przez kbugajska18 dnia 30.04.2010 21:27:44 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
baboan
Użytkownik
Postów: 63
Miejscowość: Wieden
Data rejestracji: 17.03.08 |
| Dodane dnia 30.04.2010 21:27:49 |
|
|
Hebanowe
przeraźliwie smutne oczy
zahipnotyzowane muzyką
chce być szczęśliwa
pełnokrwista melodia rozpaliła ogień
wirują nogi
dopóki brzmią dźwięki
jak wąż zwija się w amoku
dusza zagubiła istotę
włosy falami spadają na parkiet
odkrywają rozkosz
jeszcze raz natoczył Bachus
puchar krwawego wina
łyka zachłannie
namiętność tej chwili
nie marzy o jutrze
w rzeczywistości nic się nie liczy
lirycznie śni na jawie
szaleństwem szczęśliwa gdy tańczy
brutalność życia schowała pod maskę
|
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
janeczek
Użytkownik
Postów: 2
Miejscowość: katowice
Data rejestracji: 29.04.10 |
| Dodane dnia 30.04.2010 21:56:20 |
|
|
Instrumenty drzewniane
lubię drzewa różne
muzyczne jak
świerk
i jesion i modrzew
lubię iść i milcząc drżeć
i kroki kłaść jak liść na wiatr
w ich nietaktownym
szumie
pociszającej pieśni
unieświadomienia
tak brodzę przez drzew morze
podczas gdy las milczy dumnie
że cisza to też muzyka
lubię kiedy czasem
na drzewie się posiew
śpiewem pośród kiści
dźwięcznie kwieciem ziści
- jesienią przedwiośnie
tak brzmią gałęzie strun
kiedy drzewo rośnie
a ja tak brodzę przez drzew morze
podczas gdy las wciąż milczy dumnie
że cisza to jego muzyka
________________________________________________
Szanowny Panie,
w konkursie mogą wziąć udział użytkownicy, którzy założyli w Serwisie konto najpóźniej 31.03.2010 r. Pana wiersz nie będzie więc brany pod uwagę.
moderator2
Edytowane przez moderator2 dnia 01.05.2010 14:45:21 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
Wojciech Roszkowski
Użytkownik
Postów: 426
Miejscowość: Tykocin
Data rejestracji: 22.12.07 |
| Dodane dnia 30.04.2010 23:43:51 |
|
|
rozpoznawanie zapachów
(...) przez czarne klify, przez rzeki bez mostu,
wędrujesz we mnie.
Fernando Pessoa
dopóki nasze kobiety krwawią w piasek, w kocie
kuwety, podlewają miejsca, gdzie nic nie wyrośnie,
to dobrze. tak właśnie ściele się ugór, wydmy
z popiołem w środku. nie znam tu nikogo. dach mojego
domu jest grafitową płachtą z worków na zwłoki.
oddychamy przez niewielki prześwit. spróbuj,
możesz wysunąć palec. smętne są pieśni w lizbonie,
wleczone w szpary między żebrami przez zadymione okna
tawerny. saudade, saudade skrapla powietrze, żłobi wstęgi fal.
tym właśnie przenika fado: zmęczeniem oceanu,
postrzępioną sierścią, odcieniem jodyny. jest wiele ulic i placów,
gdzie kamienie ścierają blizny, stare tatuaże, także ciebie.
a nad ranem toną w rdzy. podmiejskie kolejki, czerwonawe
pięty dziewczyn, wysuszone dłonie kobiet - wirujący
korowód. i niech pachnie nam safian, i niech płynie fado: kirem,
z ptakami na uwięzi, rybami. w smaku młodych piersi.
w czymkolwiek.
Edytowane przez Wojciech Roszkowski dnia 30.04.2010 23:52:27 |
|