poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Czwartek, 29.10.2020
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Prenatalnie
w pajęczej sieci
szepty
aborcja człowiek to ...
Ulica jest /z/ kobietą
Kawiarnia
Utracone piękno
Ballada o lipcowej z...
ona - samotna
słowo o symonii
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
slam?
Parafrazy
,, limeryki"
Co to jest poezja?
ABC Haiku
"Na początku było sł...
Pamiętam
Nobel nie zwalnia od...
XLVI Ogólnopolski Ko...
jak myślicie czy poe...
Licznik odwiedzin
[licznik]
Zobacz Temat
poezja polska - serwis internetowy | POEZJA I OKOLICE | FORUM - czyli o wszystkim co interesuje poetów i nie może być gdzie indziej zakwalifikowane
Strona 48 z 54 << < 45 46 47 48 49 50 51 > >>
Autor RE: W rodzinie Króla Dawida. Kobiety
abirecka
Użytkownik

Postów: 932
Miejscowość: Wieliczka
Data rejestracji: 01.06.11
Dodane dnia 10.03.2018 09:31
I. Abiszag

Szunemitka mówi:

Nieprawda że król do niczego -
nie patrzyłby na mnie aż z taką miłością
Tylko to babsko tłuste
wypacykowana Batszeba
pachnidłem cuchnąca mdlącym
wciąż sępim kinolem
węszy i jadowicie jątrzy -

*
a ja piersią go grzeję
dmucham w kreseczkę warg
uczę pieszczoty trzepotem
rzęs długich i ciemnych bardzo

I jeszcze w me łono popłynie
nasieniem lawa wrząca
bo nie Batszeba ale ja -
Abiszag - królowi zrodzę

Proroka-pogrobowca

II. Królowa Saby

Jak błogo z Mędrcem obcować
Oblubieńcem-Królem o pachnących

policzkach śniadej Judei
jak grzędy balsamu na stokach
złotego Jeruzalem

Onyksami tęczówek go słuchać
pereł potrząsać sznurami
podzwaniać bransoletami -

A wonnościami Arabii
tą purpurową nitką
owinąć sobie wokół
małego palca u nogi -

syna naszego pępowiną


"Na początku było Słowo, a słowo było u Boga i Bogiem było Słowo..." (Prolog Ewangelii wg św. Jana)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dwoistość
abirecka
Użytkownik

Postów: 932
Miejscowość: Wieliczka
Data rejestracji: 01.06.11
Dodane dnia 08.03.2018 15:13
Ola Cichy napisał/a:
siedem lat nieszczęścia
w odłamkach

jednym spojrzeniem pod żebro
potem płynnie w lewo

wbrew powszechnym opiniom
nie wylewa się

gęstnieje

pomiędzy słowem
błękitne krzywe odbijają

przy ostrej krawędzi
wychodzą poza kolor

czerwonej szminki


Z flakonu perfum
jak życie kanciastego
kropla wonności ostatnia -

A wtedy panią jesienną
podmienia odbicie w lustrze
na zielono ubrana dziewczynka
i z warkoczykiem lnianym

Lecz te wspomnienia nie kolą
bo zranić nie potrafią
gdy Czas rozkwita Czerwcem
różą stulistną Dobrej Przemiany

Dlatego z perfum flakonu
niby życie obłego
smuga wonności pierwsza

I choć jesienną dziewczynkę
w lustrze odbicie podmienia
będzie nim zawsze wiosenna
słonecznie radosna pani


"Na początku było Słowo, a słowo było u Boga i Bogiem było Słowo..." (Prolog Ewangelii wg św. Jana)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam? wiwisekcja
Ola Cichy
Użytkownik

Postów: 387
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 21.01.09
Dodane dnia 08.03.2018 10:44
siedem lat nieszczęścia
w odłamkach

jednym spojrzeniem pod żebro
potem płynnie w lewo

wbrew powszechnym opiniom
nie wylewa się

gęstnieje

pomiędzy słowem
błękitne krzywe odbijają

przy ostrej krawędzi
wychodzą poza kolor

czerwonej szminki
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wróżba niedoskonała ;)
abirecka
Użytkownik

Postów: 932
Miejscowość: Wieliczka
Data rejestracji: 01.06.11
Dodane dnia 17.02.2018 23:57
Żeby choć raz się spełniło - zrealizowało - dokonało
na beton i mur - na sicher - pewne na sto procent
całe moje życie niby ten kompost lub po kawie osad
co na dnie filiżanki malowanej w fiołki
szkicuje smoka lub rozgwiazdę wśród motylich czułek -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Po to by natychmiast wypłukane wrzątkiem
zamienić się na czas przyszły o słodkawej woni
z lizolem balsamicznych traw i aptecznej aury


"Na początku było Słowo, a słowo było u Boga i Bogiem było Słowo..." (Prolog Ewangelii wg św. Jana)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam? tki tli
Ola Cichy
Użytkownik

Postów: 387
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 21.01.09
Dodane dnia 11.02.2018 11:51
ma babka zioła na dobry sen
ma napary na miłość

na pocałunki
i różowy świt

dlaczego mam ukrywać uczucia
przecież ona kocha cały ten cyrk

wlentynki
misie
pysie
i

dobrze wiedzieć że
ma serce

oddałem jej kartę
kredytową

ślub na plaży

mam nadzieję
na jej rychły powrót

ma przecież babka zioła
na-
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam?
abirecka
Użytkownik

Postów: 932
Miejscowość: Wieliczka
Data rejestracji: 01.06.11
Dodane dnia 03.02.2018 20:06
Ola Cichy napisał/a:
Wyciąg z chmielu koi nerwy. A z melisy
ułatwia zasypanie.

Życie pomniejszone o vat.
Od zeszłego roku.

Na wyższych poziomach wig wzrósł
o trzy i pół procenta.
Na liście wszechczasów

chabrowo.

Piszę wiersz.
Zielone listki, rubinowe płatki
oplecione żywiołami słów.

Darowizna tych,
które jeszcze nie-


"Z vademecum medycyny ludowej"

Czy sen bez snów zawiąże
serdecznik na supeł - smutek
bądź melisa z zielem świętojańskim?

Słonecznie i cytrynowo pachnie rojownik
podobnie jak utarty korzeń imbiru
co parzy spierzchnięte wargi

nie naparem. Pocałunkiem.


"Na początku było Słowo, a słowo było u Boga i Bogiem było Słowo..." (Prolog Ewangelii wg św. Jana)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: :) Zielnik
Ola Cichy
Użytkownik

Postów: 387
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 21.01.09
Dodane dnia 03.02.2018 12:56
Wyciąg z chmielu koi nerwy. A z melisy
ułatwia zasypanie.

Życie pomniejszone o vat.
Od zeszłego roku.

Na wyższych poziomach wig wzrósł
o trzy i pół procenta.
Na liście wszechczasów

chabrowo.

Piszę wiersz.
Zielone listki, rubinowe płatki
oplecione żywiołami słów.

Darowizna tych,
które jeszcze nie-
Edytowane przez Ola Cichy dnia 03.02.2018 16:35
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam?
abirecka
Użytkownik

Postów: 932
Miejscowość: Wieliczka
Data rejestracji: 01.06.11
Dodane dnia 31.01.2018 18:12
Ola Cichy napisał/a:
To tylko złudna myśl.
Kropki, duże litery. Inne narodzone znaki
interpunkcyjne. Skutki twardej spacji.

Amatorszczyzna.

Improwizuję. Linijka długa,
krótka.

Nie mam wątpliwości. Prowizorki
trzymają się najdłużej.

Chciałabym wystartować w Igrzyskach.
Zaczynają się piątego lutego.
Według nieoficjalnych doniesień
lista uczestników jest już zamknięta.

Tradycyjnie piszę piórem.
Biorę odpowiedzialość
za słowo.

Bez rezerwacji.


Siewca wyszedł siać ziarno (...) gdy siał (...) padło na ziemię żyzną (Łk 8, 4.8)

a ono
SŁOWEM zakiełkowało

To SŁOWO Boże
w przemianie serca -

listeczkiem się stało

Liścia rozetka
łodyżkę kieruje -

ku Światłu

Pączka kopułka
strzela zielenią -

na biało

Zapachem
czterech żywiołów -

piszę wiersz

wiersz zadedykowany 17 września 2005 roku Księdzu Bogdanowi Korduli w podzięce za podpowiedzenie tematu :)


"Na początku było Słowo, a słowo było u Boga i Bogiem było Słowo..." (Prolog Ewangelii wg św. Jana)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam? z radości?
Ola Cichy
Użytkownik

Postów: 387
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 21.01.09
Dodane dnia 31.01.2018 16:51
To tylko złudna myśl.
Kropki, duże litery. Inne narodzone znaki
interpunkcyjne. Skutki twardej spacji.

Amatorszczyzna.

Improwizuję. Linijka długa,
krótka.

Nie mam wątpliwości. Prowizorki
trzymają się najdłużej.

Chciałabym wystartować w Igrzyskach.
Zaczynają się piątego lutego.
Według nieoficjalnych doniesień
lista uczestników jest już zamknięta.

Tradycyjnie piszę piórem.
Biorę odpowiedzialość
za słowo.

Bez rezerwacji.
Edytowane przez Ola Cichy dnia 31.01.2018 17:08
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam?
abirecka
Użytkownik

Postów: 932
Miejscowość: Wieliczka
Data rejestracji: 01.06.11
Dodane dnia 29.01.2018 13:58
Kazimiera Szczykutowicz napisał/a:
śmierć jest kropką
na końcu życia

w żałobnych kirach
zrodzony krzyż


narodzenie Maleńkiego
rozpoczyna się wielką literą Radości


zob.: http://www.poezja-polska.pl/fusion/readarticle.php?article_id=35635

Oj działo się wtedy; podziało ;-) Przecież w Bożym Narodzeniu i to w jego samym centrum tkwi "znak, któremu sprzeciwiać się będą".

:)))


"Na początku było Słowo, a słowo było u Boga i Bogiem było Słowo..." (Prolog Ewangelii wg św. Jana)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam?
Kazimiera Szczykutowicz
Użytkownik

Postów: 217
Miejscowość: Kielce
Data rejestracji: 06.04.14
Dodane dnia 29.01.2018 02:39
śmierć jest kropką
na końcu życia

w żałobnych kirach
zrodzony krzyż


narodzenie Maleńkiego
rozpoczyna się wielką literą Radości
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: :)
Ola Cichy
Użytkownik

Postów: 387
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 21.01.09
Dodane dnia 24.01.2018 12:15
Dziękuję.
Słowo ma zawsze wagę i moc.:)
O.
Edytowane przez Ola Cichy dnia 24.01.2018 12:32
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam?
adaszewski
Użytkownik

Postów: 525
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 03.11.10
Dodane dnia 23.01.2018 19:38
narodził się Chrystus dla Przybosia
mruga
jedna linijka bardzo długa
kolejna tak krótka, że bez jednej nawet spacji
narodził się jakby się kto dosiadł
mimo rezerwacji


------------------------------------------------------------------------------------------------
Olu, bardzo dziękuję za piękną odpowiedź. Wybacz moja ubogą, ale lepsze to, niż milczenie. Chyba...


adaszewski
Edytowane przez adaszewski dnia 23.01.2018 19:43
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam?
Ola Cichy
Użytkownik

Postów: 387
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 21.01.09
Dodane dnia 22.01.2018 20:27
Narodził się Chrystus dla Filipa. I dla mnie.
Leży w szopce na rynku. W białym sweterku.
Mruga niebieskimi oczkami.

Da pani piątaka na wino? Daję dychę.
Noga Filipa cała w strupach.

Chcę ci powiedzieć, że moc truchleje.
I gwiazda betlejemska.

Że czasami zmarli

budzą mnie nocą. Że ta kropka,
to właśnie ta kropka.

Że z tej samej Księgi jesteśmy.

Słyszę, korzenie
ciągną krew- jak wodę.
Edytowane przez Ola Cichy dnia 23.01.2018 18:42
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam?
Kazimiera Szczykutowicz
Użytkownik

Postów: 217
Miejscowość: Kielce
Data rejestracji: 06.04.14
Dodane dnia 22.01.2018 10:32
Dlaczego
(ze zbioru prozy poetyckiej "Wzdłuż rozdarcia" - wydane 2017)

Gdzie człowiek stoi, tam środek jego świata. Kręcą się wokół niego gwiazdy i całe niebo. On sam także kręci się wokół siebie. Wyrasta, doskonali na wzór, gromadzi i postrzega.
Ile ma zmysłów? - to zależy od wrażliwości.
Własne ego - woli siebie niż kogoś innego.
Człowiek - PAN.

Tylko... dlaczego musi umierać (chociaż tego nie chce)?
Edytowane przez Kazimiera Szczykutowicz dnia 23.01.2018 15:02
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam?
adaszewski
Użytkownik

Postów: 525
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 03.11.10
Dodane dnia 20.01.2018 21:50
Chrystus - tylko w szopkach
wina - nie mniej, niż liter

kropka.
Mimo braku wielkich liter.

Co się dzieje?
Jaki sens ma ten twój upór?

Nie jedz
trupów...


adaszewski
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam?
abirecka
Użytkownik

Postów: 932
Miejscowość: Wieliczka
Data rejestracji: 01.06.11
Dodane dnia 20.01.2018 17:48
Ola Cichy napisał/a:
pod schodami niebios zatrzęsienie.
aksamitu. pijanych woni.
czułych płatków bzu.

całopalenia.
jak skrzydła ćmy.


"Nasz skromny fiołek mógłby wyświadczyć ogromną przysługę poszukiwaczom metali, gdyby tylko wiedzieli...Tam gdzie pod powierzchnią ziemi znajduje się cynk, fiołki rosną bujnie i gęsto." napisała Anne-France Dautheville w "Sekretach roślin". Kraków 2017. - s.112


"Na początku było Słowo, a słowo było u Boga i Bogiem było Słowo..." (Prolog Ewangelii wg św. Jana)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam? złodziejka
Ola Cichy
Użytkownik

Postów: 387
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 21.01.09
Dodane dnia 20.01.2018 10:19
pod schodami niebios zatrzęsienie.
aksamitu. pijanych woni.
czułych płatków bzu.

całopalenia.
jak skrzydła ćmy.
Edytowane przez Ola Cichy dnia 20.01.2018 13:03
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam?
abirecka
Użytkownik

Postów: 932
Miejscowość: Wieliczka
Data rejestracji: 01.06.11
Dodane dnia 14.01.2018 15:06
Ola Cichy napisał/a:
w dniu 13.01 Ola Cichy napisała:

i uzupełniła...

W zwolnionym tempie.
Zalokowała w celu wiadomo... reklamowym.

PEŁNA WERSJA

TEATRZYK "MATRIX-REAKTYWACJA"

ma zaszczyt przedstawić

"Być albo nie"

Występują:

SKI- jako kierownik budowy pomnika
WSKI- kurator przyszłej wystawy
PAN COGITO- największy przegrany
POMAZANIEC- pretendent do

PÓŁNAGA DZIEWOJA- maniaczka medialna
OSOBA ZWANA BABCIĄ- rola do ustalenia

ROBOTNICY- ochotnicy z publiczności (typ żylastego kowala)
EKIPA TELEWIZYJNA; dziennikarka (ta ruda), operator (skład lokalny)

Scena w półmroku.
Z prawej strony wyłania się grupka 4 robotników (typ według opisu- dla chętnych ekspozycja klaty- Opakowania Zbiorcze zoo, Szczecinek Klonowa 2). Na podnośniku marmurowy postument (Czarna Maria). Po wycentrowaniu robotnicy opuszczają postument, rozbieraj klatę i odchodzą na bok.

Nadchodzą WSKI, SKI w pomarańczowych kaskach.
Światło na postument.

WSKI
(wyraźnie do Ski)

No to Błoński. Bez dwóch zdań.
Takie mam przeczucia.

(rozgląda się z niesmakiem po placyku)

Co za błoto!
Trzeba posprzątać. Toto.

(Kiwa na stojących. Przystępują.)

SKI
(zirytowany)

Jako kurator protestuję.

(Robotnicy z nadzieją unoszą głowy znad mioteł. Przerywają sprzątanie.)

W teczce jest Wyka!

WSKI
(Poprawia krawat. Robotnicy z rozczarowaniem wracają do przerwanej czynności. Jeden ewidentnie odstaje.)

Tiaaaaa... coś tu tyka.

(Rozgląda się zaniepokojony. Jeden z pracowników grzebie podejrzanie w kieszeni.)

SKI
(prześmiewczo)

Omamy...

(Spostrzega Półnagą Dziewoję w stroju służbowym. Zmienia ton.)

Wyobraźni...
Jaźni...

(Nieco zmieszany. Spogląda na dziewoję sunącą w kierunku postumentu)

Tak.Trzeba to załatwić zanim odsłonią pomnik.

cd.nastąpi

:)

cd.

Ku zaskoczeniu.

Wski rusza, przyspiesza w okolicy i wyprzedza zdezorientowaną Dziewoję.
Ski dołącza, wyjmuje z teczki projekt tablicy pamiątkowej. Przymierza.
Odwraca się i przymierza. Wski podąża wzrokiem. Kiwa z dezaprobatą głową.
Wychodzą machając w zdenerwowaniu rękami.
Robotnicy również.

Dziewoja rusza ponownie. Obchodzi postument z lewej strony. Wraca. Robi pozy.
Ktoś nadchodzi.
Dziewoja zastyga.

Słychać szuranie kapci i stłumione chrząknięcie; hm,hm...

Wchodzi Pan Cogito. W piżamce. Szczęka w kieszonce.

PAN COGITO;
Hm,hm...

(Sięga ręką o kieszonki. Wyjmuje szczękę. Przymierza. Się. Sięga ponownie do kieszonki. Rezygnuje. Znudzony?)

Słychać skradanie. Pan Cogito i Dziewoja nikną w cieniu.

Przy postumencie pojawia się jeden z robotników. Z drabinką (stopni trzy). Przystawia. Wdrapuje się na postument. Zdejmuje triumfalnie kombinezon. Ujawnia tożsamość Pomazańca. Wydaje triumfalne; hę, hę...

POMAZANIEC
Hę, hę...

(wysuwa lewą nogę)

Hę!


Nieruchomieje.
Z cienia wyłania się Dziewoja w cekinowej mini. Podkrada się do drabinki. Wspina.

Pomazaniec prezentuje.
Miny i pozy.
Półnaga Dziewoja lokuje. Cekinowa mini, śledzik jednowersowy w prawej ręce.

Błysk flesza z cienia.

Z góry zjeżdża pusty kosz Melpomene. Dziewoja wsiada.W tle ORŁA CIEŃ.
Kosz rusza powoli.

GŁOS Z GÓRY
(zirytowany)

Co za baby! Przeca mówiłem, że kosz się zarwie!
Zrzucamy kilogramik!

Dziewoja upuszcza srebrną tacę ze śledzikiem.

Ekipa telewizyjna rejestruje.
Ruda potrząsa włosem.

Śledzik chlupie na betonik.

Zaskoczony Pomazaniec zmienia nogę.
Kosz mknie w górę.

Z kulis słychać głos nachodzącego SKI

SKI
A pan tu czegoooo...?

KURTYNA

Gaśnie światło.
Zdezorientowana publiczność wychodzi.

Na scenie pojawia się zakapturzona postać (znana jako Maria J.).
Wyciąga spray. Grafituje kurtynę.
Z półmroku wyłania się napis w srebrnym kolorze:

DAJMONION

Postać(znana jako Maria J.) znika za drzwiami z napisem EXIT,

gdy niczym niezrażona Dama Trefl przywołuje do porządku Pana Cogito, przypominając temu i "widzącemu", i "wołającemu" [niekiedy szeptem], iż:

I. HERRN COGITO'S DICHTUNG

O niej nie powie nic
zbiedzona maciejka o pijanej woni
użyczonej przez aldehydowe floksy -

zawsze gdy na niebie bladoliliowym
fioletowa pełnia

II. "A może spróbować przeżyć własną śmierć?" (Cesarz Karol V Habsburg)

Słoneczniej lub pochmurniej
Gorzej bo lepiej nie będzie
Głupiej. O to na pewno

kiedy spiczastym uchem elfa
łowię pogłosy konkretnych słów
umoszczonych pod schodami niebios

tę prawdę natchnioną co żywi się bezpyłem
i rezedą rozsianą pośród spalonych
mostów niemożliwych do przejścia


III. PRZESZŁOWIECZNE FIOŁKI

W sadach ich rosło najwięcej -

Pod kasztanami
zatrzęsienie aksamitnej woni
jak jedwabna cisza


IV. ŻYCIE POZAGROBOWE. CMENTARZ ŁYCZAKOWSKI

Anioł uśmiecha się chłopcem
z grobu sprząta liście przepalone znicze
ściera wilgoć flanelowym skrzydłem

Pachnie wetiwerem

V. FANTOM

obrys męskiej sylwetki
w listopadowym roztworze
z poświaty krakowskich ulic

gdzie ślepookienne kamienice
oparte o mury -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
płyną do morza starowiślną


"Na początku było Słowo, a słowo było u Boga i Bogiem było Słowo..." (Prolog Ewangelii wg św. Jana)
Edytowane przez abirecka dnia 14.01.2018 15:09
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: slam? kopia zapasowa:)
Ola Cichy
Użytkownik

Postów: 387
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 21.01.09
Dodane dnia 14.01.2018 10:45
w dniu 13.01 Ola Cichy napisała:

i uzupełniła...

W zwolnionym tempie.
Zalokowała w celu wiadomo... reklamowym.

PEŁNA WERSJA

TEATRZYK "MATRIX-REAKTYWACJA"

ma zaszczyt przedstawić

"Być albo nie"

Występują:

SKI- jako kierownik budowy pomnika
WSKI- kurator przyszłej wystawy
PAN COGITO- największy przegrany
POMAZANIEC- pretendent do

PÓŁNAGA DZIEWOJA- maniaczka medialna
OSOBA ZWANA BABCIĄ- rola do ustalenia

ROBOTNICY- ochotnicy z publiczności (typ żylastego kowala)
EKIPA TELEWIZYJNA; dziennikarka (ta ruda), operator (skład lokalny)

Scena w półmroku.
Z prawej strony wyłania się grupka 4 robotników (typ według opisu- dla chętnych ekspozycja klaty- Opakowania Zbiorcze zoo, Szczecinek Klonowa 2). Na podnośniku marmurowy postument (Czarna Maria). Po wycentrowaniu robotnicy opuszczają postument, rozbieraj klatę i odchodzą na bok.

Nadchodzą WSKI, SKI w pomarańczowych kaskach.
Światło na postument.

WSKI
(wyraźnie do Ski)

No to Błoński. Bez dwóch zdań.
Takie mam przeczucia.

(rozgląda się z niesmakiem po placyku)

Co za błoto!
Trzeba posprzątać. Toto.

(Kiwa na stojących. Przystępują.)

SKI
(zirytowany)

Jako kurator protestuję.

(Robotnicy z nadzieją unoszą głowy znad mioteł. Przerywają sprzątanie.)

W teczce jest Wyka!

WSKI
(Poprawia krawat. Robotnicy z rozczarowaniem wracają do przerwanej czynności. Jeden ewidentnie odstaje.)

Tiaaaaa... coś tu tyka.

(Rozgląda się zaniepokojony. Jeden z pracowników grzebie podejrzanie w kieszeni.)

SKI
(prześmiewczo)

Omamy...

(Spostrzega Półnagą Dziewoję w stroju służbowym. Zmienia ton.)

Wyobraźni...
Jaźni...

(Nieco zmieszany. Spogląda na dziewoję sunącą w kierunku postumentu)

Tak.Trzeba to załatwić zanim odsłonią pomnik.

cd.nastąpi

:)

cd.

Ku zaskoczeniu.

Wski rusza, przyspiesza w okolicy i wyprzedza zdezorientowaną Dziewoję.
Ski dołącza, wyjmuje z teczki projekt tablicy pamiątkowej. Przymierza.
Odwraca się i przymierza. Wski podąża wzrokiem. Kiwa z dezaprobatą głową.
Wychodzą machając w zdenerwowaniu rękami.
Robotnicy również.

Dziewoja rusza ponownie. Obchodzi postument z lewej strony. Wraca. Robi pozy.
Ktoś nadchodzi.
Dziewoja zastyga.

Słychać szuranie kapci i stłumione chrząknięcie; hm,hm...

Wchodzi Pan Cogito. W piżamce. Szczęka w kieszonce.

PAN COGITO;
Hm,hm...

(Sięga ręką o kieszonki. Wyjmuje szczękę. Przymierza. Się. Sięga ponownie do kieszonki. Rezygnuje. Znudzony?)

Słychać skradanie. Pan Cogito i Dziewoja nikną w cieniu.

Przy postumencie pojawia się jeden z robotników. Z drabinką (stopni trzy). Przystawia. Wdrapuje się na postument. Zdejmuje triumfalnie kombinezon. Ujawnia tożsamość Pomazańca. Wydaje triumfalne; hę, hę...

POMAZANIEC
Hę, hę...

(wysuwa lewą nogę)

Hę!


Nieruchomieje.
Z cienia wyłania się Dziewoja w cekinowej mini. Podkrada się do drabinki. Wspina.

Pomazaniec prezentuje.
Miny i pozy.
Półnaga Dziewoja lokuje. Cekinowa mini, śledzik jednowersowy w prawej ręce.

Błysk flesza z cienia.

Z góry zjeżdża pusty kosz Melpomene. Dziewoja wsiada.W tle ORŁA CIEŃ.
Kosz rusza powoli.

GŁOS Z GÓRY
(zirytowany)

Co za baby! Przeca mówiłem, że kosz się zarwie!
Zrzucamy kilogramik!

Dziewoja upuszcza srebrną tacę ze śledzikiem.

Ekipa telewizyjna rejestruje.
Ruda potrząsa włosem.

Śledzik chlupie na betonik.

Zaskoczony Pomazaniec zmienia nogę.
Kosz mknie w górę.

Z kulis słychać głos nachodzącego SKI

SKI
A pan tu czegoooo...?

KURTYNA

Gaśnie światło.
Zdezorientowana publiczność wychodzi.

Na scenie pojawia się zakapturzona postać (znana jako Maria J.).
Wyciąga spray. Grafituje kurtynę.
Z półmroku wyłania się napis w srebrnym kolorze:

DAJMONION

Postać(znana jako Maria J.) znika za drzwiami z napisem EXIT.
Edytowane przez Ola Cichy dnia 14.01.2018 10:59
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 48 z 54 << < 45 46 47 48 49 50 51 > >>
Skocz do Forum:
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
IMAK
VIDEO MAGAZYN
ostatnie wydanie
GRUDZIEŃ 2013

I M A K
internetowy magazyn kulturalny

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XIII Ogólnopolski Ko...
VIII OKP im. Michała...
Ogólnopolski konkurs...
XIV TURNIEJ POETYCKI...
XV OGÓLNOPOLSKI KON...
II OPK JEDNEGO WIERS...
Małopolska Nagroda P...
V OKP Wiersza Klasyc...
XL OKP "O Laur Jabło...
Minikonkurs na ferie...
Użytkownicy
Gości Online: 9
Użytkownicy Online: Hardy

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 172
Nieaktywowani Użytkownicy: 3
Najnowszy Użytkownik: Jakub Berek Wietecha

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

58719737 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005