poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMCzwartek, 25.07.2024
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Cytaty o literaturze
playlista- niezapomn...
slam?
Co to jest poezja?
"Na początku było sł...
,, limeryki"
Chimeryki 2
FRASZKI
Poezja dla dzieci
Chimeryków c.d.
Ostatnio dodane Wiersze
Garsoniera
Zając w biegu
Tuzin tekścików (pow...
pod jabłonią
Biała dziura
...ja się wcale nie ...
i co z tego że stwar...
Nowy gatunek
BEZ KOŃCA WIERZĘ W M...
Babie lato
Rytm ziemi Rytm serca: W zadumie


Porą wieczorną, gdy padła już rosa,
chłop polski raz przyszedł pod pomnik Witosa.
Stał nieruchomo, pozycji nie zmieniał,
żeś nie mógł rozpoznać, który z kamienia.
Jeden potężny na wielkim cokole,
a drugi zbolały zaszczuty na dole
patrzył milcząco, pokornie, nieśmiało,
aż wreszcie coś pękło, to co nabrzmiało.
Piersiami szloch wstrząsnął, zadrżały wargi
i głośno zapłakał słowami skargi :
Szlochając żale wyłuszczał powoli
nad polską historią chłopskiej niedoli.
Ten Lud pracowity, o chleb zatroskany
swą ziemię już rosił wielokroć łzami.
On trwał bohatersko w swej roztropności
i bronił przed groźbą utraty własności.
Przetrwał więzienia, kołchoźne szykany,
zniósł pogardliwie kułackie miano,
przeżywał losów kolejne twarde,
w nagrodę najczęściej odbierał pogardę.
Harował w warsztacie pod polskim niebem
za wszystko odpłacał uczciwym chlebem.
Aż wreszcie „wolność !” naród zawołał.
Chłop z ulgą odetchnął, pot otarł z czoła,
śpiewał z radością, że byt lepszy nastanie
„Ojczyznę wolną błogosław nam Panie”.

Lecz radość zmieniła się w szarość ponurą,
Znów chłopskie niebo pokryło się chmurą.
Chleb polskich chłopów się spotkał z pogardą.
Chłop poczuł na sobie znów rękę twardą.
Ten pracowity, uczciwie chwalebny
we własnym kraju stał się niepotrzebny.
Więc szedł w delegacjach z żalem i prośbą,
próbował rozsądkiem, perswazją i groźbą.
Wskazywał, jaką zadano mu ranę,
lecz wszystko to było jak grochem o ścianę.
Więc polski chłop idąc za swoją sprawą
żelaznym murem stanął pod Mławą.
Z ciężarem życia w nadziei ginącej
jak jeden mąż zgodnie stanęły tysiące.
Tak stali na drodze zgnębieni w rozpaczy.
Niech naszą krzywdę świat cały zobaczy.
Lecz zamiast się wsłuchać w głos braci Polaków
Rząd posłał w pośpiechu zbrojnych żołdaków.
Tu ręce o pomoc się wznoszą do Boga.
Na lud policję ? Tak jak na wroga ?
Więc chłopi ponownie uparci w rozmachu
zebrali się tłumnie w warszawskim gmachu
A rząd zasadę wolności znów złamał
i kazał wyrzucić za kołnierz, jak chama.
Gorycz bez granic boleśnie rosła,
gdy pohańbiono chłopskiego posła.

Tak chłop ten się żalił z boleścią w duszy.
Z nadzieją, że serce spiżowe się wzruszy,
a Witos pod wpływem tych żalów się zmieniał
i poruszyła się postać z kamienia.
W słuch się zamienił ten człowiek z dołu,
bo zaczął mówić Witos z cokołu.
A mówił twardo, głos swój tak zniżył
aż echo się uniosło po placu Trzech Krzyży.
Mówił spokojnie, bez euforii:
na sprawę chłopską spójrz okiem historii.
Jam goił, jak mogłem, tę chłopską ranę
wśród cierpkich okrzyków „przecz z rządu z chamem”
Za miłość do chłopów, za prawdę, ojczyznę
ja „twierdzy” wyrytą na sercu mam bliznę
i proces brzeski mi życie przesłaniał
i pięć lat bolesnego gorzkiego wygnania.
A jam ten lud chłopski gorąco tak kochał.
Tu głos się załamał i Witos zaszlochał,
lecz duszą chłopską, twardą, upartą
wiem, że dla chłopów poświęcić się warto,
więc nie skarż się dłużej, żal Twego trudu.
Idź i stań lepiej na czele ludu.
Swe posłannictwo sprawuj z godnością,
a lud swój kochaj prawdziwą miłością.
I jednocz chłopów, bo są rozproszeni,
to przecież synowie są jednej ziemi.
Chłop silny niech stanie razem gromadnie,
wytrwale powstawaj, jeśli upadniesz.
A dalej do chłopów już głos grzmotem toczył:
odrzućcie złudzenia, przejrzyjcie na oczy.
Te usta kamienne bez przerwy mówiły:
ile waszych – tyle chłopskiej siły.
Żelazna prawda w dzisiejszej jest dobie
głosując na chłopa pomożesz sobie.
Dodane przez admin dnia 01.01.1970 00:00 ˇ 1424 Czytań · Drukuj
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XXXIX OKL im. Mieczy...
Wyniki XLIV OKP "O L...
Informacja o blokadz...
XVIII OkP o "Cisową ...
V edycja OKP im. K. ...
poezja_org
Spotkanie Noworoczne
Nagroda Literacka m....
VII OKL im. Bolesław...
XVIII Konkurs Liter...
Użytkownicy
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

68755306 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005