poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Czwartek, 26.05.2022
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Zasłona
O mocarzu w gębie
Nić najczarniejsza
O rycerzach spod ste...
gość
wiersz o niczym
Bezmienie
Diabelskie ziółka
List groteskowy
Samolub
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
"Co to jest poezja?"...
Co to jest poezja?
Czy wierszy i pisani...
,, limeryki"
playlista- niezapomn...
Czy "to" da się nazw...
Parafrazy
Bank wysokooprocento...
slam?
EKSPERYMENTY 2
Licznik odwiedzin
[licznik]
Wiersz - tytuł: styczeń.
styczeń. dzieci aluminium czuwają, zaczynają zamarzać.
wypalają się jak te zapałeczki, które mogą uchodzić
w dowolną stronę. mój mały paluszek jest bogiem,
rąbek paznokcia wskazuje ewentualną ułomność charakteru.

dzieci aluminium śnią o wiosennych klatach tłustych gołębi,
ich doświadczone kurtki i brody zaczyna pokrywać sól i mech
niedługo będzie można oderwać im głowę i zabrać dorobek:
rękawiczki z czapkami. Generalnie: rozpusta, karuzela -

- czas całkowitego niezaskoczenia maszyn sprzątających.
w miastach to zapowiedź co najmniej apokaliptyczna -
- łatwość pracy i zapomnienia jest zaskakująca:
zabrać, zasypać solą, zaorać, rozebrać, zapomnieć,

nadać kształt rozmowie; świat jest pełen sanek,
ogień to wymysł ludzi od efektów specjalnych,
świeczek nie ma po drugiej stronie, to tylko ludzie.
zawsze są jacyś ludzie (ale tylko po drugiej stronie),

którzy nie mogą śnić o Nowym Jorku i Moskwie,
fali wyprzedaży kołyszącej jak Morze Czerwone,
o słodkich wzorach największych drzewek,
o żołądkach - wyścigowych rybnych koszach.

styczeń - prolog. orzech. ma oczy - osty
i strony, które przeklinają umarli.
Dodane przez Radek Sobotka dnia 10.01.2009 18:02 ˇ 8 Komentarzy · 1081 Czytań · Drukuj
Komentarze
Jerzy Beniamin Zimny dnia 10.01.2009 21:13
Takie poplątanie nadrealizmu z surrealizmem, ani to formulizm ani poezja wzoru. Groch z kapustą byle tylko osiągnąć tajemniczość, udziwnienie z pozycji- pozy moralitetu. Fatalny tekst, z protezami ( rybne kosze, niezaskoczenie maszyn sprzątajacych, doświadczone kurtki i brody) i do tego narracyjny bełkot.
Podaruj sobie takie nieprzemyślane, fałszywie brzmiące wizjonerstwo!
JBZ.
Radek Sobotka dnia 10.01.2009 21:26
nadrealizm, surrealizm, moralitet i alegoria. myślę że za dużo izmów. ma pan wyobraźnie, ale niestety, nikt z nas nie ma niezbędnej nieomylności. którego czasem wymaga się. zwłaszcza kiedy mówimy o izmach i nieprzemyśleniu :)

pozdrawiam.
Radek Sobotka dnia 10.01.2009 21:28
do tego dziwienie się dla samego dziwienia:)
kukor dnia 10.01.2009 22:20
czytało mi się jako kpina z neuromancera...., albo niezrozumienie...; odkrywczość niektórych spostrzeżeń wręcz powala: "mój mały paluszek jest bogiem" (że nie wspomnę o nieco komicznym charakterze wypowiedzi - naturalnie nie zamierzonym)...; kolejna odkrywcza myśl: "zawsze są jacyś ludzie" nie jest nawet broniona przez to, co za nią w nawiasie...
nie, nie jest to dobry tekst
pozdrawiam, kukor
Radek Sobotka dnia 10.01.2009 22:52
ale co pan chciał wnieść ? dziękuję za zwrócenie uwagi o powalającej odkrywczości (ciekawe wyjęcie) również mógłbym sobie wycinać. tak, że byłoby i odkrywczo i powalająco. odnoszę wrażenie, że pan, na mój początek chciał, że tak powiem spuścić się intelektualnie. ale komentarz również nie był ani odkrywczy, ani powalający, ani tym bardziej pomocny. chęć pokazania się okej. chociaż może to za dużo. niektórzy lubią te; pozdrawiam,

w każdym razie nie neguje tego, że tekst może być nieciekawy czy nawet niedobry. ale na boga nie w ten sposób. imho.
Radek Sobotka dnia 10.01.2009 22:59
ach, te "naturalnie". uroczo :)
nitjer dnia 11.01.2009 14:29
zapałeczki, które mogą uchodzić
w dowolną stronę.


Hmm... Zapałeczki mogą tak, jak tu napisane wypalać się i gasnąć, ewentualnie dać się złamać, utrzymywać na powierzchni, etc... ale czy uchodzić w dowolną stronę? Moim zdaniem ta fraza nieudana. Taka sztuczna jak chodzenie na szczudłach. Poza tym nie widzę spójności między początkiem i końcem pierwszej strofy. Przy czym frazę

mój mały paluszek jest bogiem,
rąbek paznokcia wskazuje ułomność charakteru


odbieram jako niezłą. Podobnie - w moim pojęciu - niemal cała druga strofa broni się. Ale nie podoba mi się podsumowanie tego urywania głów i zabierania dorobku słowami rozpusta i karuzela.

czas całkowitego niezaskoczenia maszyn sprzątających - ten wers początkowo zdawał mi się ciut przedobrzony, przekombinowany, ale ponieważ daje się dwoiście odczytywać skłonny jestem go akceptować. Pozostała część tej strofy zbyt - według mnie - chaotyczna. Raczej sformułowałbym ją może tak:

czas całkowitego niezaskoczenia maszyn sprzątających.
jakby wyczuwały apokalipsę w gęściej niż śnieg padających słowach
zabrać, zasypać solą, zaorać, rozebrać, zapomnieć

W trzeciej podoba mi się zdecydowanie ten fragment:

ogień to wymysł ludzi od efektów specjalnych,
świeczek nie ma po drugiej stronie


Pierwszy wers też niczego sobie i dobrze powiązany ze strofą poprzednią. Natomiast część końcowa gorzej do mnie trafia. Powtórzenie 'tylko po drugiej stronie' jawi mi się jako niezręczne. Za dobre uważam dwa pierwsze wersy przedostatniej cząstki i na nich zakończyłbym ten tekst. Puentę przeniósłbym do tytułu. W rezultacie poprawiony na moją modłę twór wyglądałby mniej więcej tak:

Miesiąc w łupinie orzecha która jeszcze nie straciła oczu

trwa właśnie styczeń
a dzieci aluminium
choć wytrwale czuwają
zaczynają zamarzać

wypalają się jak zapałeczki
śniąc przy tym o wiosennych
klatkach wyjątkowo tłustych gołębi

ich doświadczone kurtki i brody
zaczyna pokrywać sól i mech
niedługo będzie można oderwać im głowę
by zabrać dorobek

same rękawiczki z czapkami

mały paluszek zdaje się być bogiem
a rąbek paznokcia ewidentnie wskazuje
ułomność charakteru i czas

całkowitego niezaskoczenia maszyn sprzątających

jakby wyczuwały apokalipsę
w gęściej niż śnieg padających słowach

zabrać zasypać solą zaorać rozebrać zapomnieć

trzeba nadać nadać inny kształt rozmowie
kiedy świat jest pełen sanek

bo ogień to przecież jedynie wymysł
tych od efektów specjalnych
a świeczek nie ma po drugiej stronie to tylko

ludzie którzy nie mogą śnić o Nowym Jorku, Moskwie
i o fali wyprzedaży kołyszącej jak Morze Czerwone

gdy przeglądają strony prospektów
które zdążyli przekląć

już umarli


Oczywiście moje wrażenia niespójności tekstu i chaosu jaki (w moim mniemaniu) się wkradł w przedstawionej przez Autora wersji są subiektywne, a moja próba poprawienia go budzić - nie tylko u Autora - liczne uzasadnione wątpliwości. Tym niemniej starałem się - w zgodzie z poetyką, jaką preferuję - możliwie jak najmocniej wczytać się w tekst i podzielić swoimi odczuciami tak, aby Autor mógł możliwie jak najwięcej z moich uwag skorzystać. Mając cichą nadzieję, że tak właśnie będzie pozdrawiam Autora i komentujących :)
Radek Sobotka dnia 11.01.2009 14:54
serdecznie dziękuję, na razie powiem tyle, że myślę. ile ze mnie byłoby,
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
IMAK
VIDEO MAGAZYN
ostatnie wydanie
GRUDZIEŃ 2013

I M A K
internetowy magazyn kulturalny

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
I OKP „debiutJ...
Pożegnanie literata ...
Noworocznie
Wywiad z Karolem Mal...
Wylane na papier
REFLEKSY XIV Ogólnop...
Nowy tomik Michała W...
IX OKP im. Michała W...
Werdykt jury XLI OKP...
XVI OKP NA WIERSZ "2...
Użytkownicy
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 265
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Michał Mamet

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

63739073 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005