|
kremowe światło sączy się
przez shoji, w głębi environment.
wzgórza płyną we mgle i giną za wodą, na tle skręconych
i biczowanych wiatrami sosen; idą bez skargi, gasną w tańcu
wieczoru. martwa gałąź wyciąga kikut w stronę gór.
na stoliku barwy orzechowej łupiny, w wazonie z laki bukiet
jaśminu, gałąź gnie się na boki, wierzba puszcza delikatne wici.
przestrzeń wypełnia zieleń borówek z mnóstwem drobnych liści.
wyrosnąć dziką różą i oswoić kolce albo drzewem, owocem,
co leży wokół korzeni wyszarpniętych z ziemi. już zaschły w rzeźby
o dziwacznych kształtach. ból miesza się z czekaniem i zanurza w ciszy.
Dodane przez stanley
dnia 08.03.2009 14:44 ˇ
8 Komentarzy ·
883 Czytań ·
|