|
uciekać trzeba śpiesznie, bez kluczy na powrót,
zaciąć się i zacisnąć najdotkliwiej zęby
i przemielić swój język przez ząb tych kołowrót
tak, żeby nawet dziąsła przerżnęły do głębi,
chociaż raz się wywrócić na schodów zakręcie,
i roztrwonić czas na to, by zebrać z łoskotem,
chociaż raz przedrzeć szmatę na piersi wylękłej,
zahaczając o poręcz rękawa wylotem,
jeszcze ciało rozedrgać, zakrztusić się śliną,
i powalić drzwi bramy całym swym ciężarem,
a nie prościej powiedzieć było z głupią miną:
nie bij tato, ja przecież tylko żartowałem
Dodane przez Gawedziarz
dnia 06.08.2009 17:54 ˇ
7 Komentarzy ·
375 Czytań ·
|