dnia 07.08.2009 12:04
Bliscy i oddaleni
Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają
i muszą się spotkać aby się ominąć
bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze
piszą do siebie listy gorące i zimne
rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
są inni co się nawet po ciemku odnajdą
lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
byliby doskonali lecz wad im zabrakło
bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
niektórzy umierają-to znaczy już wiedzą
miłości się nie szuka jest albo jej nie ma
nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
są i tacy co się na zawsze kochają
i dopiero dlatego nie mogą być razem
jak bażanty co nigdy nie chodzą parami
można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem.
Jan Twardowski
hmm??? |
dnia 07.08.2009 13:31
To juz 3 proba przeróbki wiersza śp. ks. Jana Twardowskiego, wystarczyłoby zaznaczyc kursywa wersy zerzniete z ks, Jana i ze wiersz zainspirowany jego wierszem dla mnie jest to ordynarna przerobka.ocierajaca o plagiat...pisze to z przykroscia, znalem i przyjazniłem sie z ks. Janem i do głowy by mi nie przyszlo ze mozna tak..
Pozdrawiam |
dnia 07.08.2009 14:18
wywalić i to to udające wierszydło i autora. |
dnia 07.08.2009 14:48
:(:( |
dnia 07.08.2009 16:07
Bliscy i oddaleni III na motywach wiersza ks. Jana Twardowskiego
Magdalenie
Bo widzisz są tu tacy, którzy się kochają
I muszą śnić o sobie, żeby być znów razem
Bliscy i oddaleni, wyrzuciłem lustro
Zimno i gorąco, a listów już nie ma
Kwiaty to goździki, innych kwiatów nie znam
Nie wiem dalej do końca czemu tak się stało
Po ciemku bym cię znalazł, gdybym miał cię szukać
Przeszedłem obok ciebie, nie śmiałem cię spotkać
Byłem zawsze dość brudny, by czystość zrozumieć
Niczego nie zabrakło, a wad już na pewno
Nie można było bliżej, a jednak daleko
Ja umieram co wieczór, a Ty jak się czujesz?
Miłość? Kocham i ponoć świadomość wystarcza
Nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
Na zawsze się kochają w piosenkach i wierszach
I dopiero dlatego nie mogą być razem
Kto powiedział, że bażanty nie chodzą parami?
Zbłądziłem tyle razy, będąc w różnych stronach
Droga dawno pocięta, noża mi nie trzeba
(...) :) |
dnia 07.08.2009 17:15
O nie nie, Jotku :( to że Ty ująłeś w kursywę żywcem wyrwane frazy z wiersza ks. Twardowskiego, jeszcze gorzej świadczy o postępku osoby o nicku dreamcatcher . Powinien sam na to już przy poprzedniej wklejce wpaść. Poza tym, reszta wersów i tak nie jest oryginalnym pomysłem tegoż autora, lecz jedynie poprzekręcanymi frazami prosto z wiersza Twardowskiego. Na moje oko jest to rażące wprost nadużycie i nie będę owijać w bawełnę jak to z delikatności zrobiłam za pierwszym razem - moim zdaniem to jest to zupełnie beztroskie i jak widzę bezkarne wykoślawienie oryginalnego - cudzego(!) tekstu. |
dnia 07.08.2009 19:08
Rozumiem Państwa wzburzenie. Tekst jest oczywistym plagiatem. Autor jaskrawo naruszył Regulamin Serwisu Poezja-Polska. Wkrótce podejmiemy - adekwatne do skali tego budzącego zdecydowany sprzeciw wykroczenia - stosowne kroki. Na pewno ten plagiat zostanie w niedługim czasie usunięty, a jego autor ukarany. Poinformujemy o tym w stosownym czasie w informacjach moderatorskich. |
dnia 07.08.2009 20:21
BRAWA DLA ULOTNEJ -naprawde !!!!!!!!!
ja to bym nazwala kalka, ale moderator 4 nazwal plagiatem. |
dnia 07.08.2009 20:34
Bliscy i oddaleni jest dla mnie ważnym utworem, który zainspirował do napisania tego co napisałem, dlatego moje marne wierszydła mają w tytule II i III, może powinienem faktycznie zamieścić komentarz "na motywach wiersza ks. Jana Twardowskiego", o co proszę moderację, to miał być taki zabieg poetycki, ale źle zostałem odebrany, cóż mogę zrobić? Na moją obronę mam tylko to, że ktoś mój wiersz zatwierdził, a więc szanowny moderator inne miał odczucia. Wszystkich serdecznie pozdrawiam. |
dnia 07.08.2009 20:39
no teraz to nie ladnie zwalac na moderatora, ze przepuscil i zatwierdzil, przeciez nie ma prawa znac wszystkich wierszy, to jest nawet nie mozliwe??? |
dnia 07.08.2009 20:58
Myślałem, że ten wiersz zna każdy kto interesuje się poezją, dlatego brak kursywy, mój błąd. Miałem zostawić tą sprawę samą sobie, bo średnio interesowały mnie komentarze i wzburzenie, pisałem to co czułem, a wiersz Jana Twardowskiego wracał. Trudno to zrozumieć komuś, kto widzi tylko litery i nic poza tym, nawet absurdem byłoby to wymagać. Ostatnim co miałem zamiar to podpisywać się pod cudzymi słowami, chciałem być tylko echem tych słów. Przepraszam jeśli kogokolwiek uraziłem. Pozdrawiam. |
dnia 07.08.2009 21:30
trudna sprawa. uważam że autor jest za surowo oceniony. włożył kawałek osobistych przezyc w cudzy wiersz, który takaże jest ważnym dla niego tekstem. zadedykował go do osoby której chciał pokazac swoje odczucia. oba teksty mówią o miłosci ale proszę zauwazyc jak różnie, a nie tylko doszukiwac się podobieństw w niektórych zestawieniach słów.
tytuł przeciez jest jasnym potwierdzeniem że jest to świadomy zabieg i autor tego nie ukrywa. |
dnia 07.08.2009 22:34
I dlatego nalezy autorowi wybaczyc ten zabieg. Miłośc Ci wszystko wybaczy. A poza tym myslę ze ks. Jan machnalby reka i sie rozesmial. Przytocze jedna z anegdot ks. Jana , Przyszedl do niego młody zrozpaczony chlopak bo porzucila go dziewczyna. Ks. Jan zachecil go zeby w ramach terapii zaczal pisac. Ow mlodzian po jakims czasie przyniosl wiesz: Porzuciłas mnie małpo i odeszłas wraz z innym , więc nie bedziesz juz lezec ze mna w grobie rodzinnym...
Pozdrawiam wszystkich komentujacych i autora zarazem prosze moderacje o wyrozumialość. okolicznosci bowiem przemawiaja za autorem, ktory publicznie wyjasnil co i jak i okazal skruchę. |
dnia 07.08.2009 22:38
Jestem za tym co napisali Rabi i Jotek :) |
dnia 07.08.2009 23:27
Rabi dziękuję, to właśnie było moim celem, szkoda że mało kto to zauważył. Łatwiej usunąć niż zrozumieć, ale to tak naprawdę zupełnie bez znaczenia. W końcu "można nawet zbłądzić". Moje konto zostanie zablokowane, więc nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wszystkiego najlepszego obecnym tu mniej i bardziej prawdziwym poetom. |
dnia 08.08.2009 00:16
Drogi moderatorze, czy jest taka opcja, aby dac dermcatcher jeszcze jedna szanse? |
dnia 08.08.2009 08:17
Szanowni Państwo,
plagiat jest wykroczeniem, niezależnie od świadomości / braku świadomości jego popełnienia. Autor już dostał szansę, ponieważ biorąc pod uwagę jego nieświadomość skróciliśmy blokadę konta, jaka normalnie przysługuje w Serwisie za podobne wykroczenia. |
dnia 08.08.2009 10:29
Szanowny dreamcatcherze, straszliwie bzdurne(a może obłudne? )są Twoje tłumaczenia, tak jakbyś miał 5 - 10 lat. Na moją wyrozumiałość nie licz w przyszłości, no chyba że napiszesz jak Tobie pod poprzednim wierszem radziłam - swój, całkowicie swój wiersz, wtedy chętnie go przeczytam.
Pozdrawiam. |
dnia 08.08.2009 10:36
p.s. w ten sposób co Ty , to ja mogłabym sobie każdy cudzy wiersz poprzekręcać jak mi pasuje i na swoje potrzeby, serce też nieraz miałam łamane, a wtedy kiedy czułam potrzebę wypisania się, robiłam to swoimi słowami, nawet jeśli wychodziła mi grafomania, no chyba że potrzebowałam linijki - dwóch jakiegoś cytatu - wtedy zawsze dawałam w cudzysłowie. No i ten wiersz Ks. Twardowskiego, jest również dla mnie b. ważny i ulubiony, dlatego nie dziw się że tak krytykuję to co z niego zrobiłeś. Już kończę - miłego dnia i do zobaczenia za dwa tygodnie. |
dnia 08.08.2009 10:50
jednak to niesprawiedliwe i wewnętrznie nie mogę się pogodzi z decyzja moderatora.
dlaczego moderator nie ukarał mnie za wiersze "STRACONY" albo "Świetliki" ?
Pewne wiersze się parafrazuje, parodiuje i świadomie zmienia żeby ukazac inne spojrzenie, niezgodę lub mocniej zaznaczyc znaczenie przekazu i uświadomic coś.
plagiat to jednak inne pojęcie. |
dnia 08.08.2009 10:58
rabi - w przypadku Twoich tekstów w istocie mamy do czynienia z parafrazą, bo zmiany są spore. ale tutaj? bądźmy poważni, te publikacje opierają się prawie w całości na tekstach oryginalnych... |
dnia 08.08.2009 11:00
poza tym proszę poczytać o plagiacie: niechlujstwo (brak zaznaczenia kursywy, albo brak podania autora) tudzież brak znajomości prawa nie jest okolicznością łagodzącą. |
dnia 08.08.2009 12:21
Plagiat to kradzież, z premedytacją na oczach ludzi!
JBZ. |