dnia 13.08.2009 06:48
przypomniała mi się legenda o pierwszym wizerunku, "odrysowanym z cienia" i z miłości. nie umiem niestety znaleźć się do końca pomiędzy całością a pointą. Zapach daje mi glina i świeże drewno (tak, jak siła - pachnie) ale potrzeba mi ich - zapachów - więcej, żeby odnaleźć się w stwierdzeniu - ładnie pachniesz. z tym, że - by uniknąć wyliczenia - trzeba by wprowadzić je bardzo delikatnie. to jest dla mnie świetny pomysł na wiersz. tworzą się ciekawe wieloznaczności - układanie z pamięci mozaiki kogoś - z pamięci - to jest znając kogoś na pamięć i odtwarzając na nowo, jak muzykę, bądź - tworząc pamięci mozaikę - pozwoli się pamiętać wszystko i być wszędzie - w wielu barwach i światłach. - dla mnie znaki interpunkcyjne raczej niepotrzebne - ale to taka osobista mania nie-znakowania :) proszę bardzo o próbę odnalezienia dla Tworzonego większej liczby zapachów. pozdrawiam. |
dnia 13.08.2009 10:06
dziękuję za komentarz i rady. stwierdzenie "ładnie pachniesz" miało zasugerować tylko, że już jest, tu i teraz, a nie że dopiero będzie ;) ale bardzo dobra wskazówka co do tych zapachów, pomyślę nad tym. pozdrawiam |
dnia 13.08.2009 13:20
taki surrealizm, ale nie do konca udany, czekam na nastepny wiersz MS |
dnia 13.08.2009 15:51
daj Ci boże! |
dnia 13.08.2009 21:39
MINIMUM SŁÓW,MAKSIMUM PRZEKAZU-GRATULUJĘ,BO TAK MA BYĆ! |
dnia 13.08.2009 22:14
dobry tekst jest -działa na wyobrażnie-napisałem tak jak Ci życzę -ok |
dnia 13.08.2009 22:17
sorrry-tytuł wprowadza na manowce,bo materializacja jest wieloznaczna szczególnie jak lepisz w myślach coś tam-odebrałem ten tekst tak jak napisałem |
dnia 13.08.2009 22:48
z materializuj się albo lep lep ..ma muchy |
dnia 13.08.2009 23:06
lepię w glinie, sklejam szkiełka, kuję w drewnie w pocie czoła niczym Geppetto, a mój zmaterializowany, tchnięty życiem Mały Książę schował w kieszeni flakonik Gucciego i znikł. |
dnia 14.08.2009 09:49
mały? |
dnia 14.08.2009 09:50
to z małej |
dnia 14.08.2009 11:07
Poszukiwania trwały długo. Woń Księcia ciągnęła się za mną niczym warkocz Wielkiej Komety. Próbuję od nowa: glina, szkło, resztki drewna. Może się uda. Masa nie chce się uformować, szkiełka wyblakły, a drewno spróchniało. Powstał człowiek.
Pytam go: -Czy to Ty? -Tak to ja, odpowiada. |
dnia 15.08.2009 09:59
Ładne, Calineczko. Pozdrawiam ciepło. Irga. |
dnia 16.08.2009 19:42
Nie jest źle, jest nieźle :) |