poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMWtorek, 16.07.2024
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
slam?
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
"Na początku było sł...
,, limeryki"
Chimeryki 2
FRASZKI
Poezja dla dzieci
Chimeryków c.d.
Limeryki
Ostatnio dodane Wiersze
Bukiet i Błyszczący
z listów do siebie (5)
Ach, to ty
Darowizna
grawitacja
25 (pierwszych) randek
gorączka
Do piekła
Logos spermatikos
Balkanska ljubav
Wiersz - tytuł: nocne przeciągi w okolicach dworca
bycie podłym to nie bicie francuzem
w rynnę o drugiej w nocy czy trzepanie
dywanu, gdy od strony zawietrznej stoi
teściowa.

na rynku, pod dworcem, marcują koty. dziwne
one. nie łaszą się do rzeczy miękkich a ciepłych.
przedmioty bez natury obiektem tarcia

zmarznięta jabłoń pamięta dzień, w którym
gałąź ugiętą pod ciężarem maszynisty opuścił
ostatni owoc. los chciał, że zgnił u stóp

własnej rodzicielki. wnętrze matki zna tylko
dziecko. nastawniczy zapowiada spóźniony wjazd
na tor czwarty przy peronie drugim

kiedyś trafi go szlag albo zabije semafor
niedokręcony przez pijane ręce majstra.
pociąg zabrał kogo trzeba. tych, co nie

powinien, zabierze jutro. na gładkiej
powierzchni szyn ślizga się mróz. alkohol
znieczula. kolejny bezdomny znalazł szczęście
podłe.



Tarnobrzeg, siódmy dzień lutego 2010
Dodane przez Szady siebr Daniel dnia 08.02.2010 08:46 ˇ 41 Komentarzy · 1828 Czytań · Drukuj
Komentarze
konto usunięte 7 dnia 08.02.2010 08:55
Niestety, nie tym razem Danielu.
Straszny chaos.
Wiele sprzeczności logicznych.
Pozdrawiam
Bożena dnia 08.02.2010 11:08
Witaj Danielu, tytuł kapitalny :)
bycie podłym, to nie bicie francuzem w rynnę ja to kupuję :)
Ja się na kolei nie znam, ale skoro jest inaczej, to na pewno zmienisz :)

Nastawniczy jest tu ważny dla ciebie, dla wiersza, ale skoro , to nie on zapowiada, zamień rzeczowniki i po sprawie :)

Jeszcze wrócę, pozdrawiam serdecznie
konto usunięte 7 dnia 08.02.2010 11:17
Co do sparaw technicznych kolei - jestem zielona. Z interpunkcją też różnie u mnie bywa :))
Ale tutaj Ty także masz z nią problem, ponieważ raz jest, raz nie ma :)
Kruczasty dnia 08.02.2010 11:40
Chciałem napisać tylko, by się pan nie przejmował powyższymi opiniami. Wg mnie, obrazy przedstawione przez pana świetnie się pokrywają i zaryzykowałbym stwierdzenie, że występuje w nich odpowiedni, choć niekonwencjonalny, ciąg przyczynowo - skutkowy. Gratuluję wyobraźni i stanu, w którym ten utwór był pisany. Pozdrawiam.
Idzi dnia 08.02.2010 11:56
DANIELU, wiersz mi sie podoba bez względu na potknięcia techniczne. Podobnie jak Kruczasty widzę tu ciąg logiczny i doceniam wyobraźnię i warsztat Autora.
Co do stanowisk na kolei, to nastawniczy nie istnieje. Ruchem z nasnastawni kieruje dyżurny ruchu. Istnieje ustawiacz i pewnie jego miałeś na myśli. Ustawiacz w każdej chwili może oberwać źle zamontowanym semaforem. Sprawdziłem na stacji PKP.
Serdecznie Cię pozdrawiam, Idzi
konto usunięte 7 dnia 08.02.2010 12:19
Kruczasty dnia 08.02.2010 12:40:30
Chciałem napisać tylko, by się pan nie przejmował powyższymi opiniami.
...a cóż to za moda nastała aby nie mieć własnej opini?!
Szady siebr Daniel dnia 08.02.2010 12:23
Barbaro, dziękuję Ci za komentarz. Mówisz chaos? A ja Ci powiem, że lepszy chaos niż przypisywanie sobie nieswoich słów/plagiat. Chyba się ze mną zgodzisz? Tekst jest mój i nawet jeśli kiepski, to mój.
Interpunkcja jest według Ciebie zła. Wskaż miejsce/a proszę. Jeśli nie widzisz przerzutni to Twój problem i Twój brak kompetencji czytelniczej.
Pozdrawiam serdecznie
black and blue, dlaczego nie dziwi mnie podobny ton Twojej wypowiedzi do Twojej poprzedniczki? Z tym dyżurnym ruchu/nastawniczym, to wyobraź sobie, że jest Ci w Polsce taka nastawnia, w której pracuje osoba odpowiedzialna za zapowiadanie wjazdu pociągu oraz za przekładnie torów.
Brak Twojej wyobraźni odnośnie semafora, który może spaść na pracownika kolei, to też nie mój problem. Owszem, siedzi on w budynku, ale czasem też idzie do pracy, albo z niej wraca. Mogłem dopowiedzieć, a wtedy ukazałyby się zarzuty, że wiersz zbyt dosłowny. Nie dopowiedziałem, więc urwany trop, chaos, brak logiki. Bywaj i bądź zdrów

Bożeno, dziękuję i pozdrawiam. Wracaj i czuj się jak u siebie.

Kruczasty, jak już napisałem, ziemi nie posiadam, więc na Pana nie zasługuję:) Daniel, po prostu. Dziękuję za komentarz i zauważenie. Przejmować się nie ma czym. Pozdrawiam serdecznie

Idzi0, dziękuję za komentarz. Wiesz, ja nie sprawdzałem. Na stacji spędziłem sporą część dzieciństwa i język i terminologię jaką się tam posługują kolejarze pobrałem od źródła. Jeśli komuś przeszkadza błędna (rzekomo) nazwa i zasłania ona treść tekstu to jest jego sprawa. Cieszę się, że dostrzegasz treść. Pozdrawiam Cię od serca i dziękuję raz jeszcze. Hej!
Szady siebr Daniel dnia 08.02.2010 12:30
P.S. black and blue, gratuluję stażu pracy. Czym jeszcze zachwycisz? Ja kolejarzem nie jestem i wśród czytających wątpliwy procent to ludzie związani z koleją (dałbym może 6%). Jeśli bardzo rozjeżdżam się z prawdą to wybacz. To nie artykuł do gazetki pracowników kolei.
Pozdrawiam raz jeszcze
konto usunięte 7 dnia 08.02.2010 12:34
Danielu...co sugerujesz, że moje wiersze, to plagiaty?!
Jesli chodzi o interpunkcję...przykładowo pierwsza strofa:

bycie podłym, to nie bicie francuzem
w rynnę o drugiej w nocy czy trzepanie
dywanu, gdy od strony zawietrznej stoi....na przerzutniach znam się ...niestety, czytać umiem.
pozdrawiam
teściowa.
...itd.
konto usunięte 7 dnia 08.02.2010 12:36
*bycie podłym, to nie bicie francuzem
w rynnę o drugiej w nocy czy trzepanie
dywanu, gdy od strony zawietrznej stoi
teściowa.
konto usunięte 7 dnia 08.02.2010 12:39
To nie artykuł do gazetki pracowników kolei....jesli w ten sposób patrzysz na prawdę, to wiedz, że robisz czytelnika " w bambuko"
Szady siebr Daniel dnia 08.02.2010 12:47
Barbaro,
co sugeruję? A czy muszę? Mówią: uderz w stół...

Dlaczego wstawiłaś w poniższym zdaniu przecinek?

*bycie podłym, to nie bicie francuzem

Nie jest to zdanie współrzędne wynikowe. A tak je potraktowałaś.

Pisząc " w bambuko" nie musisz stawiać cudzysłowu. Chyba, że cytujesz samą siebie.

Prawda? Piszesz prawda? Tyle jej ile nas.

Pozdrawiam
konto usunięte 7 dnia 08.02.2010 13:30
Mówią: uderz w stół...
To jest cios pięścią między oczy Danielu...:(
Katarzyna Zając - ulotna dnia 08.02.2010 13:37
Danielu, ja też nie powiem, że to dobry wiersz, wybacz tym razem... bo na razie wyglada to tak, jakbyś miał dobry pomysł na wiersz, ale jeszcze go nie dopracował...
interpunkcja funkcjonuje sobie w dowolny sposób, "opuścił" to chyba literówka bo powinno być "opuściła", no i jednego jestem pewna, nastawiacz nie zapowiada pociagów ;)... ale dodoam, że historia z semaforem jest całkiem możliwa, nawet w przypadku zwykłego znajdującego się w pobliżu przechodnia... przyznam, ze nie rozumiem tego wersu i nie wiem, co ona ma mówić w tej historii: "przedmioty bez natury obiektem tarcia"?
w każdym razie od wnętrza matki aż do końca wszystko mi już płynie :).
pozdrawiam serdecznie :).
Szady siebr Daniel dnia 08.02.2010 14:14
Kasiu,
opuścił, bo mowa jest o owocu.

Jeśli natomiast chodzi o:

przedmioty bez natury obiektem tarcia,

bo wcześniej mowa jest o kotach, które nie łaszą się do rzeczy miękkich a ciepłych, albo można czytać tak:

[...] obiektem tarcia

zmarznięta jabłoń [...]


Dziękuję za komentarz i pozdrawiam równie serdecznie
Szady siebr Daniel dnia 08.02.2010 14:32
Barbaro, skoro ciągniesz ten temat.

To jest cios pięścią między oczy Danielu...:(

Ja bym to nazwał strzałem w stopę. I to nie ja strzeliłem sobie. Ja się chwalę tym, szczycę i dumny jestem, że nigdy nie ukradłem słów, które były wynikiem pracy nie mojej głowy.
Napisano też: kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem. Myślę, że znasz to uczucie bardzo dobrze. Uczucie, kiedy tym kamieniem się obrywa. Jakie wnioski?
Pozdrawiam
Wojciech Roszkowski dnia 08.02.2010 14:46
Danielu, jeśli interpunkcja ma być konsekwentna, msz musisz coś zrobić z dwoma fragmentami tekstu (albo usunąć znaki interpunkcyjne z całego wiersza):

przedmioty bez natury obiektem tarcia

zmarznięta jabłoń pamięta dzień

na tor czwarty przy peronie drugim


Msz nie ma czegoś takiego jak przedmioty bez natury, każdy przedmiot ma swoją naturę.

Pozdrawiam
Szady siebr Daniel dnia 08.02.2010 14:56
Wojtku, dziękuję za komentarz. Interpunkcja jest zbyt ważna, by z niej zrezygnować. Piszesz o dwóch fragmentach, a wymieniłeś trzy.

Ten fragment:
przedmioty bez natury obiektem tarcia
można zapisać tak:
przedmioty, bez natury, obiektem tarcia,
ale zatraca się wtedy naturalność w moich oczach.

Po tym:
zmarznięta jabłoń pamięta dzień
jest przecinek. Nie widzę tego inaczej.

Tu;
na tor czwarty przy peronie drugim
można faktycznie zapisać tak;
na tor czwarty, przy peronie drugim

Co, do natury, to ta kwestia wygląda, jak spór o ekwiwalent. Pamiętasz? Jest natura i natura:)

Pozdrawiam i dziękuję za komentarz
rena dnia 08.02.2010 15:16
cholera, co tu tak nerwowo?, parami?
adwokaci i poplecznicy, czy jak?
Danielu pewnie bym nie wsiąkała w racje zawodowe, bo dzisiaj inżynier zapiernicza jako fizyczny na produkcji, fryzjer prowadzi szkołę fitness, a księgowy sklep spożywczy i można tak do usranej wymieniać a i czepiać się w nieskończoność.
Ale
zważywszy na rangę problemu, skontaktuję się z moim dobrym znajomym, który ma opanowany temat kolei w stopniu wielce zadowalającym, patrząc na jego drogę kariery:)
i wtedy Ci nawciskam jak bidnemu w kieszeń:)

na teraz -
fajne wejście mimo, że z jednym się nie zgodzę...teściowa to jedyna wredota co człowiekowi może się przypałętać, więc czepiam się niespójności wredoty - ot dla odmiany poglądowej :P

podobają mi się bez mrugnięcia dwie ostatnie strofy. fajne masz przejścia, temat się toczy z przecinkiem lub bez. niemniej w miejsce "majstra" wstawiam asekuracyjnie trzykropek:)

natomiast zbyt nawciskałeś w tym kawałku:

przedmioty bez natury obiektem tarcia

zmarznięta jabłoń pamięta dzień, w którym
gałąź ugiętą pod ciężarem maszynisty opuścił
ostatni owoc.


ja się pogubiłam.
to do zasia:P
Wojciech Roszkowski dnia 08.02.2010 15:17
Danielu, umiem liczyć do dwóch (do trzech również). To może pokażę na załączonym obrazku:

bycie podłym to nie bicie francuzem
w rynnę o drugiej w nocy czy trzepanie
dywanu, gdy od strony zawietrznej stoi
teściowa.

na rynku, pod dworcem, marcują koty. dziwne
one. nie łaszą się do rzeczy miękkich a ciepłych.
przedmioty bez natury obiektem tarcia

zmarznięta jabłoń pamięta dzień
, w którym
gałąź ugiętą pod ciężarem maszynisty opuścił
ostatni owoc. los chciał, że zgnił u stóp

własnej rodzicielki. wnętrze matki zna tylko
dziecko. nastawniczy zapowiada spóźniony wjazd
na tor czwarty przy peronie drugim

kiedyś trafi go szlag albo zabije semafor
niedokręcony przez pijane ręce majstra.
pociąg zabrał kogo trzeba. tych, co nie

powinien, zabierze jutro. na gładkiej
powierzchni szyn ślizga się mróz. alkohol
znieczula. kolejny bezdomny znalazł szczęście
podłe.

Pierwszy stanowi całość, bowiem istnieje tam możliwość postawienia przecinka po jabłoń. O naturę spierał się nie będę, także o to, że w przypadku użycia mianownika i postawienia przecinka po natury, to koty okazują się przedmiotami bez natury. A spierał się nie będę, bo to nie mój wiersz i nie mnie powinno zależeć, żeby w nim nie zgrzytało.

Pozdrawiam raz jeszcze
kropek dnia 08.02.2010 15:25
Danielu, niby nie powinno, ale może się zdarzyć, że nastawniczy zapowie wjazd pociągu. obaj, dyżurny ruchu i nastawniczy, często pracują w jednym pomieszczeniu. to drobiazg, kolejarskie przygany potraktuj z uśmiechem [też jestem byłym kolejarzem].
wiersz, jak prawie każdy wiersz portalowy, wymaga szlifu. spokojnie pogładź,
pozdrawiam serdecznie :)
komaj dnia 08.02.2010 15:32
Nastawniczy? W moim zakładzie pracy zwolniono dietetyka, a zakres jego obowiązków przejął terapeuta zajęciowy :) Może podobnie jest tutaj? Wolna interpretacja.
Uważam jednak, że znaki przestankowe uporządkowałyby znacznie odczyt.
A wiersz ciekawy, momentami bardzo :)
Pozdrawiam.
Katarzyna Zając - ulotna dnia 08.02.2010 15:37
Danielu, a jednak nadal mnie nie przekonałes, bo trudno mi czytać taką przerzutnię, gdy ja nie widzę w kotach "przedmiotów", a żywe i czujące stworzenia.
poza tym nie mówię, że to zły wiersz, ale że szlifów mu trzeba, by wszystko grało i nikt nie marudził, a warto, bo jest kilka perełek, choćby takich jak cała wskazana przez mnie cząstka (w której co prawda jest nieco kontrowersyjny nastawniczy, ale mimo to nie przysłania on jej podobania ;). zresztą początek też jest niezły :).
kropek dnia 08.02.2010 15:51
lekkie objaśnienie:
przede wszystkim jest to tylko wiersz, a więc możliwa jest fikcja
literacka. faktem natomiast jest też, że 'na kolei po kolei' i przepisy sobie, a życie sobie.

po drugie, o co tak wielkie halo. traktuję to jako niezamierzoną przez autora, ale za to kapitalnie ujętą przewrotność sytuacji. nie chciał, a wyszło. to jest dopiero coś!
oby nam się tak udawało.

wcześniej pisałem, że są miejsca do poprawy, bo są. ale po zaraz szum o drobiazgi,.
znam na pamięć Ferdydurke, tam dopiero jest co cytować. hi hi
Szady siebr Daniel dnia 08.02.2010 16:16
Wojtku, istnieje możliwość, ale ja z niej nie skorzystałem. Uważasz, że powinienem. Przyznaję Ci rację.
Dzięki Twoim uwagom będę mógł skuteczniej pracować nad tekstem, a nie twierdzę, że on jest idealny, a do ideału mu brakuje.
Tak, zależy mi, by było jeszcze lepiej.
Dziękuję Ci szczerze i przepraszam, jeśli źle mnie zrozumiałeś. Na czas korekty chciałbym przenieść się do Ciebie, albo Ciebie do mnie. Wtedy, tak myślę, łatwiej by było pracować. Jednakże Twoje wskazówki są na tyle cenne, że nie wiem jak bym się Tobie wypłacił. Dzięki Ci za Twoją pracę.
Pozdrawiam

rena, ja nie mówię, że teściowa to nie wredota. Czasem nią jest, czasem tylko bywa. Bywają też fajne teściowe, ale to jak ze smokami. Legendy krążą, a kto widział?:)
majster, natomiast, jest bardzo pojemnym słowem.
Dziękuję Ci za głos, komentarz i inwencję.
Pozdrawiam serdecznie

kropku, pogładzę. Zapewniam:) Wszak to jest tylko fikcja, wyobraźnia, a ta się rządzi różnymi prawami.
Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam

Kasiu, ja też nie widzę w kotach przedmiotów. Te koty ocierają się jeno o przedmioty. Czasem o takich przedmiotach mówi się: martwa natura. Jeśli jest martwa, to w sumie są one pozbawione tej natury. Jeśli nie jest to czytelne, to warto pomyśleć nad tym fragmentem (mam na myśli siebie).
Dziękuję za powrót i pozdrawiam z ukłonem
Szady siebr Daniel dnia 08.02.2010 16:18
komaj, dziękuję za komentarz. Współczuję terapeucie. Pozdrów go ode mnie. Ciebie pozdrawiam równie serdecznie
Ruth Porter dnia 08.02.2010 16:26
Wiersz mi się podoba, dużo w nim ciekawego. O kolei mam mgliste pojecie, dlatego niczego ,,podejrzanego'' nie zauważyłam. Fragment z teściową, a właściwie patent ,,na'', jest dla mnie odkrywczy. Idę trzepać dywany. Pozdrawiam serdecznie - Ruth.
Ruth Porter dnia 08.02.2010 16:28
Dodam jeszcze, że francuz u mnie wystąpił w baskijskim berecie.
Szady siebr Daniel dnia 08.02.2010 16:29
Kasiu, napisałaś:

Danielu, ja też nie powiem, że to dobry wiersz, wybacz tym razem...,

a następnie:

poza tym nie mówię, że to zły wiersz, ale[...]

To ja już nie wiem. Czy w ogóle? :(
Czepiam się. Być może, ale miota mną ta niekonsekwencja czytelnicza. Wybacz.

Pozdrawiam kolejny raz
Szady siebr Daniel dnia 08.02.2010 16:32
Ruth, heh:)) To mi wyszedł tekst; Sposób na teściową:P
Dziękuję za zatrzymanie się na tym ruchliwym przystanku.
Pozdrawiam i kłaniam się
Katarzyna Zając - ulotna dnia 08.02.2010 16:46
czasem się pisze szybko i myśl ucieka niewiadomo gdzie, zwłaszcza gdy się jeszcze pracuje nad czymś innym, a ja piszę komuś pracę i w sumie nie powinnam tu zaglądać nawet ;).
powinno być: "Danielu, ja też nie powiem, że to już jest dobry wiersz, wybacz tym razem..." - może to coś zmienia... mam na myśli, że jak się poprawi to będzie całkiem dobry ;)
Fart dnia 08.02.2010 18:50
Parę osób już się wypowiedziało- po kolei o kolei. Ja tu widzę dramat, tak w okolicy jabłoni i pijanych rąk. Ale jeszcze muszę" pomajstrować" nad tym, co mi Autor chce powiedzieć.
Po lekturze, niepokój - to już dobrze Danielu.
pozdrawiam
Bożena dnia 08.02.2010 19:29
Danielu, wróciłam jak do siebie- spodobało mi się takie przyjęcie.
Tak się zastanawiam; i podoba mi się;

pociąg zabrał kogo trzeba. tych, co nie
powinien, zabierze jutro. na gładkiej
powierzchni szyn ślizga się mróz.


Bardzo to poetyckie Danielu, bardzo :)
Dziś skupiłam się na dobrych fragmentach.
Co mnie drażni?

Ostatnia strofa- drugiej zwrotki- niepotrzebna :) msz. msz.
Szady siebr Daniel dnia 08.02.2010 20:50
Kasiu, Fart, Bożeno, Wasze zdanie, rady, opinie (boleśnie prawdziwe czy też pozytywne), to zawsze je sobie cenię. I zawsze biorę je do siebie i rozważam. Wiem, że to szczere. Dziękuję za to.
Pozdrawiam i kłaniam się
rena dnia 08.02.2010 21:11
nie no. mnie tak naszło po "podłości" :) jaka tam podłość, to przeca wdzięczność, że dywan a nie ją:)
ze smokami trafione:)

a z ciekawości, bo zgłupiałam...

Bożena- Ostatnia strofa- drugiej zwrotki- niepotrzebna
że jak?
Szady siebr Daniel dnia 08.02.2010 21:16
nie no.
rena, załatwiłaś mnie:)
Uśmiecham się do Ciebie, boś Ty mnie uśmiechnęła swoim wpisem.
Coś czuję, że kochasz bardzo swą teściową...:P
Pozdrowaśki
rena dnia 09.02.2010 16:41
:P
IRGA dnia 09.02.2010 17:17
DANIELU, wielokrotnie przeczytałam Twój wiersz. I stwierdzam zwyczajnie i po prostu: PODOBA mi się. Jest to obserwacja smutnej rzeczywistości i ludzkich zachowań. Ktoś kogoś opuszcza, ktoś na kogoś czeka. Jeden wita, inny żegna - jak na Twoim dworcu. Poruszył mnie motyw jabłoni, podskórne znaczenie tego wątku. Twój wiersz uzmysławia, że przecież nigdy nie wiadomo, co nas może spotkać, że człowiek robi najróżniejsze rzeczy, żeby zagłuszyć swą samotność i nie zastanawia się jakie mogą być tego konsekwencje. Kompletnie nie znam się na sprawach związanych z kolejnictwem i nie wiem jak tytułować osoby zajmujące takie czy inne stanowiska pracy. Nie przeszkadza mi w odbiorze wiersza oraz nie zakłóca jego przesłania ów nieszczęsny "nastawniczy". Każdy z nas mówi na pielęgniarkę "siostro" i nawet nam nie przychodzi do głowy, że mówimy niepoprawnie.
A teraz sprawy "techniczne". Ma rację WOJTEK, że należy uporządkować interpunkcję. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Irga
Szady siebr Daniel dnia 09.02.2010 19:14
IRGO, wdzięczny Ci jestem za Twój odczyt i komentarz. Cieszę się, że dostrzegasz w tym obserwację.
Tak, nigdy nie wiadomo, co nas może spotkać.
Dodatkowo cieszę się, że Twój komentarz "nadszedł" po niejednym czytaniu. Bardzo Ci za to dziękuję.
Wojtkowi również przyznaję rację. Jego czujne oko jest nie do przecenienia. Nawet nie wyobrażam sobie, co by było, gdyby On nie czuwał.
Pozdrawiam serdecznie i kłaniam się
błońskaM dnia 10.02.2010 06:34
No dobra....już? wszyscy specjaliści od kolei się wypowiedzieli?
To teraz ja coś powiem.
Po pierwsze primo, widzę tu " strumieniowiec"
to nie chaos jak ktoś wyżej napisał, tylko strumień myśli gdzie skojarzenia wychodzą jedne z drugich , może to sprawiać wrażenie grochu z kapustą ale ...to taka uroda tej formy .
Po drugie primo ;
spór o to kto , gdzie i kiedy zapowiada pociąg i kogo pierwszego zabije semafor...
Ja pierdziu...przecież to nie jest raport z pracy tylko wiersz.
W moim odczuciu autor chciał przekazać w sposób sarkastyczny,
swoje widzenie świata, marazm. "Nastawniczy"...dla laika to człowiek pracujacy na nastawni..." Majster" tak przecież się mówi
na każdego fachowca.
Jak się chce to każdy wiersz można obalić, wers po wersie...
Może nie jest to wiersz almanachowy, ale nie jest też i zły.
Trzeba otworzyć wyobraźnie.
PS. jako wnuczka,córka i żona kolejarza stwierdzam co nastepuje:
pociągi zapowiada się też z nastawni, na mnie mówiono : Majstrowa
semafory teraz są świetlne , więc nic nie opadnie na głowę i nie zabjie majstra ( kuźwa, szkoda) .
Szady siebr Daniel dnia 10.02.2010 23:06
Córko, wnuczko, żono kolejarza. Wypada mi podziękować za komentarz i zrozumienie. Bardzo wdzięczny jestem i doceniam. Szczególnie za otwarcie wyobraźni. Co by nie słodzić; pozdrawiam Cię.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Wyniki XLIV OKP "O L...
Informacja o blokadz...
XVIII OkP o "Cisową ...
V edycja OKP im. K. ...
poezja_org
Spotkanie Noworoczne
Nagroda Literacka m....
VII OKL im. Bolesław...
XVIII Konkurs Liter...
Zaduszki literackie
Użytkownicy
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

68533182 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005