dnia 09.02.2010 11:22
poważny temat, być może jestem dzieckiem innego pokolenia, może chodzi o to, że dla mnie taka historia nie istnieje, pewnie jestem ignorantką ale tekst do mnie nie przemówił. nie wiem, czy można tak powiedzieć- umoralniające, 'suche', a powinno kopnąć, prawda?
pozdrawiam serdecznie |
dnia 09.02.2010 11:26
tak jakoś ostatnio bywa że dzieciaki się pyta ra ty poszedł byśr1; po moralne zwycięstwo
pozdr |
dnia 09.02.2010 11:28
tak jakoś ostatnio bywa że dzieciaki się pyta a ty poszedł byś po moralne zwycięstwo
tak miało być;-)
pozdr |
dnia 09.02.2010 11:33
No tak.
Pozdrawiam |
dnia 09.02.2010 11:40
;) bo nie mogłam się doczytać
nie wiem czy czytać jako pytanie, ale spróbuję odpowiedzieć
-dzieciaku, czy poszedłbyś po moralne zwycięstwo?
w kontekście wiersza, dzieciaki 'nie znają' takiej historii, są obok. świat w pewien sposób nas dzisiaj rozpieszcza, albo oszukuje. myślę, że jeżeli pojawiłaby się konieczność(nie efekt cieplarniany a pożar) to dzieciaki by się obudziły.
pozdrawiam |
dnia 09.02.2010 11:53
a ty poszedł byś to pytanie zadawane przy okazji rocznic Powstania Warszawskiego
moim zdaniem pytanie dramatycznie idiotyczne
moralne zwycięstwa zostały ukute tylko po to żeby usprawiedliwiać klęski
i jest to całkowicie niezależne od poświęcenia bohaterstwa i oddania sprawie uczestników tych moralnych zwycięstw |
dnia 09.02.2010 12:26
no i tu wychodzi cała moja niewiedza na wierzch:) |
dnia 09.02.2010 12:34
Moim skromnym zdaniem dobrze napisany wiersz, przemawia i głęboko dotyka niektórych spraw, czsem przemilczanych.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 09.02.2010 12:35
Patetycznie , sucho i nie przemawia do mnie taki przekaz.
Powstaniem fascynuję się od lat, w końcu to moje miasto.
Ale zupełnie innych bodźców potrzeba, aby wzruszyć czytelnika.
W wywiadzie dla telewizji łączniczka Powstania, zapytana, czy dziś jest inna młodzież? mniej patriotyczna?
Odpowiedziała, że gdyby dziś Ojczyzna potrzebowała, też znalazłoby się wielu, by jej bronić.
To trudny temat do udźwignięcia. Tak jak cały temat Powstania Warszawskiego- oraz konsekwencji; głodu i strachu. Pomordowania niewinnej ludności cywilnej itd.
Na Przyczółku Czerniakowskim walczono tuż przy Wiśle, a nie było wody do picia, paradoks wojny.
Młodość zawsze jest gotowa do poświęceń, bez względu na pokolenia. |
dnia 09.02.2010 12:58
to nie jest pisane stricte o Powstaniu
tylko o uczeniu historii kiedyś i dzisiaj i o jej wykorzystywaniu
jak mówił Kisiel
Naród naprawdę męski nie walczy nigdy do ostatniej kropli krwi.
Na tym polega prawdziwy patriotyzm, patriotyzm obdarzony
instynktem życia, nakazującym cierpliwość, ostrożność,
powściągliwość, subtelność taktyczną w dążeniu do celu
zasadniczego.
nie zamierzam nikogo wzruszać |
dnia 09.02.2010 13:11
Tak, tyle, że nie można w trakcie walki przewidzieć pewnych wydarzeń, czy koniunkcji, które dzieją poza opracowanymi planami.
Co widać już od "Krzyżaków", czy Jurand, zabijałby przeciwników, zdając sobie sprawę, z tragicznej śmierci żony, a potem córki?
Był patriotą, robił, co mu honor kazał. Czy można zaplanować ruch przeciwnika?
Nie można oceniać małej grupy ludzi i na podstawie takiej oceny wystawiać świadectwo wszystkim. Łatwo natomiast oceniać historię
po fakcie.
Przepraszam, nie na temat wiersza już ta dyskusja. Podtrzymuję, fakt, że wiersz nie ma ducha. Ale ja nie muszę mieć racji- jeden tylko , czytelnik ze mnie.
Pozdrowię. |
dnia 09.02.2010 13:12
z tragicznych konsekwencji* przepraszam, zbyt szybko pisałam. |
dnia 09.02.2010 15:19
apologetów nie warto słuchać, historia stawia okrutne oceny pomijane w imię przebrzmiałych wartości.
pozdrawiam |
dnia 09.02.2010 17:26
Historia magistrae vitae est . ważki wiersz Jacomie.
Pozdrawiam sedecznie:) |
dnia 09.02.2010 18:03
Tytuł znacznie lepszy byłby gdyby brzmiał 'Ojczyzna-Obczyzna' lub podobnie. Tutaj sama ważkość decyzji jest zbyt jednostronna by unieść cały wiersz. Chyba że uznamy, że właśnie nie było tej ważkości, każdy szedł w dużej mierze bezmyślnie, by nie rzec, z powodu mody. |
dnia 10.02.2010 11:03
bezokoliczniki |
dnia 10.02.2010 11:21
nauczyciele historii
raz czernią raz czerwienią
łączą miłość ze śmiercią
w moralne zwycięstwa
kochali polegli
pomordowani kochali
kochali zagruzowani i uduszeni
przeżywi miłości nie przysłużyli
bo ręce zostały zaciśnięte
na cudzych sztandarach
łopatach kilofach
wznosząc w bezsilnym gniewie
pomniki ukochanym
albo tak;-)
bezokoliczniki miały być;-)
a tytuł hm...może kurestwo? |
dnia 10.02.2010 11:27
konsekwentna stylizacja;
rzeczywiście, w tytule brak dynamiki, napędu,
pozdrawiam |
dnia 10.02.2010 23:08
wydaje misię,że w tamtym okrutnym czasie jedynym motorem,motywacją i sensem takiej a nie innej postawy tamtej młodzieży była NADZIEJA i to za nią oddawali swe życie.
Należy postawić pytanie-jak mamy ocenić tych,którzy tę NADZIEJĘ dali tym młodym ludziom? |