dnia 16.05.2010 16:23
Podoba mi się Twój opis ogrodu Marii:) IRGO w sam raz na tę porę roku:) Pozdrawiam. |
dnia 16.05.2010 16:48
Piękniusio, IRGO :) |
dnia 16.05.2010 16:59
opis ogrodu pretekstem do powiedzenia czegoś więcej, jednak tym razem wyszło zbyt słodko w tym kąciku i infantylnie msz.
Pozdrawiam |
dnia 16.05.2010 17:07
tym razem nijako i banalnie... a szkoda...
pozdrawiam :). |
dnia 16.05.2010 17:27
Jerzy A.B., cieszę się, że spodobało Ci się to, co napisałam. pozdrawiam serdecznie. Irga
JagodoA, dzięki z wizytę. Pozdrawiam. Irga |
dnia 16.05.2010 17:33
nieza, słodko i infantylnie. Bo przecież świat odpoczywa. Nie chciałam mu przeszkadzać :) Pozdrawiam. Irga
Katarzyno, sama wiem, bo widziałam, że w tym ogrodzie jabłoń nie rodzi kwadratowych jaj. dzięki :) Pozdrawiam. Irga |
dnia 16.05.2010 17:48
Zaiste jest taki ogród , gdzie odpoczywa świat:) Irgo uchwyciłaś taką chwilę .co przetrwa wszystko, impresję - carpe diem:):) a po owocach nie zaznanej czułości poznamy :)
Piękny wiersz.
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 16.05.2010 17:52
Rzeczywiście słodko. Lubię słodycz. Sam bym się wybrał do takiego ogrodu.
Serdeczności |
dnia 16.05.2010 17:55
Dobre drzewa rosną w JEJ ogrodzie. Pozdrawiam z innego, dobrego drzewa. |
dnia 16.05.2010 18:10
a jednak mi czegoś brak.
ha, wiem. węża. ale to przecież
ogród Marii. choć z drugiej strony,
ona też Ewa. gubię się. pod drzewami.
w poszukiwaniu owoców dobrego i złego.
ładne
ukłon |
dnia 16.05.2010 18:13
Tym razem - w moim odczuciu - mniej przekonująco napisałaś niż w poprzednich tu opublikowanych dwóch wierszach. W tym najbardziej podoba mi się ostatnia cząstka. Próbowałbym natomiast zmienić początek tekstu. Gdyby to był mój wiersz dokonałbym wstępnie mniej więcej takich korekt:
w ogrodzie Marii N
owoce nie zaznanej czułości
otulone szeptem
czekają
nie namalowane obrazy
dojrzewają w słońcu
słowa i w kąciku
koło różanego krzewu
odpoczywa świat
Ale to Twój pełen kobiecej delikatności tekst i zrobisz z nim co zechcesz. A ja przecież mogę nie mieć racji ;)
Pozdrawiam. |
dnia 16.05.2010 18:30
A może to ogród sztuk? "nie namalowane obrazy
dojrzewają w słońcu słowa'' . Nie wiem, tak mi się skojarzyło Irgo.
Niemniej piękny ten ogród z dojrzewającymi w słońcu jabłoniami. i różanym krzewem. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 16.05.2010 18:36
Jotku, wielcem rada:) dziękuję. Irga
Bogdanie, zapraszam w imieniu Marii. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 16.05.2010 18:40
Poetko, pozdrawiam miłośniczkę drzew. Same serdeczności. Irga
Wiese, odnośnie węża: tyle tam trawy, że kto wie? nic, tylko sprawdzić. Irga |
dnia 16.05.2010 18:44
nitjerze, pozwolisz, że przywłaszczę sobie Twoją wersję? będą sobie istniały obok siebie :). Dziękuję Ci, że zadałeś sobie tyle trudu. Pozdrawiam bardzo serdecznie. Irga |
dnia 16.05.2010 18:55
Oczywiście nie mam nic przeciwko temu. Miło mi, że pragniesz zatrzymać i zachować także moją wersję tego wiersza :)
Serdeczności. |
dnia 16.05.2010 20:19
Pozdrawiam! Propozycja nitjer-a jest jednak o czym innym niż oryginał. Obydwa teksty uzupełniają się nawzajem. W wersji proponowanej, poniższy fragment przy zastosowanej tejże wersyfikacji, bez "i".
"słowa i w kąciku
koło różanego krzewu "
Ładny wiersz, mam wrażenie, że gdzieś już autorka go zamieszczała. Kazik1 |
dnia 16.05.2010 20:40
jest klimat. pierwsze i drugie czytanie, toodrzucenie pierwszej strofy w zamieszczonym kształcie. po piątym przyjmuję, ale podobnie jak nitjera, nie przekonuje,
serdeczności :) |
dnia 16.05.2010 20:51
Znam taki ogród i znam taką jabłoń. Podoba mi się bardzo taki jak jest. |
dnia 16.05.2010 21:05
Irgo, i po co ta ironia w odpowiedzi do mnie? nie trzeba pisać o kwadratowych jajach, by mnie zatrzymał wiersz o ogrodzie... ale Ty zdaje się, że wiesz lepiej, czego szukam w poezji :). pozdr. |
dnia 16.05.2010 21:07
kazimierzu, jestem tylko na tym portalu :). Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam. Irga
Janeczko, bo ten ogród istnieje w rzeczywistości. Jabłoń- to olbrzymia szara reneta. Maria jest malarką. W jej ogrodzie spotykają się malarze, poeci, muzycy. Tu rodzą się obrazy, tu rodzą się wiersze. Serdeczności. Irga |
dnia 16.05.2010 21:16
Kropku, dziękuję za wizytę. Mam nadzieję, że następny wiersz bardziej przypadnie Ci do gustu. Serdeczności. Irga |
dnia 16.05.2010 21:21
Eulalio, dziękuję, że zajrzałaś do mnie. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 16.05.2010 22:11
Też mam ogród. I w nim spotykają się malarze i poeci, muzycy i w ogrodzie rodzi się wiele nowego. Jest to jednak temat, ktory może sprawić, ze nam się w jakiś sposób wykolei to, co chcemy o nim napisać. POdam przykład - zachó slońca jest tak piękny, kiedy oglądamy go na żywo, ale rzadko się zdarza piękny obraz z zachodem slońca. Brakuje kolorów, nasycenia. Podobnie jest z tekstem - czasem brakuje słów, ktorymi chcemy coś opisać. Na przykład piękno. Chcemy, a wychodzi ckliwie. Czytam ten tekst i widzę to wszystko, o czym Pani pisze. Na i jest za rajski, przesycony, jest przekolorowany, zabrakło odcieni. Chciałabym pokazać, jak ja go chciałabym przeczytać, z góry przepraszając za tę ingerencję. Jest to moje takie okamgnienie, na ten tylko moment.
w ogrodzie Marii
stara jabłoń
jeszcze rodzi owoce
nie namalowane obrazy
i słowa dojrzewają
w słońcu
a w kąciku z różami
odpoczywa świat |
dnia 16.05.2010 22:15
Po pierwszym czytaniu wydaje się być płytki ale kiedy czytam kolejny raz ...brzmi już lepiej.W ogrodzie zamknęłaś wiele piękna Irgo :) |
dnia 17.05.2010 04:41
IRGO, to piękny ogród i szczególna jabłoń.Podoba mi się bardzo.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 17.05.2010 04:53
Piękną wersję stworzyłaś, Mirko, ale też pokazałaś inną wizję, sprowadzając mój ogród do wymiaru prawie przyrodniczego.
I zawęziłaś, tak sądzę, horyzont czasowy. Ograniczyłaś przestrzeń emocji. Czułość, pokora są dla mnie tym ważniejsze, gdy umiem i mogę je nazwać. Dojrzewanie słów jest piękne, ale u mnie dojrzewają obrazy,
nie namalowane dlatego, że czekają na słowa. To słowa je namalują.
Różany krzew tylko z pozoru jest tożsamy z różami.
I uwierz mi, to nie spór o słowa. To różny ciężar imponderbiliów.
Dziękuję, jestem pod wrażeniem. Irga |
dnia 17.05.2010 05:10
piękniutki a zakończennie niespodziewane:)pozdrawiam serdecznie:)Ewa |
dnia 17.05.2010 06:49
mi się podoba w tym ogrodzie :) pozdrawiam |
dnia 17.05.2010 07:01
w ogrodzie Marii
stara jabłoń
rodzi nie zaznane owoce
otulone szeptem
czekają pokornie
nie namalowane
w słońcu słowa
a w kąciku
koło odpoczywa świat
pozdr:-) |
dnia 17.05.2010 07:44
w ogrodzie Marii
stara jabłoń
upuściła owoce
otulone szeptem traw
czekają pokornie
dojrzewające w słońcu
nie namalowane obrazy słów
a w kąciku
koło różanego krzewu
odpoczywa świat
mnie się tak podoba;-)
pozdrawiam |
dnia 17.05.2010 08:55
Koleżeńskie propozycje coraz dalsze, jak widać, od zamysłu autorskiego.
Proponuję "trzymać się swego". "Przez zasiedzenie!" |
dnia 17.05.2010 12:39
Odpoczęłam - dziękuję - pozdrawiam:) |
dnia 17.05.2010 17:40
Ewko, dziękuję i pozdrawiam ciepło. Irga
Zorianno, cieszę się, że ogród się spodobał. Pozdrawiam. Irga
J.J.- kolejne miksowanko. Dziękuję. Pozdrawiam. Irga
Kazimierzu, ale zobacz ile teraz mam wierszy?:)) Serdecznosci. Irga
ALUTKO, cieszę się. Pozdrawiam wiosennie. Irga
rabi- Twoją wersję też sobie zachowam. Serdeczności. Irga |
dnia 17.05.2010 18:13
czekałem na "Srebrną", ufam że się doczekam:)
Irgo - po miniaturze oczekuję słów prostych, ale silnych. dziś msz nie wyszło. coś się stało na palecie, nie te farby wymieszane. nitjer i Mirka Szychowiak nieco dodali potrzebnych temu wierszowi odcieni, ale jakoś mnie nie przekonuje ta kosmetyczna zmiana. dalej te owoce "nie zaznanej"czułości(i ten archaiczny zapis tego słowa, a mamy przecież 21wiek) - rozmywają się, tak trochę jak z watą cukrową - w pierwszej chwili jej pełno a wystarczy kilka ruchów i mamy niewielką kuleczkę, szybko zapominamy co było na patyku. jak na miniaturę przegadana dzisiaj msz
pozdrawiam |
dnia 17.05.2010 18:39
jesli mam byc szczera, to poczekam na nastepny wiersz, jakos tak....., ale do czytania za tydzien napewno bedzie lepiej :) |
dnia 17.05.2010 19:18
Tekst, który autorka z wyjątkowo niemiłą impertynencją, zwłaszcza w kierunku komentującej Katarzyny, broni jest tekstem nic nie wnoszącym - brakuje tu poezji, ciekawych rozwiazań we frazach, przekaz miałki i tak nieciekawy, że niestety najłagodniej jak mogę, napiszę, że "gra nie warta swieczki ani nawet..... ogarka ".
Pozdrawiam |
dnia 17.05.2010 20:02
Napiszę tylko, że z mojej obserwacji/doświadczenia wynika to, że im dłużej/więcej razy czytam Twoje wiersze, tym bardziej wyraziste są one dla mnie.
Jeśli chodzi o powyższy wiersz, który doczekał się już kilku wersji, to mogę od siebie napisać, że jest poprawnie napisany. Po czytaniu towarzyszy niepokój - to zasługa treści.
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 17.05.2010 20:31
Quel ésprit! Je suis un dragon génial! Ha! Vive le Dragon Magnifique Apollinaire L'Aile!
What a fineness! I'm an ingenious dragon! Long live the Superb Dragon
Apolinaire the Wing!
Jaká třpytnost! Jsem drak geniální Ha! Ať žije drak nádherný Apolinér Křídlíčko!
¡Que espíritu! Soy un dragón genial. ¡Que viva el Dragón Estupendo Apollinaire el Ala
i do tego mam dar profecji !!!
a jednak mi czegoś brak.
ha, wiem. węża. ale to przecież
ogród Marii.
jest! jest! jest!
a ja jestem wieeeelki w w swoim siedmiogłowym rozumie. |
dnia 17.05.2010 21:23
karnaku, Srebrna wzięła kilka dni urlopu. Poczekam, aż wróci :). Serdeczności. Irga
Madoo, do zobaczenia za tydzień :). i niech Cię wiara nie opuszcza, hihi. Pozdrawiam ciepło. Irga
Danielu, cieszę się, że tak odbierasz to, co piszę. Serdeczności. Irga |
dnia 17.05.2010 21:31
Pani Fenrir, nie sądzę, by Pani słownictwo i nieukrywana agresja służyły czemuś więcej niż tylko wyrwaniu ze spokojnej drzemki świata, który właśnie przycupnął pod moim krzakiem róży. Czy ma Pani świadomość. że jest to mój krzew? Moje przywiązanie polega na tym, że to ja go pielęgnuję, podlewam, tulę. Ja, bez Pani pomocy. I wolałabym ten stan zachować. Mimo wiatru słów, wiejącego ze skrzywionych grymasem ust. Słów, które na szczęście nie mieszczą się w mojej ubogiej estetyce. Ale tym razem nie stać mnie nawet na zdawkowe
dziękuję. Mój świat drzemie spokojnie w moim ogrodzie, pod moim krzakiem róży. Irga |
dnia 17.05.2010 23:04
Ależ, niech sobie "drzemie", nie dam się pani sprowokować -napisałam nie o pani, a o pani nudnym tekscie, dodając słówko
o pani niemiłym traktowaniu osób mających, i słusznie, negatywne
widzenie pani "ogrodu"...
Proszę mi nie wmawiać, że mną kieruje jakakolwiek agresja,
bo to nie jest prawda a jedynie bezpodstawny zarzut. Każdy pisząc negatywny komentarz dostaje od pani "bukiet pani róż", które to róże gibają się na ironicznym "wietrze słów"....
Skoro pani "róże" swoje tu wlepia, musi się pani liczyć z tym, że
np. są to dla mnie jedynie plastiki, przykro mi, poza tym, to jest portal a nie pani prywatny, cieplarniany ogród pełen ochów i achów zachwyconych pani ogrodniczymi umiejętnosciami wielbicieli.
Co do problemu z paniną ubogą estetyką, przemilczę, szkoda słów.
(hihi???) |
dnia 18.05.2010 04:55
Jest Pani Arcymistrzynią Sofistyki.
Jakże zgrabnie przekształca Pani nieistniejące argumenta ad rem w argumenta ad personam. Generalizacja, uogólnienia, autorytarność sądów. I Pani kategoria prawdy absolutnej.
Nie mam zamiaru burzyć Pani prawd. Niech trwają. Nie jestem szczególnie zainteresowana dyskusją, czy róże są różami. Róża jaka jest, każdy widzi. I gdyby potrafiła Pani przemilczeć inne wyimaginowane przez Panią problemy, tak jak z wdziękiem przemilcza Pani moją ubogą estetykę, to zaoszczędziłaby Pani wiele słów, których naprawdę szkoda, a które można by spożytkować, sądzę, o wiele racjonalniej. Ale nie mogę być przecież strażniczką racjonalności Pani słów. Ja jestem strażniczką moich róż. To mi w zupełności wystarcza. Z powodu mojej ubogiej w niemiłe słowa estetyki. I tylko tyle, i nic więcej, Pani Fenrir. Podstępnie wykradam Pani słowa.
Ale one są dla Pani właśnie. Przemilczę, szkoda słów. |
dnia 18.05.2010 15:07
jeśli mogę się wtrącić, to gdyby pozbyć się ciężaru dwóch wersów wyszłoby bardzo sympatycznie i wydaje mi się, że zamysł autorski by nie ucierpiał. po cięciach:
w ogrodzie Marii
rośnie stara jabłoń
rodząca owoce
czekają pokornie
nie namalowane obrazy
dojrzewają w słońcu
a w kąciku
koło różanego krzewu
odpoczywa świat
ale idąc w górę widzę, że jest wiele propozycji :) tekst żyje :) Pozdrawiam. |
dnia 18.05.2010 18:20
ago9393, dziękuję za wizytę. Pozdrawiam. Irga
wieseTy po prostu wieszczysz! co za dar! No tak, ale co siedem głów, to nie jedna :).
lulabajko, Twoja wersja przypomina wersję Mirki :). Ale nie szkodzi, też dołączę do kolekcji. Takiego cudownego namnożenia jeszcze nie widziałam :) Dziękuję za trud. Serdeczności. Irga |
dnia 20.05.2010 08:18
Zawsze z przyjemnością czytam Twoje wiersze
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 20.05.2010 08:58
Słodko się zrobiło po przeczytaniu. Spokojnie:) Pozdrawiam |
dnia 20.05.2010 10:39
KASIU 11
Joanno D.B., dziękuję Wam, dziewczyny. Uradowałyście mnie :)Jednak warto było napisać. Przesyłam uśmiechy. Irga |