|
Ten niedźwiadek sympatyczny
Buzię on miał przewesołą
No i kumpli on miał wielu
Pływał łódką rzeką Sołą
Lecz ten misiu miał też wadę
No bo piwo w knajpach pijał
A gdy przestał na dzień cały
Jakby brakło mu paliwa
A więc misiu w knajpie siedzi
Jego buzia całkiem miła
Jedno piwo, drugie, trzecie
Jego babcia tak nie piła
Ten niedźwiadek to nie wielbłąd
Czwarte, piąte, szuste leci
Wtedy w głowie myśl kiełk dała
Że sportowcy to są śmieci
Ten pan w rogu jakby pływak
A ten obok jakby bokser
Tamta pani zapaśniczka
A ten chudy rzuca oszczep...
Miś już zaczął mordobicie
już "pływaka" zdemolował
A wspomogła go znacząco
Wypita woda brzozowa...
Bilans zajść był makabryczny
Cztery gipsy, jeden pogrzeb
Miś był w domu niekochany
Ojciec matce groził nożem...
Dodane przez gołąb
dnia 17.05.2010 21:41 ˇ
5 Komentarzy ·
470 Czytań ·
|