poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMNiedziela, 19.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
slam?
Test, just a test
"Na początku było sł...
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
Ostatnio dodane Wiersze
O niematematycznym z...
NASZA PIEŚŃ
miara rzeczy ostatec...
Skrzydlata kantata
"Easy Rider"
prawda
Barabasz
Zakochani
WYMYŚLAM
O nowym dudku na drz...
Wiersz - tytuł: wiersz z dzieckiem w środku
w pokoju do zastanawiania się nad sobą
jest podwójne łóżko do umierania
stoję w progu i wołam tak długo
aż chwycisz się głosu i wyjdziesz na światło

wyjmuję z twojej ręki martwego wróbla
i wypuszczam do nieba myślałaś że umarł
bo ściskałaś go za mocno zaczynam opowiadać
o słabych pisklętach wyrzucanych z gniazda
marszczysz czoło - w historiach które dotąd słyszałaś
rodzice byli dobrzy dla złych dzieci

patrzysz w okno kiedy obmywam cię
z win - niektóre zdążyły posinieć więc przeklinam
powtarzasz za mną szpetne wyrazy tak głośno
że sprowadzasz inne dzieci
na opatrunek
Dodane przez sykomora dnia 29.05.2010 09:46 ˇ 10 Komentarzy · 924 Czytań · Drukuj
Komentarze
Grzegorz Ósmy dnia 29.05.2010 10:34
wiersz z dzieckiem na ręku..

pamiętaj matko! - dziecko twój skarb
i twój garb..

niezłe..
sykomora dnia 29.05.2010 11:44
w pokoju do zastanawiania się nad sobą
jest podwójne łóżko do umierania
stoję w progu i wołam aż chwycisz się głosu i wyjdziesz
na światło

wyjmuję z twojej ręki martwego wróbla
i wypuszczam do nieba myślałaś że umarł
bo ściskałaś go za mocno zaczynam opowiadać
o słabych pisklętach wyrzucanych z gniazda
marszczysz czoło - w historiach które dotąd słyszałaś
rodzice byli dobrzy dla złych dzieci

patrzysz w okno kiedy obmywam cię
z win - niektóre zdążyły posinieć więc przeklinam
powtarzasz za mną szpetne wyrazy tak głośno
że przychodzą inni
na opatrunek
rodi dnia 29.05.2010 13:10
lepiej

;>
moderator4 dnia 29.05.2010 13:55
Na prośbę Autorki w miejsce dotychczasowej wersji wiersza umieściłem poprawioną. Ta do tej pory widniejąca miała treść oraz formę następującą:


wiersz z dzieckiem w środku

w pokoju do zastanawiania się nad sobą stoi podwójne łóżko do umierania
stoję w progu i wołam tak długo
aż chwyci się głosu i wyjdzie na światło

wyjmuję z jej ręki martwego wróbla
i wypuszczam do nieba myślała że umarł
bo ściskała go za mocno zaczynam opowiadać
o słabych pisklętach wyrzucanych z gniazda
marszczy czoło - w historiach które dotąd słyszała
rodzice byli dobrzy dla złych dzieci

patrzy w okno kiedy obmywam ją
z win - niektóre zdążyły posinieć więc przeklinam
powtarza za mną szpetne wyrazy tak głośno
że sprowadza inne dzieci
na opatrunek


Pozdrawiam.
sykomora dnia 29.05.2010 14:00
Bardzo dziękuję:)
wiese dnia 29.05.2010 21:17
pewnie wyraziłaś, ładnie, to co chciałaś
powiedzieć i może nie powinienem.
tytuł brzmi podobnie jak pączek z różą
wyjdzie na światło jest bardzo kategoryczne, stanowiące...
mi tu trudu pokonywania bariery
obmywam ją z win fonetycznie trzeszczy.
to z win jest na wygłosie, znika, a jest ważne.
zmywam z niej winy wydają się lepsze, ale czy na pewno?
nie skrzywisz się na mnie, co?

ukłon
wiese dnia 29.05.2010 21:18
brak mi tu trudu pokonywania bariery
sykomora dnia 29.05.2010 21:30
Dzięki, Wiese:)

Trafiłeś w czułe punkty i propozycja bardzo się przyda:)
sykomora dnia 29.05.2010 21:32
w pokoju do zastanawiania się nad sobą
jest podwójne łóżko do umierania
stoję w progu i wołam tak długo
aż chwycisz się głosu

wyjmuję z twojej ręki martwego wróbla
i wypuszczam do nieba myślałaś że umarł
bo ściskałaś go za mocno zaczynam opowiadać
o słabych pisklętach wyrzucanych z gniazda
marszczysz czoło - w historiach które dotąd słyszałaś
rodzice byli dobrzy dla popsutych dzieci

patrzysz w okno kiedy zmywam z ciebie
winy - niektóre zdążyły posinieć więc przeklinam
powtarzasz za mną szpetne wyrazy tak głośno
że sprowadzasz innych
na opatrunek
Jarosław Trześniewski-Jotek dnia 31.05.2010 07:46
3 wersja - cacko.Dobry.
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XII Konkurs Poetycki...
III Wisznicki Ogólno...
XIII Ogólnopolski KL...
XVI Ogólnopolski KL ...
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
Użytkownicy
Gości Online: 19
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Artik23

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

88986020 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005