dnia 18.07.2010 10:34
IRGO, łagodność bije z Twojego wiersza. Tylko przyroda zna odpowiedż na wszystkie pytania, bezinteresownie koi, przynosi spokój. Pozdrawiam ulubioną poetkę, ukłon. |
dnia 18.07.2010 11:08
Widać, że ujęła Cię IRGO ta wędrówka po Ojcowie. Racja, wszystko dzieje się w takt i nie ma przypadkowych epizodów. Jest klimat tych skał i łaki w Twoim wierszu.Uroczy.
Serdeczności |
dnia 18.07.2010 11:14
Byłem tam i masz rację :) |
dnia 18.07.2010 11:16
Za Ojców i ode mnie brawo))pozdrawiam, B |
dnia 18.07.2010 11:28
takt to fakt
a wiersz nie
takt |
dnia 18.07.2010 11:41
Wiatr, łąka, skały i...wystarczy gardło przegryźć smutkowi. Nie czytam łagodności. Zesztywniałe dłonie i płomień pod darnią też mają tu mocną wymowę. Dużo tego, a wydawałoby się, że krótkie wspomnienia z wycieczki...
Pozdrawiam ciepło :) |
dnia 18.07.2010 13:08
w naturze nie ma granic takich jak stawia czasem człowiek ;mur nie do przebicia .
Przyroda jest piękna i przyjazna , ma swoje prawa - ten ład , o którym piszesz . Jeśli ktoś łamie ten odwieczny porządek ,może za to zapłacić
Pozdrawiam zgodnie z naturą |
dnia 18.07.2010 13:43
no to ja też coś dla Janiny skrobnę,
pewnie nie tak ładnie jak Ty, i nie o płomieniu.
przypadkowy epizod, który tu się nie zdarza. ładne;
jag |
dnia 18.07.2010 14:03
Poetko, sprawiłaś mi radość swoim komentarzem. Dziękuję Ci serdecznie. Irga |
dnia 18.07.2010 14:07
Bogdanie, tak, to była bardzo interesująca wyprawa. Całe szczęście, że nie zaskoczyła mnie tam burza :). Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. Irga |
dnia 18.07.2010 16:03
Chciałoby się rzec: trwaj chwilo, trwaj :) IRGO, pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 18.07.2010 17:12
Piękny wiersz. Dla mnie bardzo osobisty. Co tu dużo mówic. Dziękuję z serca, za spotkanie również. Pozdrawiam ciepło. |
dnia 18.07.2010 17:30
nawet wiatru nie można przywołać
i zatrzymać jedynie
dla siebie
wystarczy gardło
przegryźć smutkowi
Ujął mnie ten fragment bardzo. Wiem, że są i/lub znajdą się tacy, którym prostota Twoich słów przeszkadza i mogą ją określić niewybrednymi słowami. Ja nauczyłem się (tak myślę) odczytywać Twoje słowa i dla mnie są one nośnikiem potężnych emocji i uczuć. IRGO, to Twój kolejny osobisty wiersz. W dodatku uniwersalny.
I ja mam kolejny raz zagwozdkę: co jest z tym przypadkiem? To istnieje coś takiego, czy nie? :))
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 18.07.2010 18:08
IRGO, oiękny, delikatny wiersz, owoc spędzonych chwil u urokliwym miejscu, takich chwil się nie zapomina, trzeba je uwiecznić i uczyniłaś to w piękny sposób.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 18.07.2010 18:09
Przepraszam za literówkę, oczywiście piękny. |
dnia 18.07.2010 18:21
Dobromirze, sam widzisz, jak tam jest. Serdeczności. Irga |
dnia 18.07.2010 18:27
Bronku, Ty to masz dobrze :) Pozdrawiam ciepło. Irga
stanley'u przykro jest mi z faktu, że wiersz nie do taktu:( chlip!chlip! Pozdrawiam.Irga |
dnia 18.07.2010 18:31
ELU, ależ Ty drobiazgowa ;) Dziękuję Ci za wnikliwy komentarz. Pozdrawiam ciepło. Irga
Kasiu słonka Ci życzę. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 18.07.2010 18:34
wiese, dziękuję za komentarz. Niecierpliwie czekam na wiersz :) Irga |
dnia 18.07.2010 18:36
Papirusie, witam i cieszę się, że wiersz przypadł Ci do gustu. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 18.07.2010 18:42
Spokój, zatrzymanie
i gardło przegryżć smutkowi
Bardzo pięknie.
Pozdrawiam :) |
dnia 18.07.2010 18:51
Janeczko :)))), dobrze, że istnieje pamięć (i aparaty fotograficzne :) ). Serdeczności. Irga
Danielu, miał być uniwersalny. A specjalistą od przypadków jest Jotek. Serdeczności. Irga |
dnia 18.07.2010 20:22
irga takt życia podstawa poezji |
dnia 18.07.2010 20:24
serce bije w jeden takt i gdy znajdziesz takt
życzę |
dnia 18.07.2010 20:26
Jagodo, dzięki. Pozdrawiam ciepło.Irga
Stanley'u, a jak myślisz, o czym to wiersz? |
dnia 18.07.2010 20:57
Idzi, dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 18.07.2010 21:24
IRGO, Twój wiersz zostawi niezatarty ślad w mojej pamięci.
W wyobrażni powstał konkretny, mocny obraz.
,,poczuć jak pod darnią
płomień'' - super!
Pozdrawiam cieplutko - Ruth. |
dnia 18.07.2010 22:29
Dla Ceperki nawet Jura to wyzwanie. Ale wspięłaś się na szczyt.
Co na to pobratymcy z Oliwy? Płyniesz na wierzchu. Ot, co.
JBZ. |
dnia 18.07.2010 22:50
lubie klimaty gor, lak, lasow
ogniska, niebo, zielenie
buty sobie jakies kupie i polaze niedlugo
przez wiersze takie jak ten...
pozdrowionka
;> |
dnia 18.07.2010 23:56
osobisty cieply wiersz, a to jest naprawde dobre:
by odzyskać władzę
w zesztywniałych dłoniach
:)) |
dnia 19.07.2010 05:14
Ruth, jesteś wielce łaskawa dla mojego pisania. Dziękuję. Same serdeczności. Irga |
dnia 19.07.2010 05:18
Jerzy B.Z., no przecie oliwa zawsze na wierzchu. A co! Irga |
dnia 19.07.2010 05:20
rodi, zachęcam do wyprawy. Poczujesz. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 19.07.2010 05:22
Madoo, bardzo, bardzo dziękuję. Serdeczności. :) Irga |
dnia 19.07.2010 05:46
Mnie najbardziej podoba się druga cząstka i końcówka - ostatnie cztery wersy. Ogólnie wiersz zdecydowanie na tak. Tytuł poetycki, ale w kontekście treści zawartych w tym utworze może pomyślałbym nad innym.
Pozdrawiam :) |
dnia 19.07.2010 06:16
Bardzo na tak. :))) |
dnia 19.07.2010 08:11
łąka ma swój zapach
ład wśród skał
tu nie zdarzają się
przypadkowe epizody
nie można przywołać wiatru
jedynie dla siebie
wystarczy gardło przegryźć
by odzyskać władzę
w zesztywniałych dłoniach
poczuć jak pod darnią
płomień
pozdr;-) |
dnia 19.07.2010 08:33
nitjerze, tytuł wiersza jest bardzo ważny i zawiera niedopowiedzenie. A spróbuj w domysle wstawic tam słowo "życie". I co? Przekonałam Cię choć troszkę? dziękuję za wnikliwe czytanie. Serdeczności. Irga |
dnia 19.07.2010 08:35
Eulalio, bardzo mi miło. Serdeczności |
dnia 19.07.2010 08:38
J.J., o, jesteś! Radam wielce . A komu mam to gardło przegryźć? Tylko wskaż ;)
pozdr ;-) |
dnia 19.07.2010 09:01
Cotygodniowa porcja grafomanii.
Pozdrawiam |
dnia 19.07.2010 09:46
Irgo, bardzo na tak, i wszystko sie dzieje w takt. Cykl Ojcowski widzę,że inspiruje.I to prawda ze tutaj sie nie zdarzaja przypadkowe epizody.
Pozdrawiam serdecznie z Mazur,z łopotaniem skrzydeł kormoranów i zapachem mięty:):)
PS Wojtku gdzie tutaj widzisz grafomanię??? |
dnia 19.07.2010 09:57
Wojciechu, dziękuję za tak dogłębny, merytoryczny, a więc niezwykle cenny dla mnie komentarz. Wszystkie Twoje uwagi wzięłam sobie głęboko do serca. Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie i okazaną mi pomoc. Z wyrazami szacunku
Irga |
dnia 19.07.2010 10:09
Jotku - nie zadawaj takich pytań, bo grasz do własnej bramki, zdradzając się z ignorancją. Wielokrotnie pod tekstami Irgi, bo nie sposób nazwać ich wierszami, wskazywałem na ich infantylność i powierzchowność. Banał goni banał, po drodze spierając się o lepsze z głupotkami.
Pod jednym z tworów autorki napisałem, że takie teksty pisze się w kilka minut. W ciągu dnia można naprodukować tego kilka tomików.
łąka wśród skał ma swój
specyficzny zapach i ład
tu nie zdarzają się
przypadkowe epizody
Naprawdę bardzo odkrywcze jest zwrócenie uwagi na niepowtarzalność opisywanego miejsca. Każde miejsce jest niepowtarzalne. Powyższy tekst mógłby się nadawać co najwyżej na wstęp do czytanki dla przedszkolaków.
tu nie zdarzają się
przypadkowe epizody - nazwę po imieniu: to jest zwyczajnie głupie. Bo niby dlaczego się nie zdarzają? Jest coś na ten temat w wierszu? jakieś wyjaśnienie, głębsza myśl? Autorka nie rozwija owego "bon motu" - i chyba jednak na całe szczęście, bo po takim dictum można jedynie brnąć w kolejne głupotki.
Polecam Koheleta (to tak na marginesie).
nawet wiatru nie można przywołać
i zatrzymać jedynie
dla siebie
Następne odkrycie na miarę kopernikańskiego.
Reszty nie skomentuję, również nic ciekawego.
Ot, tekścik blogowo-pamiętnikowy co najwyżej, w żadnym razie wiersz. |
dnia 19.07.2010 10:14
Irgo - takich tekstów, niemal identycznych, w necie na różnych bejach można znaleźć co najmniej tysiące. I co najmniej setki razy zostały dogłębnie skomentowane. Wystarczy sięgnąć do portalowych archiwów, jeśli doskwiera potrzeba "dogłębności komentarza" (co ciekawe, taka potrzeba się nie pojawia w przypadku pochwał :)) |
dnia 19.07.2010 12:15
Panie Roszkowski! Próbowałam rozmawiać z Panem na różne sposoby: poważnie, żartobliwie, z przymrużeniem oka. Nic to nie dało. Może Pan podać prawdziwy powód wchodzenia pod moje wiersze? Nie życzę sobie, żeby Pan własne frustracje odreagowywał na przydzielonej mi cząstce PP. O prawie do wypowiedzi już Pan wielokrotnie wspominał, więc nie zrobi to na mnie żadnego wrażania, jeśli zechce to Pan powtórzyć kolejny raz. Panie Roszkowski, kto dał Panu prawo do osądzania innych ludzi? Prawo do wyśmiewania się z ich preferencji odnośnie określonego typu poetyki? Papier jest cierpliwy, prawda? Wszystko przyjmie. Powie Pan w oczy Jerzemu Beniaminowi Zimnemu, Elżbiecie Tylendzie, nitjerowi, Jarosławowi Trześniewskiemu i wszystkim tym, którzy wypowiedzieli się na temat mojego wiersza pozytywnie, że są ignorantami? Za kogo się Pan uważa, że ośmiela się Pan postępować właśnie w taki sposób? Chce Pan mnie i ich ośmieszyć? A może skutek będzie odwrotny? Nie przyjmuję do wiadomości Pana pouczeń, bo nie jest Pan dla mnie w dziedzinie oceny wierszy autorytetem, a wiedza, którą Pan posiadł, nie jest dla mnie argumentem. Nie będę panu tłumaczyła, co miałam na myśli pisząc w taki a nie inny sposób mój wiersz. Bo ja, Panie Roszkowski , układam wiersze. A wpływu na Pańskie skojarzenia i odczucia - nie posiadam.
Śledzi Pan moje poczynania na portalu, przeprowadza wyliczanki kto i ile razy wszedł pod mój utwór, kogo odwiedziłam ja, krytykuje Pan sposób mojego komentowania, albo brak komentowania. Oświadczam, że mam tego tak zwyczajnie i po ludzku dosyć. Nie mam ochoty być ani Pańską ofiarą, ani terapeutką. Zresztą nie mam co do tego niezbędnych kwalifikacji.
P.S.
Jestem pod wrażeniem wiersza rodiego zamieszczonego w komentarzach pod wierszem Grzegorza Wołoszyna. Gdyby tylko Autor mi na to pozwolił- zadedykowałabym go Panu, Panie Roszkowski |
dnia 19.07.2010 12:31
1. na przydzielonej mi cząstce PP - bzdura i/lub mania prześladowcza, jedynie moderator ma narzędzia umożliwiające ingerencję w okienko z tekstem. Ja się wpisuję w okienko pn. "Dodaj komentarz", które należy na razie do mnie - również jedynie moderator ma techniczną możliwość czynienia zmian w owym okienku.
2. Jeżeli widzę zachwaszczanie przestrzeni otwartych portali internetowych tekstami wierszopodobnymi, niejednokrotnie daję temu wyraz.
3. O prawie do wypowiedzi już Pan wielokrotnie wspominał, więc nie zrobi to na mnie żadnego wrażania, jeśli zechce to Pan powtórzyć kolejny raz. - zauważyłem oporność na wiedzę i argumenty. Jedynie przez grzeczność nie przytoczę znanego powiedzenia o padającym deszczu.
4. Papier jest cierpliwy, prawda? Wszystko przyjmie. Powie Pan w oczy (...) - tak, zdecydowanie powiem, jeśli pojawi się dyskusja. Postaram się znaleźć argumenty merytoryczne, jeśli ktoś się po prostu w moim odczuciu myli, nie omieszkam też wytknąć względów pozamerytorycznych, jeśli uznam, że takowe kierują moim rozmówcą. Podpisuję się tu nazwiskiem, nie zaś nickiem - i wazeliniarstwa nie mam zamiaru uprawiać. |
dnia 19.07.2010 12:40
Podobno piękno można wyrazić prawdziwie jedynie prostymi słowami.
Nie wdaję się w krytykę literacką, to nie moja domena.
"O wielkości siły rozpędu"
Na prezentacji własnej twórczości
autor - w zasadzie - nie musiał siedzieć,
goście - jakoby - lepiej wiedzieli,
co osobiście chciał im powiedzieć. |
dnia 19.07.2010 12:48
Panie Roszkowski ja rozmawiam z komentatorami pod moim wierszem i na temat mojej twórczości. Nie mam wpływu na to, że niektórzy wchodzią tutaj jedynie po to, żeby głosić, albo podziwiać swój wpis i nie interesuje ich odpowiedź. |
dnia 19.07.2010 14:44
wierszem
twórczości
:D
Jeśli to wiersze i twórczość, to ja jestem radzieckim kosmonautą. |
dnia 24.07.2010 11:17
Przypadkiem przypadki chodzą po ludziach :)
serdecznie :)))) |