|
Słowem wstępu: Pisałem to na szybko przez komunikator jako żartobliwy tekst, dopiero później stwierdziłem że jak to potnę to może wyjść quasi - wiersz ;)
Wrześniowa nostalgia z rana sen mój skradła Złowieszcza
Brutalna
Słów niwecząc nadmiar
Spojrzeniem szyderczym
mgłę cięła mych marzeń.
Nie zmażę wspomnienia
Nie będę - gdzie nie ma
Bóstw szukał straconych.
Gdy koniec nadejdzie,
szyje jej me ręce,
zacisną
W szaleńczym odwieczeństw uścisku.
Bez błysku nie zniknę
Bez słów - nie zamilknę
Bez miecza nie będę słów lawy rozniecał.
Skradła mi wspomnienia - rzekłbym -
gdybym nie miał,
pokładów w otchłani myśli zapisanych.
Drętwieją znów ręce
Nie będę już więcej
pięścią kształcił pieśni!
Za wcześnie by wątpić.
Zbyt późno by marzyć,
na twarzy gdy łez pochód
własną ma już ścieżkę.
Ucieknę
Zamarznę
Imploduje
Zgasnę
Niebom wyrwę ogień,
na kształt bóstw podobieństw,
na kształt piekieł ogni hymn woli zapomnień, wygłoszę
i zniknę,
wszak w wewnętrznej bitwie
wszystko w środku ginie.
Na świat nie wypłynie zatem łódź mych marzeń Wydarzeń horyzont, z wolna się oddala.
Zapala się gwiazda
I znów gaśnie słońce,
przed końcem by wskazać
jak piękno jest kruche.
Nie duchem, to słowem,
wszak jeśli nie powiem,
to tylko me czyny
prawdę mą wyryją!
Niech żyją upadli,
Czas mnie czarny nagli,
Więc żegnam
Słów gestem
W mym wszak świecie jestem!
I zanim ma pustka wyroki wykona
Ostrzem wiecznym przetnie
splecione ramiona
i nim sen powróci, ze zdwojoną siłą
Wyznam
Nie było mnie nigdy w żadnym z twoich marzeń Zamykam znów oczy
Niech koło zatoczy taniec swój szkaradny.
Znikają obrazy
Chaos milknie blady
Odeszły anioły
Zasnąłem
Dodane przez Zwiastun
dnia 21.09.2010 15:13 ˇ
3 Komentarzy ·
367 Czytań ·
|