dnia 10.10.2010 18:45
Chylę czoła przed triadą. To jest coś. Pozdrawiam.
JBZ |
dnia 10.10.2010 18:49
sykomoro, ja również kłaniam się nisko. Jestem poruszona. Serdeczności. Irga |
dnia 10.10.2010 19:23
a ja się nie kłaniam, ukłon wymaga
skromnego spuszczenia wzroku;
tu się nie da, zza pleców tygrys wychynąć
może drapieżny bardzo, zeżre ani chybi;
niebieski dym uzyskuje się mocząc papierosa
w niebieskim atramencie i osuszając następnie;
nie ślepnij już, Cię proszę, zostaw
niewdzięcznika, niech wie, co znaczy osamotnienie;
to może jednak strach przełamując, to li tylko tygrys
papierowy, ukłonię się ? :) |
dnia 10.10.2010 19:30
bardzo dobrze się czyta. |
dnia 10.10.2010 19:32
Sykomoro i ja się kłaniam. Co za niezbędnik!
ale jak się oddzielić kursywą od tygrysa
skoro ciągle głodny wiersza - nie nakarmię go historią
...
używać młynka do kawy
i palić papierosy dymiące na niebiesko
nie domykać drzwi
uchylać
ten błękitny dym -Herbertowsko-Dietrichowski bardzo:):)
Ech co za uczta!
Pozdrawiam ciepło:):) |
dnia 10.10.2010 19:49
inna aniżeli czytana przed chwilą, a również, jakże przepiękna poezja. rozmiłowany, do obydwu wierszy [prócz twojego, także qier]będę wracał i wracał.
pięknie, sykomoro. dziękuję za tę ucztę,
pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 10.10.2010 19:54
Sykomoro, to jest coś! Poezja najwyższych lotów. Kłaniam się. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 10.10.2010 20:51
Panie JBZ r11; doceniam i się cieszę:)
Irgo r11; i ode mnie serdeczności za życzliwe czytanie:)
Wiese r11; tygrysa pilnuję, żeby nie poturbował:)
Maryla Stelmach r11; bardzo miło wierszowi:)
Jotku r11; lubię twoje czytanie, zawsze coś fajnego znajdziesz:)
Kropku r11;nie wracaj za często, bo to jadowity tekst:)
Janino r11; z serca dziękuję:) |
dnia 10.10.2010 20:52
z przyjemnością |
dnia 10.10.2010 20:53
O, dziękuję:) |
dnia 10.10.2010 21:03
używać młynka do kawy
i palić papierosy dymiące na niebiesko
nie domykać drzwi
uchylać
- samo życie... tylko jak ujęte...
bluesowa kafejka i rozrzucone kartki papieru na stoliku...
eeeech.... |
dnia 10.10.2010 22:14
byly czesci a jest calosc:) |
dnia 11.10.2010 05:17
Tu już wypowiedzieli się Ci, którzy o poezji mogą więcej niż ja.
Przyłączam się i chylę skromnie czoła.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 11.10.2010 06:13
Eh, trzy razy czytałam, a się nie wpisałam.
Świetnyl, razy 3.
Pozdrawiam :) |
dnia 11.10.2010 06:14
* bez l :) |
dnia 11.10.2010 12:22
Artemidionis - to twój obraz, cieszę się, że pojawił się z wierszem:)
Bzd ;)
Idzi - dzięki za cierpliwe czytanie:)
Jagoda - dziękix3:) |
dnia 11.10.2010 19:28
Najmniej podoba sie ten fragment o śmieciarzu. Jest jakaś maniera wśród piszących, opisywanie ludzi zagubionych na śmietniku. Dla mnie to niesmaczne. Chyba, że sama tam grzebałaś, wtedy zrozumiem. A całość chaotyczna i niespójna.
Pozdrawiam |
dnia 11.10.2010 19:40
Proszę zrozumieć, grzebałam:)
Co do niespójności - zgoda:), wszak w tekście uprzedzam, że nie wiem, co piszę:) |
dnia 12.10.2010 11:20
świetne, pierwszym jestem zachwycona.
Pozdrawiam :) |