dnia 17.10.2010 22:39
No nie... Dziękuuuuuuję:) |
dnia 18.10.2010 05:12
Sykomoro, dobrze, gdy ma się poczucie tego, że KTOŚ czuwa, jest obok. Owa opieka, owo czuwanie jest świadectwem człowieczeństwa. A poza tym to ważne, gdy mamy do Kogo się zwracać, podzielić myślą, podzielić radością i wątpliwościami, podziękować za to, co tu i teraz. Wielowymiarowy, piękny wiersz. Pozdrawiam. Irga |
dnia 18.10.2010 05:33
może?
kiedy nadchodzi czarna godzina przypominasz (im) o sobie
i wyjmują cię z pamięci na ratunek
----------
czy można prosić o więcej miejsca
w opowieści
bajecznie piękne
pozdrawiam |
dnia 18.10.2010 05:37
podążając tokiem tej mitologii (choć właściwie w każdej występują takowe opiekuńcze byty), to ja muszę mieć takiego o przeciwległym ładunku biegunowym, takiego co namawia i popycha mnie ku ciemnej stronie mocy, no i podjudza do wypisywania ludności dziwactw pod wierszydłąmi.. |
dnia 18.10.2010 05:45
nie chcę CI mówić G8
ile razy się zakrztusiłam
czytając Twoje dziwactwa
za co wielkie dziękiś
by_cie:)
sorry, sykomoro :) |
dnia 18.10.2010 06:29
Sykomoro chapeau bas. Świat bez Andersena nie byłby nic wart.
Piękny wiersz.
Pozdrawiam:):) |
dnia 18.10.2010 07:12
Trzeba się jakoś ratować - :)
miłego:) |
dnia 18.10.2010 08:58
Oj nie, teraz widzę, jak się intencja rozminęła z realizacją. Cała nadzieja w moderatorze. |
dnia 18.10.2010 09:14
Na wszelki wypadek, wkleję tutaj:
rzeczy
zobaczył pękaty imbryk
renifera niosącego na grzbiecie zmarznięte dziecko
i kwiat groszku w okiennej szczelinie
po przebudzeniu wymyślił Andersena
żeby przemówiły
są po to by w ostatniej chwili
zepchnąć z jezdni roztragnione dziewczyny
albo kołysać w ramionach starców
obiecywać że nie pozwolą ich rozszarpać
wielkim ptakom dziobiącym w szybę
przypominają o sobie kiedy nadchodzi czarna godzina
i wyjmują ich z pamięci na ratunek
czy można prosić o więcej miejsca
w opowieści
Dziękuję za komentarze i przepraszam za zamieszanie. |
dnia 18.10.2010 09:23
rzeczy
zobaczył pękaty imbryk
renifera niosącego na grzbiecie zmarznięte dziecko
i kwiat groszku w okiennej szczelinie
po przebudzeniu wymyślił Andersena
żeby przemówiły
są po to by w ostatniej chwili
zepchnąć z jezdni roztargnione dziewczyny
albo kołysać w ramionach starców
obiecywać że nie pozwolą ich rozszarpać
wielkim ptakom dziobiącym w szybę
przypominają o sobie kiedy nadchodzi czarna godzina
i wyjmują je z pamięci na ratunek
czy można prosić o więcej miejsca
w opowieści
Szanowna Moderacjo, to wersja ostateczna, kolejn ej nie będzie, obiecuję. |
dnia 18.10.2010 09:45
Stosując się do powyższej prośby Autorki umieściłem przed chwilą ostateczną (na tę chwilę) wersję z komentarzy w okienku wierszowym. Do tej pory treść tekstu widniejącego na samej górze była następująca:
rzeczy
zobaczył pękaty imbryk
renifera niosącego na grzbiecie zmarznięte dziecko
i kwiat groszku w okiennej szczelinie
po przebudzeniu wymyślił Andersena
żeby przemówiły
jesteś po to by zepchnąć z jezdni
zamyśloną dziewczynę
albo kołysać w ramionach starca
obiecywać mu że nie pozwolisz go rozszarpać
wielkim ptakom dziobiącym w szybę
przypominasz o sobie kiedy nadchodzi czarna godzina
i wyjmują cię z pamięci na ratunek
czy można prosić o więcej miejsca
w opowieści
Pozdrawiam. |
dnia 18.10.2010 10:55
sykomory uwikłanie w baśnie :)
rzeczy z baśni przemawiają,
ale bardzo często pojmowane
są wprost, jako byty baśniowe;
czy więcej miejsca?
raczej więcej rozumienia :) a to jest trudne
hej |
dnia 18.10.2010 11:50
W sam raz, dla mnie starczy, aż nadto, dobry wiersz, miło czytać, słonka)) |
dnia 19.10.2010 14:15
Irgo - ale jeszcze fajniej byłoby być obok i czuwać:) Dzięki:)
JagodA - z rozbiciem zakończenia rzeczywiście lepiej, dziękuję:)
Grzegorz Osmy - a toś mnie oszczędził tą razą:) No fakt, bez ciemnego to Faust by pozostał nieużytkiem:)
Jotku - jak zwykle, krzepisz, dziękuję:)
Alutko - ano trzeba:)
Wiese - uwikłana lepiej brzmi niż zaplątana, dzięki:)
Kozienski8 - dobry człowieku, dziękuję:) |
dnia 19.10.2010 20:04
podoba sie! |
dnia 20.10.2010 04:58
Piękny, bajkowy wiersz, w poprawionej wersji jeszcze lepszy.
Pozdrawiam, Idzi |