dnia 24.10.2010 08:54
Tak, poczatek i koniec jest taki sam, bardzo ważne to, co pośrodku. Piekny, głęboki wiersz.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 24.10.2010 09:39
IRGO - jestem ciekaw, czy i tym razem wiersz wywoła burzę? A mnie się podoba. Pozdrawiam ciepło. |
dnia 24.10.2010 09:40
Pierwsza niczym u Schmitta.
i za co
tak niezrozumiale surowa
kara ciągłego wyboru
przecież początek i koniec
jest zawsze
taki sam
Poruszył
Serdecznie :) |
dnia 24.10.2010 10:11
vanitas vanitatum
ale jutro nowy dzień nadejdzie
słoneczny, pogodny, nie taki sam
hej |
dnia 24.10.2010 10:15
szczególnie -druga część;)
pozdrawiam |
dnia 24.10.2010 11:22
Jeśli chodzi o początek życia (narodziny) i koniec życia (śmierć), to faktycznie, zgadzam się z pointą. Okoliczności jedynie się zmieniają. W wierszu postawione pytania, na które czasem brak odpowiedzi, czasem brak sił, by odpowiedzieć.
Pozdrawiam |
dnia 24.10.2010 11:33
"Za co?", "po co?" Ciągła niepewność. Również ta, czy "surowa kara" jest konsekwencją "ciągłego wyboru". A czy mamy możliwość wyboru kary?
Ale jest "ciągłość" - ta jest prawdziwym życiem. Reszta to wegetacja.
Pora więc na "wybory".
Pozdrawiam, Kazik1 |
dnia 24.10.2010 11:46
Idzi, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło.
Mateuszu, to miłe, że się podoba. Pozdrawiam serdecznie
Jagodo, sprawiłaś mi radość. Pozdrawiam
wiese, ale jutro... mniejsza o to. Dziękuję, że zajrzałeś. |
dnia 24.10.2010 13:30
jest tu cos z "Elegii o chlopcu polskim"
"niedorzecznosc po srodku" to ten krzyz
czasami sa sprawy wieksze, na ktore posrednio wplywamy, ktorym jestesmy przypisani
to po to
a poczatek nigdy nie jest taki sam
na poczatku nikt o nas nie pamieta, nie mamy doznan i doswiadczen, ktorych moze byc zal
nie mamy nadziei lub swiadomosci konca
na koncu mamy swiadomosc poczatku i ...
z pointa sie nie zgadzam, ale wiersz daje do myslenia
pozdrawiam
;> |
dnia 24.10.2010 14:04
Smutna refleksja Irgo. Jeżeli się na taką zdobyłaś, a wiersze piszesz ważne i całą sobą, to tym bardziej przemawia. Ściskam Cię ciepło. |
dnia 24.10.2010 14:08
Początek i koniec taki sam... Lecz co między nimi? Przepływamy czasem łagodnym balsamem kojąc rany zadawane przez małe gryzące zwierzątka zwane życiem. Nie warto się nimi zajmować; są po prostu małe. O ile na nas ma to wpływ doprawdy mało istotny; o tyle zwierzątka giną po utracie żądła. Lecz pozostaje pamięć o tym co było pomiędzy. Jednym honor i cześć, innym zaślepienie i nienawiść. Wreszcie są tacy co tylko pleśń i mgła. Każdy dokonuje sam wyboru. Czy to aż tak trudne? Skoro początek i koniec taki sam? Czy to oznacza, że to co pomiędzy już przestało się liczyć? Zbyt trudny wiersz dla osób mających problemy ze zrozumieniem bytów w pomiędzy. Podany subtelnie bez wykrzykników. Znakomicie pobudza wyobraźnię. I do tego wiadomo o co kaman :) |
dnia 24.10.2010 15:22
Dobry wiersz, stonowany, skłania do zadumy i refleksji.
trudny wiersz dla osób mających problemy ze zrozumieniem bytów w pomiędzy. Podany subtelnie bez wykrzykników.
Zgadzam się z A.M.
Pozdrawiam |
dnia 24.10.2010 15:52
zło zostawić na ziemi
by osiągnąć raj |
dnia 24.10.2010 16:09
Zło zdusić w sobie. Stłamsić nienawiść. Na ziemi zostawić tolerancję, zrozumienie, współbyty... . By osiągnąć raj. W sumie tak samo piszemy:) Ten wiersz nie daje mi spokoju. Przepraszam. |
dnia 24.10.2010 16:26
Jak dla mnie, jeden z lepszych autorki w ostatnich miesiącach. Interesujący wiersz. |
dnia 24.10.2010 16:47
Bardzo ciekawa, ulubiona przeze mnie, tematyka o nieuchronności ludzkiego losu. Zastanawiam się tylko nad frazą jest zawsze taki sam w tym miejscu, w którym pojawia się ona po raz pierwszy. Czy bez niej wiersz nie mógłby istnieć? A może przynajmniej pozostawić po niej pusty wers?
Ale tak w ogóle bardzo dobry. Pozdrawiam. |
dnia 24.10.2010 16:59
IRGO, to bardzo dobry wiersz.
poruszający.
pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 24.10.2010 17:45
Igro, Christos ma racje, jeden z lepszych :)) |
dnia 24.10.2010 18:01
bols, dziękuję, pozdrawiam serdecznie.
Danielu, dziękuję za odwiedziny. Gdyby to wszystko było takie proste, to... nie będę się rozpisywać. Pozdrawiam ciepło.
kazimierzu1, dziękuję Ci za poczytanie i refleksje. Pozdrawiam |
dnia 24.10.2010 18:01
Ile to trzeba odwagi, żeby w końcu tę bieganinę nazwać niedorzecznością. Poezja podaje to okrucieństwo ze znieczuleniem:) |
dnia 24.10.2010 18:11
rodi, oczywiście, że nie musisz się zgadzać. Cieszę się, że wiersz skłonił Cię do zadumy. Serdeczności.
Janeczko, ja też. Bardzo ciepło.
Arturze, dziękuję , interesującą interpretacja wiersza. Pozdrawiam |
dnia 24.10.2010 18:31
Elu,, cieszę się, że przyszłaś. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
stanley'u, wezmę pod uwagę. Pozdrawiam
Christosie, nie wiem, co powiedzieć...Po prostu dziękuję |
dnia 24.10.2010 19:34
Teraz IRGO, taki czas...Czas na zastanawianie się nad początkiem, końcem i tym co pomiędzy - ja tak mam.
Ciekawe są Twoje rozważania. Pozdrawiam cieplutko - Ruth. |
dnia 24.10.2010 19:37
Wyjątkowo mądry tekst, skłania do refleksji. Piękna metafora przemijania.
Te wersy szczególnie, może wpływ ma na to wieloznaczność słowa "krzyż", przemawiają do mnie najdobitniej:
"nie zdążył zgrzeszyć
nie zdążył być dorosłym
dostał za to krzyż"
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 24.10.2010 20:08
i znowu bardzo refleksyjnie dwuznaczność krzyż(bo może być i orderem) nadaje dodatkowego wymiaru temu wierszowi i ten właśnie smaczek msz podnosi walory tego wiersza, jego przekazu
pozdrawiam |
dnia 24.10.2010 20:14
Mnie najbardziej spodobał się początek - pierwsze trzy wersy. Zgadzam się z przedmówcą, że to właśnie ten fragment szczególnie dużo dodaje temu niezłemu wierszowi.
Pozdrawiam. |
dnia 24.10.2010 20:19
tak, pierwsze trzy wersy są rewelacyjne:-)
reszta mniej mi się podoba
pozdrawiam |
dnia 24.10.2010 20:24
ważny, treściwy. |
dnia 24.10.2010 20:44
maksencjuszu, dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie
kropku,dziękuję, serdeczności.
Madoo,, bardzo się cieszę. Pozdrawiam ciepło
sykomoro, spostrzegawcza jesteś...dziękuję za odwiedziny. serdeczności
Ruth, taki czas...pozdrawiam cieplutko |
dnia 24.10.2010 21:33
Jest dobrze; jest wiersz.
Gratuluję i pozdrawiam serdecznie. |
dnia 24.10.2010 22:05
pierwszy to o św. stanisławie? (nie biskupie)
drugi to pitupitu - taka gadanina...... |
dnia 25.10.2010 04:20
otmiado, serdecznie dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło.
karnaku, bardzo Ci dziękuję za pozytywny odbiór. Pozdrawiam serdecznie
nitjerze, dziękuję za odwiedziny i słowo o wierszu. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 25.10.2010 04:26
rabi, dziękuję serdecznie za komentarz. Pozdrawiam
Marylu, witam i dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło
gammelu g., ucieszyłeś mnie. Bardzo Ci dziękuję. Serdeczności. |
dnia 25.10.2010 05:28
Wyjątkowo przypadł - pozdrawiam |
dnia 25.10.2010 08:04
ALUTKO, dziękuję za komentarz. Serdeczności. |
dnia 25.10.2010 08:14
ALUTKO, dziękuję za komentarz. Serdeczności. |
dnia 25.10.2010 08:37
*
nie zdążył być dorosłym
zgrzeszyć?
dostał krzyż
**
niezmienna
niedorzeczność pośrodku
bieganina
kara wyboru
niezrozumiale surowa
początek i koniec
jest zawsze
sam
pozdr:-) |
dnia 25.10.2010 09:43
myślę podobnie jak rodi, w tym kontekście.
z podtekstem: kim jestem? dokąd zmierzam? pozdrawiam refleksyjnie ;) |
dnia 25.10.2010 09:44
J.J., jesteś! Myślałam, że zapomniałeś. Szczególnie podoba mi się ten fragment:
początek i koniec
jest zawsze
sam
pozdr:-) |
dnia 25.10.2010 09:56
Bardzo na tak. Pięknie.
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 25.10.2010 10:03
Najbardziej podoba mi się
(...nie zdążył ...
dostał za to krzyż
Jakby w nagrodę - bardzo to do mnie przemawia
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 25.10.2010 12:15
Bożenko, dziękuję za wizytę. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie. Irga
Jarku, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło
KASIU11, dziękuję, serdeczności. |
dnia 26.10.2010 13:13
Co za BZDURY, nie wiersz! |
dnia 26.10.2010 21:40
Fenrir:
ura bura ciotka babura
i jeszcze- niewierszem:
kłaniam się i pieszczem |
dnia 27.10.2010 19:20
IRGO- ŚWIETNIE UJĘŁAŚ PRAWDE STARA JAK GATUNEK LUDZKI-PO PROSTU MAMY PRZECHLAPANE...............POZDRAWIAM! |
dnia 28.10.2010 04:34
a.piotrze, niestety... Serdeczności. Irga |
dnia 28.10.2010 16:29
Pierwsza:
Na głowie kwietny ma wianek
w ręku zielony badylek
a przed nią biegnie baranek
a nad nią lata motylek
Druga: jest pytaniem retorycznym, na które często trudno jest dać odpowiedź inną niż zwrócona ku końcom. Ale przecież można dawać odpowiedź zwróconą ku temu, co można zrobić fajnego i konstruktywnego po środku. |
dnia 28.10.2010 20:06
Faulanie G., tak, pierwsza cząstka jest o śmierci dziecka... niezawinionej, głupiej i bezsensownej. A druga, no cóż, pomiędzy początek i koniec można wstawić to, co uważamy za stosowne. Odnośnie wyborów: "cokolwiek zrobisz, będziesz.." itd.
Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. Irga |