|
Widziałam teatr ognia
Trzaskam drzwiami,
sama wierzę w to co mówię
o rozstaniu, kupuję torebkę
z dwoma zerami zamiast paska,
upijam się latte na oczach miasta,
chociaż kawa powinna być czarna i gorzka.
Wysyłam ci największe kółko
dymu, przeglądając pismo
dla kobiet za osiem pięćdziesiąt
bez dodatków.
Czasami o siódmej rano,
później byłoby za późno
na skruchę, bo nie lubię
wcześnie wstawać, przychodzę
na śniadanie i śpiewam
twoje ulubione kawałki,
fałszując z całego serca,
a potem do drugiej w nocy sprzątam,
żebyś chciał do mnie wracać.
Najczęściej jednak rzeczy wielkie
i małe między nami - zdarzają się mimochodem,
jak trawa na wiosnę i mróz na szybie,
pogrzeb dziadka i różowe niemowlę
u sąsiadów.
Wstążki ognia na dziedzińcu,
raz krótsze, raz dłuższe.
Dodane przez sykomora
dnia 08.11.2010 08:11 ˇ
14 Komentarzy ·
836 Czytań ·
|