poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Piątek, 19.08.2022
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Napuchnąć snem
Eureka
córuś
nieznany list Norwida
Nokturn
Katarzyna
Zaległa sprawa
pudełko po zapałkach
Ogrodowe wróżby
David Attenborough
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Chimeryków c.d.
playlista- niezapomn...
Bank wysokooprocento...
,, limeryki"
"Na początku było sł...
Nieustający plebiscy...
Pamiętam
Co to jest poezja?
Konkurs erekcjato 2022
Parafrazy
Licznik odwiedzin
[licznik]
Wiersz - tytuł: śnieg i takie tam historie
świąteczne poranki zaczynały się tym samym
zapachem pomarańczy ostrym światłem
wpadającym przez okno na zmarznięte nogi
z kuchni mama krzyczała: śpiochy,
chcecie przespać najlepsze?!

tata nucił te swoje góralskie przyśpiewki opowiadał
enty raz o małym pająku który znowu
uratował świat przed herodem
o chorym na ospę dziecku i cudownej brudnej wodzie

- pamiętasz?

wielkie piątki nieproszone

kiedy za oknem wiosna szalała z dziećmi
za stołem ja ty i ona
czekaliśmy na święta


nigdy później o tym nie wspomniałeś

ile razy wyprowadzać się na ludzi
i na psią pogodę wchodzić między ściany
nieskomplikowanym ściegiem w śniegu
odkrywać historie tylko najprawdziwsze
zapach pomarańczy
Dodane przez nieza dnia 08.11.2010 21:36 ˇ 24 Komentarzy · 1250 Czytań · Drukuj
Komentarze
Jarosław Trześniewski-Jotek dnia 08.11.2010 21:40
niezo - bardzo w moim klimacie:) Piękny wiersz, niebawem Adwent:)
Pozdrawiam:):)
Maryla Stelmach dnia 08.11.2010 22:03
fajny klimacik, święta, ...kto tego nie kocha. śnieg i dzwoneczki u sani w mojej wyobraźni i ten dobry wiersz. łatwiej dzisiaj zasnąć.
JagodA dnia 08.11.2010 22:27
ile razy wyprowadzać się na ludzi
i na psią pogodę wchodzić między ściany
nieskomplikowanym ściegiem w śniegu
odkrywać historie tylko najprawdziwsze
zapach pomarańczy

piękny wiersz
niezwykły klimat :)
nitjer dnia 08.11.2010 23:00
Peelka pięknie wspomina owe historie najprawdziwsze, które z upływem lat wcale nie chcą odejść w niepamięć. Co roku w nieskomplikowany sposób wracają o podobnej porze - ze śniegiem i zapachem pomarańczy. I znów można poczuć się swojsko. Całkiem jak w okresie wspominanego dzieciństwa.

Pozdrawiam serdecznie.
olszyc dnia 08.11.2010 23:03
Niezapominajka.
Tak. Pomarańcze.
Pomarańcze i orzechy.
I orzechy.
sykomora dnia 09.11.2010 00:41
Bardzo, zapachniało, zabłysło:)
Idzi dnia 09.11.2010 07:35
Piękny, przywołujesz klimaty dzieciństwa i te, najszczęśliwsze chwile, których wspomnienie osładza gorycz dorosłego zycia.
Pozdrawiam, Idzi
IRGA dnia 09.11.2010 08:04
Wzruszyłaś mnie. Serdeczności. Irga
mercedes_ka dnia 09.11.2010 08:45
niezapominajko, urokliwe klimaty przywołujesz w swoim wierszu.
cudny wiersz.
pozdrawiam cieplutko
otulona dnia 09.11.2010 11:04
zawsze lubimy wspominać miłe chwile o zapachu pomarańczy,
"pomarańczowo - świąteczne" dzieciństwa, dlatego takie wiersze czytamy z przyjemnością i dobrze się w nich czujemy, serdecznie :)
Elżbieta dnia 09.11.2010 11:34
Zapach pomarańczy i wspomnienie dzieciństwa...nastrojowo i ciekawie :)
Pozdrawiam serdecznie:)
nieza dnia 09.11.2010 15:41
Ano Jarosławie, niebawem i cieszę się, bo w zeszłym roku byłam daleko tego świątecznego oczekiwania, daleko w przenośni i dosłownie .

Marylo Stelmach - nie ma to jak drzemka po wigilijnej kolacji przed Pasterką ;)

Jerzy - cóż by nam pozostało bez tej pamięci o pięknych czasach? ;)

Olszycu - miło Cię widzieć; tak, orzechy również i migdały i mak i suszone śliwki - mniam :)
nieza dnia 09.11.2010 15:47
sykomoro - no to się cieszę, skoro bardzo :)

Idzi - o tak

Irgo - wow - ale nie płacz, będzie dobrze ;)

Basiu - aż tak ? to bardzo mi miło :)

Natalio - może nie pamiętasz, to stary wiersz do którego miałam potrzebę wrócić; trochę poprzerabiany, skrócony , dzięki że wpadłaś tu :)
nieza dnia 09.11.2010 15:50
Elżbieto - to dobrze, że nie przynudzałam ;)

Wszystkich serdecznie pozdrawiam i dziękuję za zostawione ślady i opinie :)
nieza dnia 09.11.2010 16:45
Oczywiście Jagoda - nie ominęłam - przegapiłam - serdecznie Ci dziękuję za wizytę i sympatyczny odbiór ! :)
Janina dnia 09.11.2010 16:50
Piękny wiersz niezo. Cicho przywołałaś wspomnienia, od środka, od siebie. Pozdrawiam serdecznie.
nieza dnia 09.11.2010 18:23
Janino - masz rację, trochę się tu odkryłam, a piękny? może dlatego że szczerze i prosto ? w każdym razie super że Ci się podoba :)
Pozdrawiam :)
Katarzyna Zając - ulotna dnia 09.11.2010 20:54
niezo, ujmujące wspomnienia :). miło było poczytać :).
pozdrówka serdeczne :).
ew dnia 10.11.2010 08:11
Ci napiszę komentarz za murzynka, ale zara się zabierasz za pieczenie, ok? :P
pierwsze primo: myślę, że niezbyt solidnie przemyślałaś wersyfikację, rzuciło mi się to szczególnie w drugim wersie. gdybyś światło przeniosła do wersu trzeciego, strofa nabrałaby dodatkowego wymiaru, wyostrzyłabyś zapach pomarańczy i wpuściłabyś więcej światła przez okno.

drugie primo: zlewają mi się przymiotniki w drugiej strofie, języka polska bogata jest i można wyłuskać zgrabniejsze wyjścia dla określeń, które chcesz pokazać. patrz:

tata nucił te swoje GÓRALSKIE przyśpiewki opowiadał
enty raz o MAŁYM pająku który znowu
uratował świat przed herodem
o CHORYM na ospę dziecku i CUDOWNEJ BRUDNEJ wodzie
a teraz patrz:

tata nucił te swoje góralskie przyśpiewki opowiadał
enty raz o małym pająku który znowu
uratował świat przed herodem
o chorym na ospę dziecku i CUDZIE brudnej wody
- jedno pozbycie się przymiotnika chyba działa na korzyść wiersza?

więcej zarzutów nie mogę napisać, bo pieczenie może się zemścić, zatem teraz będą chwolby, nie musisz ich czytać:
pierwsze primo: klimatem zmuszasz do wyciszenia, wspomnień i zastanowienia. wywoływanie klimatu w wierszach masz we krwi, pamiętam z Twoich starych wierszy.
drugie primo: ostatnia strofa nieźle daje po głowę, jak ucieczka przed rzeczywistością, ucieczka w te historie tylko najprawdziwsze.
trzecie primo: czyta się łagodnie bardzo, jakby światło przedświąteczne padało na te wersy- to tez sprawka umiejętności wywołania klimatu.

primo najważniejsze:
jak Wy czytacie wiersze i piszecie komentarze, skoro wciąż trzeba przewijać pasek z okienka komentarza na wiersz? szlag może człowieka trafić od takiego skakania! nie da się zaszczepić klimatu wiersza i przetrzymać go na dłużej. ja musiałam sobie go skopiować w miejsce obok, aby widzieć o czym piszę:P
nieza dnia 10.11.2010 14:46
Kasia - dziękuję

ew - właśnie sobie przypomniałam że zapomniałam jak się robi tego murzynka...
nieza dnia 10.11.2010 19:58
Ewuś, no dopsz, odpiszę grzecznie bo mi pewnie tu zajrzysz za jakieś kolejne pięć lat, @.
(a murzynek o własnych siłach wyszedł właśnie z blachy)
ad primo : piszesz żebym światło spuściła na dół, kiedy mi na końcu ze śpiochami pasuje i tylko tak czyta się na normalnym oddechu.

inne pimo : patrzę i czytam te wielkie przymiotniki, i co? i czy ja napisałam że
GROŹNYM herodem? nie, widzisz, nie napisałam , a mogłam ;P

chwolby , mnie nie interesują aż tak bardzo, ale je przeczytałam murzynkowi

mówisz że mam klimę we krwi? muszę powtórzyć badania, bo ostatnio nic takiego nie wyszło :]

p.s. ewa, umiesz tylko do primo ? to skromnie :P
olszyc dnia 10.11.2010 20:55
Hmm.
Się wraca i się będzie wracać do tego wiersza, bo choć przywarą jego jest czas publikacji (co na myśl aktualne anturaże hipermarketów przywodzi)...
Nieeee! Tego nie napisałem: nawet, jeśli przez myśl przemknęło - to nie napisałem, dobrze?

Się będzie wracać, jak do kolędy Czerwonych Gitar.
Śliczne to.
Śliczne przez prostotę i ciepło.
I przez człowieka, którego w słowach widać.
Pozdrowienia, jak niewiemco!
nieza dnia 10.11.2010 22:02
Dobrze, nie napisałeś i ja tam nic o hipermarketach nie widzę,
ale śliczne napisałeś, prawda? :) :)
boszzz, mój wiersz i kolędy Czerwonych Gitar ...
chyba zaraz umrę ! Uwielbiam te kawałki , podbierałam starszej siostrze płytę z nimi :D
ściskammm :)
woody dnia 01.02.2011 09:14
Wyczuwam, może niesłusznie zdradę i pragnienie by wszystko wróciło do "świętego" porządku, do tego jak być powinno. Oczywiście, jest tu więcej i całość bardzo blisko, bez udziwnień, normalnie - tworzy poezję.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
X OKP im. Michała Wi...
I OKP „debiutJ...
Pożegnanie literata ...
Noworocznie
Wywiad z Karolem Mal...
Wylane na papier
REFLEKSY XIV Ogólnop...
Nowy tomik Michała W...
IX OKP im. Michała W...
Werdykt jury XLI OKP...
Użytkownicy
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 265
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Michał Mamet

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

64062045 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005