dnia 21.11.2010 08:16
Zaś_ lepiona
moja wina, moja wina - od tego są kobiety
i jeszcze kwiaty trzyma - maso jakaś ;)
pięknie
pozdrawiam :) |
dnia 21.11.2010 08:26
JagodO, no po coś dobry Bóg stworzył te zaś_lepione...
Serdeczności. Irga |
dnia 21.11.2010 08:37
:) |
dnia 21.11.2010 10:22
całe szczęście, że kwiaty przemówiły:))
ps. znów trafiam na podobny temat...nieszczęśliwej miłości...hm
dobrze sklejony ...podoba mi się |
dnia 21.11.2010 10:25
bez przedostatniego wersu w drugiej cząstce
[tak mi się wydaje]
tak, słuchać, to jeszcze nie, słyszeć.
w pierwszej trzeszczy mi trochę, jakby piasku w usta nawiało, szczególnie gdy czytam drugą cząstkę.
ale kropki tak mają, często się mylą,
pozdrawiam :) |
dnia 21.11.2010 10:33
więc - tak, czy - nie?
ja za - tak:)
pozdrawiam serdecznie |
dnia 21.11.2010 10:46
sam53, miło Cię gościć. Dziękuję za sympatyczny komentarz. Pozdrawiam
kropku, to dobrze, że zgrzyta ;). Wiem, kropki tak mają, ale bez szarości i nieobecności?- nigdy w życiu! Serdeczności
bols, a tak u kryłam to "tak" ;) Pozdrawiam ciepło |
dnia 21.11.2010 10:49
myślę, że porozumienie pomiędzy kobieta i mężczyzna tak naprawdę jest niemożliwe.jesteśmy z dwóch różnych planet, które wzajemnie się przyciągają,/ popęd / aby świat mógł dalej trwać. jesteśmy przecież podmiotami w jakimś innym, ważnym dziele. zaakceptowałam, ten stan rzeczy. wcześniej naczytałam się wiele bajek o królewnach i królewiczach, miałam nawet pseudonim "księżniczka". teraz pogodzona, cieszę się nawet liściem za oknem. nie cierpię, bo szkoda życia na czekanie na coś, co się i tak stać nie może. czasem się przydarza, blaknie, pozostają zdjęcia, cmentarze.
o życie wołam i piję z mojego źródła
zachłannie,łapczywie aż do końca. |
dnia 21.11.2010 11:50
IRGO, piękny, bardzo kobiecy, bardzo prawdziwy i wymowny dyptyk.
... no " tak " :)
serdeczności |
dnia 21.11.2010 11:57
IRGO - sorry, za mój nietypowy komentarz, ale wiersz, który poczuję głęboko, jest jakby rozmowa ze mną, odpowiadam tylko, to sprawa wrażliwości, może innej, ale szczerej. wiersz spodobał mi się. |
dnia 21.11.2010 11:58
* rozmową |
dnia 21.11.2010 12:24
Irgo - Czyta się. Komentarz Maryli, to jak zerwanie ostatniej nici porozumienia między Wenus a Jowiszem. I, oczywiście, nie ma mojej zgody na taki wydźwięk, ale zdaje się, że to subiektywne odczuwanie piszącej, u której Twój wiersz wywołał aż taką reakcję.
Sorry Irgo, że zahaczyłem o komentarz a nie zatrzymałem się tylko Wiersza. Pozdrawiam obie Panie :)) |
dnia 21.11.2010 12:51
marekpl - |
dnia 21.11.2010 12:54
marekpl to nie zerwanie więzi, wg mnie to popatrzenie na tę więź inaczej. doświadczonej kobiety, która to wszystko już przetrawiła. nabrała potrzebnego dystansu. a rzeczywiście wiersz IRGI mnie poruszył i tak zareagowałam, ale spontanicznie,nie chcąc nikomu sprawić przykrości.jeżeli sprawiłam, to przepraszam. |
dnia 21.11.2010 12:55
ja już znam. przynajmniej pierwszy. i pozostaję mu wierna.
choc jeszcze nad tym: słuchać, patrzeć, milczeć- bym pomyślała, ale jak znam autorkę, niczego nie zmieni ;)
serdecznie. |
dnia 21.11.2010 13:00
Nie bukiet? Tak, bukiet i dyptyk. Serdeczności. |
dnia 21.11.2010 13:12
Dyptyk - dwa różne( sic!) spojrzenia peelki, relacje pomiędzy - przekornie nie na nie ,a na tak- najcelniej ujęte w tej oto cząstce :
Słuchać uważnie i nie przeczyć,
a myśleć to samo
-dwie różne sprawy.
W drugim -bukiecie kwintesencja delikatności , wycyzelowana aż do szarego spojrzenia.
Bardzo na tak.
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 21.11.2010 13:13
marylu, nawet nie wyobrażasz sobie, jak ucieszyła mnie Twoja reakcja na wiersz. To najpiękniejsza laurka dla każdego autora- wzbudzić w czytelniku emocje. Dziękuję Ci. Z całego serca. Serdeczności. Irga
mercedes_ko, dziękuję Ci. Wiesz, co ważne :). Pozdrawiam ciepło. Irga
markupl, masz całkowitą rację :). Czasami bywa tak, że słyszymy to, co bardzo chcemy usłyszeć. Dobrze, gdy w porę dostrzeżemy, że
Słuchać uważnie i nie przeczyć,
a myśleć to samo
-dwie różne sprawy.
Wtedy mniej boli... trochę mniej... Pozdrawiam Cię serdecznie.
Bożenko, oj, znasz mnie, znasz... Pomyślę, sobie w kąciku. Serdeczności |
dnia 21.11.2010 13:24
Irgo, piękny dyptyk. Obydwa utwory uzupełniają się, dopełniają. Pierwszy jakoś szczególnie do mnie trafił, poruszyłam podobny temat w "homogeniczności" . Tu dochodzi jeszcze milczenie. Milczenie to też ważna forma komunikacji. Czasami mówi więcej niż słowa. Peelka odbiera je boleśnie. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 21.11.2010 14:09
Tak, Bogdanie, nie bukiet. Dostrzegłeś to :)). Moje wyrazy uznania. Pozdrawiam Cię serdecznie. Irga
Jarku, ale mnie uradowałeś swoim komentarzem. Pozdrawiam ciepło.
Janeczko, dziękuję Ci za wpis. Tak, milczenie czasami mówi najwięcej... Serdeczności |
dnia 21.11.2010 15:34
słuchał, czy słyszał?
ale dlaczego pozwoliłaś
im pokryć się kurzem ?
hej |
dnia 21.11.2010 17:14
Niestety, wiese, tylko słuchał... Hej |
dnia 21.11.2010 17:56
Kobieco, subtelnie. Z rezygnacją. A może trzeba było głośniej?
http://www.youtube.com/watch?v=t6DN11Q4Kao&feature=related
:) |
dnia 21.11.2010 17:58
ałłłłłaaaaaaa! nie wolno wypowiadać prawd gorzkich na głos!!! bo "łza spływa i rani duszę moją". niewypowiedziane nie dokucza..
dzięki IRGO :)
konwalie masz u mnie :) |
dnia 21.11.2010 18:38
-> Maryla Stelmach. Niczym mi nie sprawiłaś przykrości. ważne, że można wymienić swoje poglądy i podzielić się emocjami, jakie wywołują w nas wiersze innych autorów. A poruszony wątek, to temat rzeka... Pozdrawiam :) |
dnia 21.11.2010 19:02
sykomoro, wiem, trzeba było. Pozdrawiam Cię serdecznie. Irga
wiercipieto, no to dawaj te konwalie, uwielbiam :)) Serdeczności. Irga |
dnia 21.11.2010 19:18
Podoba mi się Twój dyptyk.
Słuchać uważnie i nie przeczyć,
a myśleć to samo
-dwie różne sprawy.
Trafiłaś tymi słowy w samo sedno jednej z częstszych przyczyn bolesnych ludzkich nieporozumień. Gdy do takowych dojdzie wrażliwej peelki nie potrafią cieszyć nawet kwiaty...
Pozdrawiam. |
dnia 21.11.2010 21:56
nitjerze, bardzo Ci dziękuję za pozytywny komentarz. Pozdrawiam Cię sredecznie. Irga |
dnia 21.11.2010 22:00
Irgo: poczta kwiatowa już leci, póki co z wiatrem wysyłam zapach kojący :) |
dnia 21.11.2010 22:41
A co jeżeli to stan permanentny jest...? No źle. Tydzień temu było inaczej. Może ten wiersz starszy jest? Nie? Aaaaa; to tamten jest stary.... :) Oj niedobrze. To też dwie różne sprawy... Znów się winisz....Z drugiej strony peelka zdmuchuje pył.... teraz powstaje dylemat; czy szare nieobecne było tylko przed zdmuchnięciem.... stan pogłębia się? A może zdmuchnięcie owo jednak uspokoiło...pogodzeniem? Tak czy owak.. ciekawie. |
dnia 21.11.2010 23:25
wiercipieto, cudny zapach :)). dziękuję
Arturze, wiesz, nie pozostaje mi nic innego, jak przeprowadzić z peelką śmiertelnie poważną rozmowę. Przycisnę ją do muru, pociągnę za język, a potem usłużnie Ci doniosę... dobrze? Dziękuję za komentarz. Jest sam w sobie bardzo interesujący. Pozdrawiam. Irga |
dnia 22.11.2010 05:46
IRGO, pięknie i prawdziwie o relacjach płci, dopowiedziane misternie do końca. I ten ból szarego, nieobecnego spojrzenia.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 22.11.2010 07:18
Idzi, serdecznie dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 22.11.2010 12:00
IRGO dyptyczek, jak się patrzy. Zachwycił mnie swoją prostotą przekazu. I te kwiaty.. Słuchać też trzeba umieć, to wartościowa czynność i pozytywne. Niekiedy lepsze niż mówienie. Fajny wiersz, zatrzymał. Pozdrowionka:)) |
dnia 22.11.2010 14:16
zdmuchnęłam kurz
nie wiedziałam że
szare aż tak zaboli
nieobecne spojrzenie
pozdr:-) |
dnia 22.11.2010 17:02
blondynko, bardzo dziękuję. Pozdrawiam ciepło.
J.J., ja też nie wiedziałam, że Twoje "szare" aż tak zaboli ;)
pozdr :-) |
dnia 22.11.2010 20:56
Ej, no fajnie u Ciebie :). Że smuteczki? wszystko mija i podobno czas... Widocznie jeszcze za mało kurzu. :) Pozdrawiam |
dnia 23.11.2010 05:03
Witaj, Sosenko, tak, za mało... Serdeczności. Irga |
dnia 23.11.2010 06:48
bardzo ładnie - pozdrawiam |
dnia 23.11.2010 09:33
dwa różne. wręcz kontrastowe stylistycznie i obrazowe wiersze. czy dyptyk dobrze temu robi. nie wiem. pierwszy wszechwiedząca konfesja. lekko przegadana. drugi. bardziej mnie przekonał. ładna miniaturka z ciekawym obrazem zakurzonego kwiatka. dyskretny obraz który do mnie bardziej przemówił. pozdrawiam serdecznie. zbigniew |
dnia 23.11.2010 10:27
ALUTKO, dziękuję, pozdrawiam ciepło.
Zbigniewie, przyznam, że połączenie tych dwóch wierszy- to z mojej strony swoisty eksperyment. Te utwory nie są od siebie aż tak bardzo odległe. To, co minęło i pamiątka w postaci zasuszonego bukietu. Próba racjonalnego podejścia do tego, co racjonalne z natury rzeczy być nie może. Warto uważnie wsłuchiwać się w drugiego człowieka, być może uniknie się wtedy wielu rozczarowań.
Dziękuję za wizytę i komentarz. pozdrawiam. Irga |
dnia 23.11.2010 11:46
Nawet, nawet. Sporo tu pomiędzy wersami, i wierszami. O wiele mniej dosłowności niż zazwyczaj, zatrzymało. |
dnia 23.11.2010 21:03
Christosie, bardzo Ci dziękuję za komentarz. Nie da się ukryć, że sprawił mi radość. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 24.11.2010 07:46
Dziś zaznaczam jedynie swoją obecność. Nie potrafię wypowiadać się ad hoc o tym co jest już przemyśalnym przez twórcę, a ja jestem na etapie odczytu.
Odezwę się wkrótce, pozdrawiam Kazik1 |