poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMCzwartek, 23.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
savastan0 and savast...
slam?
Test, just a test
"Na początku było sł...
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Ostatnio dodane Wiersze
Nasze rendez-vous
A JEŚLI
"Autor, autor"
nieznana to do tej p...
Śmierć o geniuszu cy...
Zielony zmierzch
O niematematycznym z...
NASZA PIEŚŃ
miara rzeczy ostatec...
Skrzydlata kantata
Wiersz - tytuł: szczawie
przechodziliśmy przez garaż i komórkę
z klatkami pełnymi królików
pachniało sianem

grzechy miały kolor zielony
przed szczawiowym zagonkiem najmłodsi składali obietnicę
milczenia a potem każdy przeżuwał w skupieniu
liście na niedoszłą zupę

trzeba się było namęczyć z niedojrzałą gruszką
i z agrestem - nie dość że kwaśny to jeszcze włochaty

ciotka zbawiała nas miętową herbatą
w cięższych przypadkach podawała gorzkie krople
na łyżeczce z cukrem

za ogrodową siatką rosła szkoła
Dodane przez sykomora dnia 15.12.2010 04:21 ˇ 31 Komentarzy · 839 Czytań · Drukuj
Komentarze
IRGA dnia 15.12.2010 05:39
A surowy bób jedliście? Pyyycha. Po miodobraniu ciotka też nas leczyła . Kto by pomyślał, że i słodkości może być za dużo, że marzy się wtedy o suchym chlebie... Tak, a za siatką każdemu wyrasta szkoła... Obudziłaś wspomnienia, sykomoro, dziękuję Ci. Pozdrawiam serdecznie. Irga
Idzi dnia 15.12.2010 05:51
Cudowne wspomnienia, a dziki rabarbar, głóg, szczawie żyły bezrtosko, chociaż czasem biednie. Sprawiedliwość jednak była dla wszystkich w postaci szkoły.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi
JagodA dnia 15.12.2010 06:59
ach
szczawiem być ;)
piękne wspominanie

pozdrawiam
woka ketjof dnia 15.12.2010 08:35
budzi wspomnienia, niewiele trafnych kresek-słów a tyle mówi, podoba się bardzo
pozdrawiam
Tomasz Kowalczyk dnia 15.12.2010 08:52
Ze wzruszeniem przeczytałem Twój wiersz - stanęły przed moimi oczami pola szczawiowe...

Pozdrawiam - Tomek
Jarosław Trześniewski-Jotek dnia 15.12.2010 09:25
Sykomoro :):) Piękny. Ten szczaw, te krople i ta ... szkoła, szczawięce lata...
Bardzo doby wiersz.Przeczytałem wzruszony.
Pozdrawiam ciepło:)
Bogdan Piątek dnia 15.12.2010 11:12
Skąd Autorka zna moje dzieciństwo?:) Pięknie. Pozdrawiam.
joanna fligiel dnia 15.12.2010 11:33
fajny obrazek, cieszę się, że nie łzawy, a gdyby tak pokombinować z czasem?

szczawie

przechodzimy przez garaż
i komórkę z klatkami królików
pachnie futrem i sianem

grzechy mają kolor zielony
przed zagonkiem najmłodsi
składają obietnicę milczenia

przeżuwają szczaw na zupę
męczą twarde gruszki i agrest
całkiem zielony, kwaśny i włochaty

ciotka zbawia świat miętową herbatą
lub gorzkimi kroplami na cukrze
za ogrodową siatką rośnie szkoła


proszę się nie gniewać.
bols dnia 15.12.2010 12:04
wspomnienia z czasów, kiedy smakowało kwaśne i niedojrzałe,
niektórym pozostaje,
pozdrawiam;)
srebro dnia 15.12.2010 14:50
Grzechem byłoby tak nie nagrzeszyć :)
wiese dnia 15.12.2010 15:28
kwaśne miny pod wklejkami
okazały się w całej pełni
uzasadnione smutnym kwaśnym
dzieciństwem dziewczynki znalezionej
w szczawiu (Rumex acetosa
Linnaei), wyrosłym pod kłującym
krzakiem agrestu (Ribes uva-crispa L.)
krople, ze względu na szpetotę moralną
ich wschodniego twórcy, przemilczę;
sąsiedztwo szkoły przesądziło resztę :)

hej
wiese dnia 15.12.2010 15:29
ale to nie dzieciństwo wyrosło, tylko szczaw,
żeby Wojtek mię nie sekował :(
Maryla Stelmach dnia 15.12.2010 15:35
trochę się odmłodziłam tym wierszem i wspomnieniami,pozdrawiam.
ALUTKA dnia 15.12.2010 17:42
mnie to się szczawiowej zachciało - z jajem :)
króliki też były - ale nie było garaży
za to przejścia piwniczne:)
buź:)
Janina dnia 15.12.2010 20:05
Nie powiem, że mnie tam nie było, bo to byłaby nieprawda:)))
Pozdrawiam sykomoro.
sykomora dnia 15.12.2010 20:43
Irgo - bobu nie, ale były jakieś chwasty, chlebek to się nazywało:)

Idzi - dziękuję:) Rabarbar był za karę:|)

JagodA - tytuł wczoraj przyszedł:)

Woka - dzięki, cieszy, że kresek nie za wiele:)

Tomek - dzięki, jedni mają kukurydziane, inni - szczawiowe:)


Jotek - no to się podzielimy patentem na szczawięce:)

Bogdan - ano, wspólny dysk:)

Joanna - dzięki, fajne w teraz:)

Bols - zostało:)

Srebro - dzięki:)

Wiese - fajna ta dziewczynka znaleziona w szczawiu:)

Maryla - no, to dobrze:) kuracja taka:)

Alutka - tylko liście pownny być widoczne, bez miksowania:)

Janina - pewnie, że byłaś:)
gammel grise dnia 15.12.2010 20:58
Propozycja Joanny Fligiel - nie do odrzucenia.
Proszę się nie gniewać.
:)
Pozdrawiam serdecznie
JJ
blondynka8 dnia 15.12.2010 21:19
świetny obrazek, ostatni wers powalił:)) jak dla mnie-rewelcia:))
Pozdrawiam cieplutko.
joanna fligiel dnia 16.12.2010 09:01
szczawie

przechodzimy przez garaż
i komórkę z klatkami królików
pachnie mleczem i sianem

przed zagonkiem najmłodsi
składają obietnicę milczenia
przeżuwają szczaw na zupę

męczą twarde gruszki i agrest
całkiem twardy, kwaśny i włochaty
ciotka zbawia świat miętową herbatą

lub gorzkimi kroplami na cukrze
za ogrodową siatką rośnie szkoła
grzechy mają kolor zielony


Pomyślałam sobie, żeby najmocniejszą frazę umieścić na końcu wiersza jako puentę, moim zdaniem spełnia tam się doskonale.
Dlatego też wyrzuciłam zieleń przy agreście, a zamiast futra dodałam mlecze, choć można zastąpić je czymś innym, koniecznie zielonym, co jadają króliki.

gammel grise / dziękuję
sykomora dnia 16.12.2010 14:11
Joanna fligiel:

Chyba linieję:)
Pierwszy raz powiem stanowczo - veto!

Pierwszą poprawkę przyjęłam jako sympatyczna etiudę, choć zakończenie zniszczyło genom całkowicie. Ale niech tam.

Widzę jednak, że inwencja się rozwija:) A wiersz się ode mnie odwraca.

Cenię sugestie i poprawki, niejedną wykorzystałam z radością.
Tym razem jednak wydarzyło się coś innego, zawłaszczenie obrazu,
przemalowanie go bez uwzględnienia pierwotnej, czytelnej, jak smiem sądzić, intencji. Przeniesienie punktu ciężkości, światło skierowane na bohaterkę, która pierwotnie znajdowała się w drugim planie, dodanie nowych zapachów, czyli wyposażenie podmiotu lirycznego w nowe wspomnienia, w cudzą przeszłoś

No i ostatni wers, nazywany często pointą;) wers, który kiedyś sobie był w tym wierszu i usunięty został świadomie, a sciślej schowany pomiędzy - tutaj niczym neon informuje o wszystkim.

I tak się zastanawiam, gdzie jest granica między sugestią, korektą, interpretacją a zniekształceniem.

I nie przemawia w tych moich wątpliwościach "botak" autorski, skoro się wiersz wypuszcza do ludzi, to po to miedzy innymi, żeby uzyskać informację zwrotną i zobaczyć cudzymi oczami swój obraz.

Pierwszy raz jednak zwrócono mi tekst z innym nazwiskiem, innymi poglądami, mówiący innym językiem. Nie mój.
sykomora dnia 16.12.2010 14:13
przeszłość
joanna fligiel dnia 16.12.2010 14:21
no cóż, mój to tekst też nie jest.
raczej pod względem estetycznym go poprawiłam, mojego rozumienia estetyki oczywiście.
sykomora dnia 16.12.2010 14:26
Rzecz w tym właśnie, że tu nie estetyka została poddana zabiegom, ale idea, wyobraźnia, świadomość.

A wiersz, no niczyj w takim razie:)
joanna fligiel dnia 16.12.2010 14:30
no to mówimy nie, mojemu brutalnemu, wkroczeniu w szczawy zagonek! i po sprawie .
rena dnia 16.12.2010 22:25
ja dziękuję za wstecz. dobrze mi...
Wojciech Roszkowski dnia 16.12.2010 23:18
Moim zdaniem jest ok. Nie widzę powodów, by cokolwiek zmieniać, poprawiać. Wierzę temu wierszowi.

Pozdrawiam
sykomora dnia 17.12.2010 13:45
Rena, Wojciech: dzięki, cieszę się, że przeszłość ocalona:)
wiercipieta dnia 18.12.2010 04:19
i z agrestem - nie dość że kwaśny to jeszcze włochaty
low ju do bólu SY
bzd dnia 20.12.2010 21:40
ach, ze szkola to zawsze problemy:P:P

zielony ten wiersz, pachnie
:)

pozdrawiam z dalekich krain:)
eljen dnia 22.12.2010 13:07
sykomoro, piękny powrót do ,,wczoraj,, w pięknym wierszu :) pozdrawiam.
lulabajka dnia 23.12.2010 10:21
juz nie włochata ? :)) cudo, smaczne i niewine :)
Wesołych Świąt i życzę takiej niewinności wokół ;)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XII Konkurs Poetycki...
III Wisznicki Ogólno...
XIII Ogólnopolski KL...
XVI Ogólnopolski KL ...
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
Użytkownicy
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 2
Najnowszy Użytkownik: Artik23

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

89110784 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005