|
w judasza oku stara panna dziewica,
zgryzotą samotności od lat toczona.
wypiłby niejeden z Hanką kielona,
gdyby nie żar sporów, które wciąż podsyca.
kiedyś remont miałem, a babsko złośliwe
(kto żywy ostrzegam, zejdźcie Hance z drogi)
demonstrując do mnie swój stosunek wrogi -
straszyła policją, później sanepidem.
w judaszowym oku Wilku - sąsiad Hanki.
trzeźwieje chłopina od czasu do czasu.
ciągnie wtedy Wilka natura do lasu,
wróci z koszem grzybów, czasem o poranku.
kręci wtedy kluczem, klnie i nagle pada.
ja wołam przez szparę - sąsiad! piętro wyżej!
zdziwiony do szpiku podnosi się chyżo,
nim odejdzie krzyknie: przepraszam sąsiada!
milkną głosy ludzi w moim korytarzu,
pogarda tu mieszka, strach przed Hanką żywy.
ta czasem przesadzi, wtedy wielkie zrywy -
dziś ja o sąsiadce, pisać się odważę.
niby na uboczu, w kamienicy rządzi,
muszę ważyć słowa, dajcie mi choć chwilkę.
wspomnę jednym tylko, gnębi Hanka Wilka -
więcej nie napiszę, nie chcę skończyć w sądzie.
czasem walczy sąsiad, instynkt ma drapieżcy,
nie pomoże wtedy, Hanki pysk rozdarty.
słychać wtedy krzyki, słychać nie na żarty.
czy to Hanka w akcji? nie - to Wilku wrzeszczy.
w judaszowym oku, jest i ktoś zza ściany.
poczciwi tam ludzie, każdy bratnia dusza.
gdy los w portfelu ostatni grosz wykrusza,
idę do sąsiadki po garnuszek manny.
i odwrotnie bywa, gdy kumocha w biedzie
suchym chlebem poczyna karmić rodzinę,
pomożemy Krysi o każdej godzinie,
com przyniósł do domu, teraz to odniesiem.
w judaszowym oku, Mars się z Wenus plecie,
tańczy igła z nitką, widelec z ostrygą.
czasem tylko ludzie już tego nie widzą -
baba kopie dół chłopu, a chłop kobiecie.
Dodane przez hentom
dnia 27.12.2010 13:47 ˇ
1 Komentarzy ·
281 Czytań ·
|