dnia 02.01.2011 08:48
Oby kwiatki zamiast kamieni, dobrego w nowym)) |
dnia 02.01.2011 09:11
"taka
mozolna wspinaczka
po spróchniałych schodach
pozbawionej poręczy
pamięci "
bywa, zastępuje i poręcz, i schody, a nawet pamięć - jakkolwiek byśmy chcieli to zinterpretować. Ale przecieć życie ma wiele wymiarów.
Pozdrawiam, Kazik1 |
dnia 02.01.2011 09:46
"Haikowy" Twój wiersz.Co by nie było, żyjmy. Serdeczności. |
dnia 02.01.2011 09:56
...a to nie łzy są,
:))
pozdrawiam |
dnia 02.01.2011 09:58
Brzęczą ukamienowane tym co spada z drzew. Zima nie ukryje tych kamieni. Są zbyt gorące. Parzą. Syczy śnieg. Topnieje przyszłość. Chcesz sobie przypomnieć? Idziesz do góry, lecz już z trudem: nie ma się o co oprzeć. Nie wszystko pamiętasz. Tylko to co najboleśniejsze. Nie będzie interwału. Wszystko trwa niszcząc, nie niszcząc. Letarg. Eufemistycznie; toczy się dalej. Tylko kocie łby dlaczego kładą na autostrady...?
http://www.youtube.com/watch?v=rbTozgoj9OQ |
dnia 02.01.2011 09:59
W wierszu - autentyczność i naturalność ludzkich przeżyć. Pozdrawiam. |
dnia 02.01.2011 10:18
Głęboki wiersz, pełen bolesnych przeżyć, piękny.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 02.01.2011 10:55
Dla mnie drzewa, to ludzie.
Gdy usychają wewnetrznie - tylko kamieniami są w stanie
raczyć
Kwiat to piękna kobieta - reszta j/w/
Super piszesz
Szczęśliwego i weny, niezmiennie.
Serdecznie :) i jak zwykle wrócę doczytać. |
dnia 02.01.2011 10:56
* ę |
dnia 02.01.2011 11:23
Irgo, smutno i pesymistycznie. Oby w Nowym Roku spotykały Cię same dobre chwile. Życzę szczęścia i pomyślności ;) |
dnia 02.01.2011 11:25
Bronku, dziękuję za życzenia. Serdeczności. Wszelkiego dobra w Nowym Roku. Irga
Kazimierzu, masz rację. Dziękuję za wpis. Pozdrawiam serdecznie. Irga
Bogdanie, żyjmy, żyjmy :) Serdeczności. Irga |
dnia 02.01.2011 11:34
Gorzko i bez nadziei, bywa i tak.
Dyg autorko. |
dnia 02.01.2011 11:45
http://www.youtube.com/watch?v=5Q5wl_fT_8E&feature=related
Nie są spróchniałe, chociaż pewnie bardzo stare. I z drzew opadają liście tylko. dobrego:) |
dnia 02.01.2011 12:29
n a szczęście IRGO obrazy wypierają obrazy. trzeba zadbać o to, aby były piękniejsze. to kwestia doboru odpowiednich ludzi dookoła siebie. mało kto dba o to. szukamy wzorców wywiedzionych z dzieciństwa. szukamy podobnych do naszych rodziców, bądź wzorów zachowania przyjętego w rodzinie. mam koleżankę, która zawsze wybiera mężczyzn, którzy jej nie szanują. robi to podświadomie. kiedy związała się z kochającym mężczyzną uciekła od niego, nie wiedziała co ma zrobić z tą miłością. bała się, że się nią poparzy. że nie udźwignie. wróciła więc do układu który zna. to taka tylko dygresja. wybiegam myślami. takie skojarzenia wywołał Twój wiersz we mnie. poruszył. przecież musimy grać dalej nasze role, zmieniają się tylko aktorzy, a życie dalej płynie coraz węższą strugą. należy czerpać z niej często i pić życie kolorową rurką, zdrojową. tego Ci życzę w Nowym Roku. |
dnia 02.01.2011 13:10
Chyba lepiej Irgo tym , którzy patrzą nie w siebie, ale przed siebie.
To pozwala uniknąć autodestrukcji. Taka refleksja, zaś odnośnie wiersza dopracowany w każdym calu i porusza. Nie umiem tylko odnaleźć opracowania muzycznego Artura na yotube. Poszukam jeszcze. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 02.01.2011 13:46
Zdecydowanie II. Na nim bym poprzestał. Jest zamknięty, skończony, wymowny. Słowem odsiany z plew. Jak haiku.
Pierwszy poziomem całkowicie odstaje od II. Nie chodzi o treść.
Winne są dwie metafory bardzo twarde, poczynione na siłę:
spłowiałe przyrzeczenia i poręcz pamięci.... tak sądzę takie mam odczucie. Druga część nie potrzebuje wstępu ani podparcia. MSZ.
Pozdrawiam, dużo dobrego w Nowym Roku życzę.
JBZ. |
dnia 02.01.2011 13:52
o licho, a to co?
pierwszy:
spłowiałe, spróchniałe, do tego frazesy i pamięć bez oparcia.
taki nagar rozczarowania. w życiu bym się nie spodziewał, po tak pogodnej autorce [jednej z moich ulubionych].
z takich schodów nie dość, że można bęc, to potem nóżka i żeberka bolą. oj, bolą bardziej aniżeli wspinaczka.
drugiego nie ruszam. widzę ogrom ładunku bólu i cierpienia.
uchylam melonika i cicho pomykam,
pozdrawiam serdecznie, życzeniowo,
ahoj! |
dnia 02.01.2011 14:27
pamięć, wspomnienia, przyrzeczenia - są z nami zawsze bez względu na skutki. Jednak najmilsze jest to , że pamiętamy bardziej to, co było milsze, co nas budowało. Choć kształtują nas jednakowo. I tak już pozostanie.
:):):) Pozdrawiam z uśmiechem |
dnia 02.01.2011 14:46
Pozdrawiam i gratuluję
mało słów - dużo treści - każdy coś dla siebie wyczyta |
dnia 02.01.2011 15:06
bols, nie, to nie łzy ;) Serdeczności
Arturze, DZIĘKUJĘ. Kocie łby można spróbować wyrównać :) Cudna muzyka. Pozdrawiam ciepło
groto, miło było Cię gościć. Pomyślności w Nowym Roku
Idzi, dziękuję za pozytywny odbiór. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
Jagodo, wracaj, ile tylko zechcesz. Serdeczności |
dnia 02.01.2011 15:06
ale ktoś na nie czeka :D |
dnia 02.01.2011 17:18
Elu, dziękuję za odwiedziny. Dziękuję za ocenę. Ja Tobie również życzę wszystkiego, co najlepsze. I
Oxie, wbrew pozorom to od nas zależy, czy jest jakaś nadzieja, czy nie. Dziękuję za wizytę. Pozdrawiam ciepło
sykomoro, masz wiele racji :). Dziękuję, za link również. Szczęśliwego Nowego Roku.
Marylko, jeśli poruszyło Cię to, o czym napisałam- cieszę się bardzo. Dziękuję Ci. Serdeczności |
dnia 02.01.2011 17:45
Druiej i tylko drugiej szczerze gratuluję. Pozdrawiam |
dnia 02.01.2011 19:44
Janeczko, tak, należy wyłącznie przed siebie... Serdeczności
Jerzy, dziękuję bardzo. Cieszę się, że chociaż druga. Serdeczności.
kropku, a bo czasami złe licho namiesza. Pozdrawiam ciepło. |
dnia 02.01.2011 20:15
nie lękaj się, Irgo,
po złej chwili gorsza jeszcze przyjść może;
już konik garbusek o tym wiedział;
szukajmy stolarza cichego, by bez brzmienia frazesów
schody pamięci dorobił dębowe
a Nowy Rok niech przywróci
jasne spojrzenie
hej |
dnia 02.01.2011 20:31
IRGO, mocne te namalowane przez Ciebie obrazy - dobre:)
- ale ja chyba się jeszcze po Sylwestrze nie nadaję, bo w komentarzu wiese przeczytało mi się
zamiast ,,konik garbusek'' - kornik grubasek...eee...pójdę spać :)))
Wszystkiego co najmilsze w Nowym Roku życzę i pozdrawiam cieplutko - Ruth. |
dnia 02.01.2011 21:07
jacku, tak, tak pozostanie. Pozdrawiam ciepło
ALUTKO, bardzo dziękuję. Same serdeczności Ci przesyłam
wiercipięto :))))
Ewo, serdecznie Ci dziękuję. Pozdrawiam ciepło |
dnia 02.01.2011 21:25
Było nie było.Dyptyk bardzo obrazowy,początkowo I wydawał mi się nie powiązany z II. Bo II bardzo w atmosferze haiku. Jednak obie części powiązane ,trauma i gorzko.Tytuł dodatkowo ten stan zawieszenia (i zaszłości) mocno uwydatnia.Peelce życzyć wypada by takich mozolnych wspinaczek nie musiała przeżywać.
Pozdrawiam serdecznie !
Autorce wszystkiego dobrego w Nowym Roku życzę:) |
dnia 03.01.2011 05:52
wiese, pamiętam konika garbuska, gdyby nie ta pamięć, to nic innego, jak tylko zapłakać się "naśmierć". No przecież Różowe Smoki o tym wiedzą ;) Szczęścia w Nowym Roku
Ruth, cudny ten konik grubasek. Wszystkiego, co najlepsze |
dnia 03.01.2011 11:24
Jarku, cieszę się, że ująłeś to w ten sposób. Taki był mój zamysł. Serdeczności. Irga |
dnia 03.01.2011 16:29
Wiersz smutny, prawdziwy, naturalny, dopracowany, zatrzymujący. Można zastąpić jednym słowem; Irgowy.
Pozdrawiam ciepło i uśmiechu życzę na Nowy Rok |
dnia 03.01.2011 17:51
Im mnjiej słów tym stają się ważniejsze i trudnie znaleźć właściwe.
Wiersz radzi sobie z tym problemem doskonale.
Bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam. |
dnia 03.01.2011 18:45
zdecydowanie II ( ma to coś w sobie). serdecznie i pomyślnego! |
dnia 03.01.2011 19:29
Danielu, dziękuję :). Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 03.01.2011 19:30
W.K., to szalenie miłe przeczytać taki komentarz. Serdeczności. Irga |
dnia 03.01.2011 19:34
Natalio, bardzo dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 14.01.2011 17:42
Bardzo piękne, prawdziwe, teksty. |
dnia 17.04.2011 09:21
Ty jesteś dla mnie Wróżką Poezji. Jak napiszesz, to ja czuję, że Ty wiesz, że to nie jest wymyślone, tylko cała piękna choć czasem może i trudna prawda pięknie uchwycona. Ja Ci za to dziękuję:) |