poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPiątek, 24.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
savastan0 and savast...
slam?
Test, just a test
"Na początku było sł...
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Ostatnio dodane Wiersze
Nasze rendez-vous
A JEŚLI
"Autor, autor"
nieznana to do tej p...
Śmierć o geniuszu cy...
Zielony zmierzch
O niematematycznym z...
NASZA PIEŚŃ
miara rzeczy ostatec...
Skrzydlata kantata
Wiersz - tytuł: kobiety mojego życia
z pudełek
bibułek

w koronkach

(nie umieli obchodzić się z porcelaną
mężczyźni jak dęby)

ocalały
zdjęte z półek
strącone
na ziemię

***

pierwsza
była damą a damie nie wypada
rozmawiać o tym co nie powinno się zdarzyć
pod małżeńską kołdrą kazała spalić pościel
wymienić materace i przemalować ściany
pradziadek patrzył na nią przez resztę życia
jakby nie rozumiał że niebieski kolor
był wszystkim co miała do powiedzenia
jemu oraz tej kobiecie która była jej siostrą
i która pojmowała jeszcze mniej gdy w kilka lat później
prababcia przywiozła ją zza Uralu za resztkę rodzinnych sreber
i biżuterii - oboje milczeli choć piła spirytus ze szklanki
odsłaniając dekolt głębiej niż kiedykolwiek sięgnął wzrok
mężczyzn w garniturach od Hersego - Alosza od patrzenia
czerwieńszy niż armia śmiał się - bo niby jak mieliby wyłapać
te wszystkie ptaszki co uciekły - podarowała mu płaszcz
podbity futrem portret zabrał bez pozwolenia

druga
zostawiała dom na litość boską
gdy krzyk przez dziesięć kilometrów
wzywał do narodzin
miała czworo własnych i każde co się przydarzyło
z podwórka z podróży z dalekiej rodziny
gotowała im krupnik
i pozwalała objadać się agrestem
podrzucała je Jezusowi na letnie popołudnia
żeby mogły chodzić po drzewach
a później całować się w krzakach z innymi dziećmi
które też urosły
zasnęła beztrosko - w całkowitej niewiedzy
o złych ludziach i śmiertelnych chorobach

trzecia
bała się morza a jeszcze bardziej kobiet i mężczyzn
rozumiejących jego mowę
miała tylko zbudować zamek na brzegu
i wrócić z wakacji
ale tak często przesiadywała na wydmach
tak mocno przytulała się do sosny
że została
drzewem
dzieci budują w niej gniazda

***

śmieją się ze mnie
do ciebie
Dodane przez sykomora dnia 16.01.2011 00:48 ˇ 26 Komentarzy · 881 Czytań · Drukuj
Komentarze
wiese dnia 16.01.2011 01:37
cóś cieniutko dzisiaj;
nie czyta się portalowych
klasyków? oj, niedobrze, niedobrze :(

cciche, smutne : hey
kukor dnia 16.01.2011 01:55
całość bez najmniejszych uwag
świetnie się czyta, płynie opowieść....
tak trzymać - i pomysł, i wykonanie na poziomie!
Artur Miścicki dnia 16.01.2011 02:50
http://www.youtube.com/watch?v=H0WVOcrlS8Y
IRGA dnia 16.01.2011 06:55
Sykomoro,pozostaje mi tylko pochylić głowę...Jesteś niesamowita. Irga
konto usunięte nr 83 dnia 16.01.2011 07:40
Świetny pomysł, kilka bardzo dobrych fraz, co do strony technicznej - ocenę jak zwykle pozostawię innym. Moim zdaniem bardzo ciekawy :)
sam53 dnia 16.01.2011 08:15
początek świetny
a reszta...hm...dlaczego tylko trzy
poczytałbym sobie jeszcze ze dwadzieścia ciekawych historii...bo pisanie Ci służy

pozdr:)
Ewa dnia 16.01.2011 08:51
Czyta się świetnie. Ciekawy. Po przemyśleniu zrezygnowałabym z kilku wyrażeń, nie wszystko trzeba podać. Gratuluję pomysłu. :)
dzunga dnia 16.01.2011 09:21
Wiersz. Do czytania, przeżywania, brania przykładu. Pobudza wyobraźnię, smakuje, nie ma się do czego przyczepić:-)
Maryla Stelmach dnia 16.01.2011 10:31
podoba mi się trzecia część. pozdrawiam.
aniwax dnia 16.01.2011 10:37
Jakże dobrze być takim pojętnym, a więc dobrym kochankiem.
Jarosław Trześniewski-Jotek dnia 16.01.2011 11:00
Co za wiersz sykomoro! Poetycka saga.Bardzo!
Gratuluję!
Serdecznie:):)
Bogdan Piątek dnia 16.01.2011 11:03
Kilku z nich nawet nie chcę znać, kilka z nich wciąż nie daje spać
-śpiewał kiedyś Grzegorz Markowski.
Pod wrażeniem. Wiersza, oczywiście. Pozdrawiam ciepło.
sykomora dnia 16.01.2011 13:26
Wiese - ano, nie ten rytm, nie ten rym:)
Kukorze - dzięki serdeczne, chociaż tu akurat bym strzygła:)
Arturze - się wzruszyłam, dzięki serdeczne:)
Irgo - to one były niesamowite, jedna jest nadal:)
Wolfie - dzięki, technicznie to ja jeszcze będę skrawać:)

Sam, Ewa, Dzunga, Maryla - bardzo, bardzo dziekuję za czytanie życzliwe:)

Aniwax - noe nie rozumiem:)

Jotku - tyś jak muz:)

Bogdan - dziękuję serdecznie:)
moderator4 dnia 16.01.2011 13:35
Na prośbę Autorki edytowany został (w końcówce) pierwszy wers poświęcony trzeciej. Do tej pory wyglądał tak:

"bała się morza a jeszcze bardziej ludzi"

Zmieniona została także puenta. Dotychczas miała treść następującą:

"śmieją się
z ciebie"


Pozdrawiam.
kozienski8 dnia 16.01.2011 14:06
To już wyższa szkoła Parnasu, miło czytać, dobrze pozdrawiam, B
kropek dnia 16.01.2011 14:16
ach, jakże przyjemnie czytać, raz któryś.
pięknie prowadzisz, sykomoro, pięknie.
na szczęście gustuję w wielu twoich wierszach,
więc następnego piękna czekam,
pozdrawiam :)
nitjer dnia 16.01.2011 18:00
Jak to dobrze, że te trzy delikatne istoty choć strącone na ziemię, ocalały i ukazały się w swojej pełnej krasie. To zdecydowanie najlepszy z utworów poetyckich, które dziś tu przeczytałem. Pięknie go poprowadziłaś. Gratuluję Ci tego WIERSZA.

Pozdrawiam.
otmiada dnia 16.01.2011 22:02
Dobrze się czyta, kawał niezłej liryki :)
sykomora dnia 16.01.2011 22:17
Moderatorze czwarty - niech Bozia da zdrowie:)
Kozienski8 - Boże broń, dziękuję:)
Kropek-miło mi:)
Nitjer-dzięki, ale...
Otmiada - pocieszyłaś, bo tak mi prozą zapachniało cóś:)
Arti dnia 17.01.2011 02:04
czyta się świetnie... jestem pod wrażeniem


Pozdro
Arti dnia 17.01.2011 02:05
Ps. nie zmieniaj nic, to taka moja osobista prośba


Pozdro
lulabajka dnia 17.01.2011 12:24
jestem pod wrażeniem. jak pięknie można o kobietach. nie gra mi tylko końcówka ze śmianiem się. Pozdrawiam :)
eljen dnia 17.01.2011 23:37
sykomoro zaskakująco sobie poczynasz! chociaż wcale nie powinno mnie to dziwić ;) pięknie czy też bardzo dobry tekst...co tam wolisz :) pozdrawiam.
qier dnia 19.01.2011 18:01
wspaniały wiersz!

pozdrawiam.
wiercipieta dnia 19.01.2011 23:43
sssssyy_komoro:wybacz opóźnienie... sssssssss......
zam dnia 20.01.2011 12:49
fajny i przewrotne te lalki. bardzo mi sie podoba pomysł. wykonanie też. z powodu przewrotności prawie niewidocznej. i nie wierzę. że sie stukły spadając z półek. może gdzies bym wtrącił mimochodem słówko bawię się nimi/ śmieją sie ze mnie do ciebie. ale to mi się doczytało. pozdrawiam serdecznie. zbigniew
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XII Konkurs Poetycki...
III Wisznicki Ogólno...
XIII Ogólnopolski KL...
XVI Ogólnopolski KL ...
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
Użytkownicy
Gości Online: 12
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 3
Najnowszy Użytkownik: Artik23

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

89132717 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005