dnia 23.01.2011 10:27
Ooo! Kapitalne! Jak bym słyszała ten milczący krzyk i widziała ten osierociny stól. Bardzo mi sie podoba. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 23.01.2011 10:28
Osierocony, przepraszam, Ewa |
dnia 23.01.2011 10:30
wychodziła cicho
wracała tak, żeby nie budzić
dźwięku
niezauważona
ale imię - miała!
czekała na szklankę
z wymyśloną herbatą
kładła:
dzieci do spania
marzenia (głupio)
ręce
na osieroconym stole.
Wiersz
(ja ci k... wybije - on )
krzyk
rozpisywała na milczenie
Ale imie - miała! |
dnia 23.01.2011 10:30
Tak go zobaczyłem - bez urazy :) |
dnia 23.01.2011 10:36
krzyk rozpisywała
bradzo mocny ten krzyk, niezauważonej.
wersja Wolfa też godna
uwagi.
serdecznie |
dnia 23.01.2011 10:36
* bardzo |
dnia 23.01.2011 10:38
Skromność i szacunek. Mam nadzieje , że go doświadczyła.
Trudny ale nadal żywy obraz .
:):):)Pozdrawiam Jacek |
dnia 23.01.2011 10:51
dramatyczny wiersz o samotniści, ani jednego zbędnego słowa,
wiersz bardzo dobry (moim skromnym zdaniem) |
dnia 23.01.2011 10:58
Ascetycznie ,bez zbędnych słów - aż do bólu. Bardzo dobry wiersz.
Pozdrawiam słonecznie ! |
dnia 23.01.2011 11:07
Świetny. Gratuluję i zazdroszczę dyscypliny. |
dnia 23.01.2011 11:45
Zdaje się, że w tym kierunku drążysz od dłuższego czasu.
TAK. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 23.01.2011 12:55
bardzo wymowny, mocny wiersz.
pozdrawiam |
dnia 23.01.2011 13:03
Ewo, dziękuję Ci za komentarz, cieszę się, że wiersz się podoba
Wolfie, dziękuję Ci za wizytę. Z uwagą przeczytałam Twój komentarz. Bardzo interesujący. Niestety, Twoja propozycja "odbiera" wierszowi to, co w nim ważne. Dla mnie ważne. Nie bez powodu użyłam właśnie takich słów. Wysłałam swojego rodzaju komunikat, bez ubarwień, bez dopowiedzeń. Dopowiada czytelnik. Ty odebrałeś w taki , a nie inny sposób. To dla mnie ważny, ciekaw sygnał. Dziękuję jeszcze raz. O żadnej urazie nie ma mowy:). Pozdrawiam serdecznie
P.S.
w oryginale wiersz jest w 1 osobie
Jagodo, bardzo dziękuję. Serdeczności |
dnia 23.01.2011 13:22
Podoba się bardzo, za kilkoma słowami kryje się ogromna samotność i kobiecy sposób jej przeżywania. |
dnia 23.01.2011 13:52
Wiersz, jak krzyk, jak obraz... Bardzo na tak.Perfekcyjność słów niewielu. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 23.01.2011 15:01
jacku, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło
woka ketjof, dziękuję :) Serdeczności
Jarku, dziękuję. Pozdrawiam
adaszewski, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło |
dnia 23.01.2011 15:28
kilka słów a jak wiele mówiących, pozdrawiam. |
dnia 23.01.2011 15:29
kilka słów a jak wiele mówiących, pozdrawiam. |
dnia 23.01.2011 16:00
dyskretna była i skromna
a może deficyty chowała
czy na stole był obrus?
łzę mogłaby otrzeć, rąbkiem
ładne
hej |
dnia 23.01.2011 16:06
Wiele tu o szacunku dla prywatności przeżyć, które nie są prywatne.
Pozdrawiam, Kazik1 |
dnia 23.01.2011 17:19
kocie, sprytnyś :). Pozdrawiam
Elu, dziękuję Ci za tak pozytywną ocenę. Pozdrawiam
helutto, bardzo dziękuję. Pozdrawiam
Janeczko, dziękuję. Pozdrawiam |
dnia 23.01.2011 17:41
Irgo - bardzo się podoba
gdzieś bardzo blisko mnie te słowa
pozdrawiam ciepło :) |
dnia 23.01.2011 18:46
Marylko, bardzo dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło.
wiese, mój ty smutku! Zapomniałam o obrusie i rąbku. Nie wybaczę sobie, no nie wybaczę! O deficyty podmiotu lirycznego zapytam kogo trzeba i zaraz Ci doniosę. Ale kontentam, że pomimo oczywistych niedoróbek, napisałeś: ładne. Cieszę się.
Pozdrawiam cieplutko
Kazimierzu, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło. |
dnia 23.01.2011 18:55
samotność czyni człowieka niewidzialnym.
na temat wymownie. sercecznie. |
dnia 23.01.2011 19:05
wydmuszka |
dnia 23.01.2011 19:14
pięta dziurę w podłodze wierci ulotnością bytu zaniepokojona.
tak irgo. bardzo tak. |
dnia 23.01.2011 19:37
Bardzo na tak,pozdrawiam,Ewa. |
dnia 23.01.2011 20:22
Sugestywnie o tym, jak to się zdarza być przezroczystym:) |
dnia 23.01.2011 20:37
Lakoniczny
i sliczny! |
dnia 23.01.2011 20:38
zorianno, dziękuję bardzo. Pozdrawiam
Natalio, cieszy mnie Twój odbiór. Pozdrawiam
kukorze, zupełnie jak komentarz |
dnia 23.01.2011 20:51
Najgorsze to rozpisywanie. Jest w tym suma wszystkich powrotów. Stół też ma gdzieś swoją krawędź. No i wszystko później spada. Dlatego na niepogodę herbata w termosie musi być. Z tymi falami co systematycznie powracają to wielu z nas ma. Może nawet zbyt wielu by dostrzegać inność. Niektórzy jak zauważyłem spadają tylko pracując z podziwu godną zawziętością nad gryzącą ich wściekłością. Takie żaby dmuchane przez słomkę w dzieciństwie. Tak samo okrutnie i tutaj. Coraz bliżej Nocy Wielkiej. Porównania do atrybutów jednak jeszcze nie na czasie. Kury mogą być tylko kamuflażem, a i kogut bez grzebienia. Co gawiedzi tak licznie zgromadzonej nieustannej uwadze polecam.
Powroty są gorsze od wyjść ... . |
dnia 23.01.2011 20:53
IRGA: cieszę się, że mamy pełna zgodę :) |
dnia 23.01.2011 21:24
wiercipięto, dziękuję serdecznie. Pozdrawiam
Ewo, dziękuję, miło mi. Pozdrawiam ciepło
sykomoro, dziękuję, Pozdrawiam ciepło |
dnia 23.01.2011 21:52
Wymowny. Nie mam zastrzeżeń. Dotyka środka. |
dnia 23.01.2011 22:43
jakże wymownie i poruszająco, o bólu. buntuję się,
pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 24.01.2011 04:59
Wojciechu, dziękuję bardzo. Pozdrawiam
Arturze, świat pełen jest kogucików, marzących o ... Ale jakie to ma znaczenie? Pozdrawiam
Bożenko, dziękuję serdecznie. Pozdrawiam |
dnia 24.01.2011 05:46
Ten wiersz, jak wszystkie Twoje wiersze, ma duszę. Bez zbędnych słów, oszczędnie, oddajesz w sposób niepowtarzalny nastrój. Tych kilka słów wyraża ból, tęsknotę. I to w pezji cenię.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 24.01.2011 08:04
wychodziła niezauważona wracała
czekała herbatą
wymyślona szklanka
kładła krzyk
na osieroconym stole
rozpisany w milczenie
pozdr;-))) |
dnia 24.01.2011 09:08
kropku, dziękuję za odwiedziny. A co da bunt? Pozdrawiam ciepło |
dnia 24.01.2011 09:40
no, duszę ma, i zwięzłość też |
dnia 24.01.2011 10:20
Niezły wiersz ze szczególnie podobającą mi się ostatnią cząstką. Myślę, że w drugiej bez większych obaw można dodać jedno słowo: "choćby".
czekała na szklankę choćby
z wymyśloną herbatą
W Twoim krótkim acz treściwym tekście są aż trzy "na" i może "na"leżałoby coś z tym zrobić ;)
Pozdrawiam ciepło. |
dnia 24.01.2011 17:33
Idzi, dziękuję za piękny komentarz. Serdeczności
J.J., czerp, ile tylko zapragniesz (ale bez przesady ;))
pozdr;-)))
mastermood, bardzo dziękuję za komentarz. Pozdrawiam |
dnia 25.01.2011 07:10
nitjerze, dziękuję Ci za komentarz. Pozastanawiam się ;). Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 25.01.2011 09:48
świetna miniaturka , puenta super
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 25.01.2011 14:26
A ja widzę:) Ciebie i dobry, liryczny wiersz. Serdecznie. |
dnia 25.01.2011 15:09
Kasiu, jesteś bardzo łaskawa dla wiersza. Dziękuję. Serdeczności |
dnia 25.01.2011 15:10
Bogdanie, cieszę się. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 25.01.2011 20:29
IRGO, ascetyczny, poruszający obraz namalowałaś...
Bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam cieplutko - Ruth :) |
dnia 28.01.2011 17:57
Ruth, dziękuję Ci za słowa. Serdeczności. Irga |
dnia 04.02.2011 12:12
Przepraszam, skoro uraziłem, ale chciałem temu "zlepkowi" słów nadać jakiekolwiek cechy poezji, bo nie jest to nawet systematyczny zapis, przypominający wiersz. - to po prostu "nic" wśród TWA. Pozdrawiam :) |
dnia 06.02.2011 18:14
Wolfie, bardzo Ci dziękuję, że temu NIC poświęciłeś aż tyle swojego drogocennego czasu. Zastanowię się, czy by nie umieszczać pod moimi tworami ogłoszenia:ZABRANIA się wpisywania pozytywnych opinii pod groźbą "pociągnięcia za konsekwencje". Pozdrawiam cieplutko. Irga |
dnia 06.02.2011 20:52
No co Ty Irga... ? Wersja Wolfa świetna. Tylko, ze ja się nie znam na poezji. Szkoda. Nie słyszałem o wilku, który sam sobie odgryza łapę. To musi być wilk-schizofrenik. Hi, hi, hi... . W sumie TWA myli z TPZ.
A może to Wehrwolf? Metody podobne. Skutków ubocznych brak. Koniec taki sam. I jeszcze jakieś runo leśne pisze, że wersja godna uwagi... O matko... to jest dopiero TWA :))))))))))))) |
dnia 06.02.2011 21:00
Zapomniałbym... Strącę Cię do Hadesu Wolf...... |