|
tysiąc razy trudniej umierasz
tysiąc razy trudniej się uczysz
twoje ciało jest z plastiku
mija cię na ulicy kobieta liżąca
lody a jej niemy głos tkwi pomiędzy
zagadką mijanej lalki a rozwiązaniem
w mężczyznach zespolonych
w pracy twoja zimna ręka dotyka
ciepłego pacjenta ale nie strzelają
tysięczne gwiazdy spod laski-skalpela
uderzającego o jego kamienną postać
po raz tysięczny nie borykasz się
co powiedzieć innym ale podsumowujesz
z chirurgiczną lekkością a przy tym
jakby symulujesz ostatni oddech
"zbyt długo albo krótko po prostu zbytek
żołądka który zwracam potrzebny albo nie
dla mnie nieważny bo już martwy"
Dodane przez Pik Nocy
dnia 24.01.2011 20:33 ˇ
6 Komentarzy ·
451 Czytań ·
|