 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Pamiątka |
 |
 |
Inspiracja: pięć sznurów bogatych, krakowskich naturalnych korali z przypiętym do najdłuższego skromnym krzyżykiem, wykonanym według wzornictwa górali podhalańskich
U podcieni stanęła zuchwle,
choć nie panna - z włosami w warkoczu,
z gładką twarzą, z ogniem w czerni oczu;
gors przepyszne zdobiły korale.
A on nadszedł drogą, od gór strony,
jak ją mijał - wiedział, że przystanie,
bo czuł w żyłach gorącej krwi granie,
bo już serce biło jej pokłony.
A miał śmigłość smreka masztowego,
miał-ci dumnie uniesioną głowę,
w hardej duszy - niepokój halnego,
pod powieką - skry lśniły stalowe.
I na ręce, jak swoją, poderwał,
drzwi chałupy kopnięciem otworzył,
wśród piernatów, na łóżku ułożył,
gorset, bluzkę, korale rozerwał.
A jak odszedł i znikał w oddali,
gdy, jak księżyc, za mgłami się schował,
w sznury ciężkich, czerwonych korali
wpięła krzyżyk, co jej ofiarował.
Dodane przez Ewa Włodek
dnia 31.01.2011 11:45 ˇ
27 Komentarzy ·
893 Czytań ·
|
 |
 |
 |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 31.01.2011 12:17
Może jednak konsekwentnie abba, dlaczego zmieniasz na abab.
Lubię takie rymy, mnie się podoba. Sam pomysł, bardzo zaciekawił.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 31.01.2011 13:19
No i krzyż mu na drogę, dobrze, że tylko taką pamiątkę zostawił :)
Jak Idzi - dlaczego taki szyk? Jeżeli treść przyporządkowana rymom, to niedobrze. A rymy, no takie sobie (proste). Ale jest potencjał w rytmie i obrazowaniu, tzw. poetycki zapęd - czyli warto śledzić.
pozdrawiam |
dnia 31.01.2011 13:25
hmm, Farcik ma racje
MS
pozdrawiam |
dnia 31.01.2011 13:31
Ewa, stworzyłaś super klimat, wiem coś o tym, wiem też nieco o rymach, tak nie wiele trzeba aby to dorobić, co do konsekwencji, starczy tylko pozamieniać szyk, i wszystko gra, i drażnią takie inwersje jak gór strony można nawet, nie z tej strony itp. mówiłem,że będzie lepiej i jest, pozdrówka, |
dnia 31.01.2011 14:14
Coś mi tu, pani Ewo, brakuje - między 4 a 5 zwrotką. Kończy się
na rozerwaniu korali - potem odchodzi. Taka sytuacja może wskazywać na impotenta (wśród narwańców kopiących w drzwi, ich
nie brak) lub na amatora seksu hiszpańskiego. Zwłaszcza to pierwsze mi tu pasuje, bo łączy się - poniekąd - z krzyżykiem. Namiętna kobieta - pozbawiona oczekiwanych emocji, wpina sobie krzyżyk w rozerwane korale. Proszę pomyśleć, bardzo proszę, o dodatkowej strofie, która rozwiewałaby wszelkie wątpliwości.
Rymy - zwłaszcza w czwartej - mogłyby być "oryginalniejsze".
Warto, bo ładny dziesięciozgłoskowiec.
Pozdrawiam. |
dnia 31.01.2011 15:19
Witam, bardzo mi miło, że zaglądnęliście do mnie i zechcieliście przez chwilę zagościć.
Idzi:: Miło mi bardzo, że się spodobał. Zmienność rymów zastosowałam z rozmysłem, żeby - moim zdaniem - nadać przekazowi więcej dynamizmu. Niepotrzebnie?
Fart i Madoo: Ooo, ładna ta uwaga o pamiątce... To rymy zostały przyporzadkowane treści. A proste są, bo i obrazek jest raczej prosty i nie wydawało mi się, żeby wymagał rymów bardziej wyszukanych.
kozienski8: Cieszę się bardzo z pochwały klimatu. Nad rymami - popracuję. Inwersje też zastosowałam celowo, bo wszak korale były XIX-wieczne, więc nieco stylizacji wprowadziłam tym sposobem.
jacekrozefczyk bardzo proszę, Ewo, jeśli można. Uradowała mnie ocena metrum. Kapitalne słowo o narwanych impotentach i namiętnych kobietach, kontentujacych się krzyżykiem "zamiast". Już widzę ten chochlikowy uśmiech w oczach Piszącego! No, i dodaję strofę:
Gdy - półmartwy - opadł na poduszki,
czuł, jak niebo się przed nim rozwarło,
więc, dziękując, całował paluszki,
a żal dławił go kleszczmi za gardło.
Bardzo pięknie dziękuję za oceny i merytoryczne uwagi; postaram się je wykorzystać przy kolejnych "produkcjach". Pozdrawiam wszystkich ciepło i serdeczności dołączam. |
dnia 31.01.2011 15:50
Gdy na poduchy opadł półżywy,
niebo się przed nim nagle otwarło.
Nie mając żadnej alternatywy,
krzyknął: a tera picie i żarło...
To tylko przykład na rymy "bliższe normy":)) |
dnia 31.01.2011 16:05
jacekjozefczyk: ha, ha, super, chłop się zachował konsumpcyjnie, jak się patrzy... Dzięki za przykład, popracuję nad rymami, popracuję. Serdeczności. |
dnia 31.01.2011 16:18
U mnie inny typ średniówki :)
ale można i tak:
Gdy w poduchy poleciał półżywy,
nagle niebo się przed nim otwarło
i nie widząc już alternatywy,
krzyknął: tera napitek i żarło! |
dnia 31.01.2011 16:26
Można i tak,
Gdzie diabeł nie może
Choć pewnie z sobą nie rozmawiali
była mu Ewą nie bez przyczyny,
kuszące kształty, wąziutka w tali,
rajskie widoki za pajęczyną.
Gdy z niej od święta ścierali kurze,
jemu na widok dziewczyny z raju
nos jak hosanna wyrastał w górę
figowym listkiem zakryty mało.
Widząc jak proboszcz przy podniesieniu
na boską Ewę ukradkiem zerka,
dwa zero śmiało dla pokuszenia
mogę dopisać, ale co reszta.
Kobiety w prawo, na lewo chłopstwo
modlą się patrząc w swoje obrazy
jedni chcą raju, drugie by rosło
pewnie do zera już ze sto razy.
Stary kościółek w małej parafii,
strugany światek i taka jedna
naprzeciw wszystkim poustawiani,
dziewczyna z wosku i chłopak z drewna.
Bronek z Obidzy Kozieński |
dnia 31.01.2011 16:56
jacekjozefczyk: druga wersja zdecydowanie bardziej mi się podoba! Chapeau bas!!!
kozienski8: takiego pięknościowego komentarza do mojego obrazka to ja się nie spodziewałam. Perełka prawdziwa!!! Dzięki. Żebym tylko wiersza nie wzieła do siebie, i nie zobaczyła się w roli tej, co proboszcza przy podniesieniu na pokuszenie wodzi...
A, swoją drogą - jak to mogą Chłopaków twórczo rozfiglować zwyczajne, zabytkowe korale, krakowskie w dodatku...No, no...Ale dwugłos cudny...Serdeczności wielkie dla Obu Panów |
dnia 31.01.2011 17:01
Ewa , widzisz jaką wenę we mnie tknęłaś, ( literówka chyba się w światku znajdzie) a Jacek, tez kawał z niego urwisa, znamy się trochę z realu, porządny tomik wydał, marny recenzent ze mnie ale przydałaby się jakaś mądra ręka coby tu skreśliła, wart jest Chłop tego, pozdrówka Jacek, |
dnia 31.01.2011 17:14
kozienski8; no, patrz Waść, już myślałam, że jestem w wieku, co to - poza gderaniem - żadnego pożytku ze mnie, a tu masz!!! Wena!!! A ten tomik Pana-Jackowy to gdzie osiągalny jest? Bo skoro urwis, to i pisze do rzeczy... Serdeczności mnogie. |
dnia 31.01.2011 18:11
Ewo, Bronku :))) |
dnia 31.01.2011 18:33
podobają mi się dwie ostatnie, pozdrawiam. |
dnia 31.01.2011 18:43
maryla stelmach: to miło, że się spodobały; dzięki piękne za przeczytanie i dobre słowo. Pozdrawiam serdeczenie. |
dnia 31.01.2011 19:57
czerwone korale, czerwone niczym wino ...
spod samuckich Tater
lubie taki styl i takie klimaty ;D
z formy nie rozliczam, bo mi odpowiada lub nie przeszkadza, hej
pozdrowionka serdeczne
;> |
dnia 31.01.2011 20:31
rodi: spod samuckich Tater to był krzyżyk, a korale, czerwone niczym wino - z takich nieco dalszych okolic Wawelu. Bardzo, bardzo mi miło, że trafiłam w gust stylem i klimatem i cieszę się, że forma nie przeszkodziła. Pozdrowieńka serdeczne odwzajemniam ciepło. |
dnia 31.01.2011 20:51
Ależ się towarzystwo rozdokazywało:-) I miało powód. Brawo! |
dnia 31.01.2011 21:07
dzunga: dziekuję, Ewo, dziękuję pięknie za brawo. A na Panów niektórych coś faktycznie te korale podziałały aktywizująco, jak ten, no, jak mu tam, "afrodyzjak twórczy", pewnie dlatego, że czerwone... Serdeczności liczne. |
dnia 31.01.2011 23:57
Ewa, wpisujesz się w moje poetyzowanie. Stworzyłaś fajny klimat, forma też OK. Będę zaglądał częściej.
Pozdrawiam z Gandawy |
dnia 01.02.2011 07:57
Henryk Owsianko: ooo, to szalenie miłe, co piszesz. Dziękuję najpiękniej. Zapraszam, Henryku, zaglądaj tak często, jak zechcesz, a nawet częściej... Mnóstwo serdeczności z Krakowa posyłam, dziś tyle słońca w całym mieście... |
dnia 01.02.2011 11:02
fajnie jest wejść do kąta, gdzie doświadcza
się zera napastliwości i uśmiechu szczerego :)
Ewo, Jacku, Bronku :)
hej |
dnia 01.02.2011 14:38
Ewa, znów byłem :) |
dnia 01.02.2011 16:01
wiese: podziękowanie ciepłe za wejście do tego kąta i dobre słowo względem panującej weń atmosfery. Zapraszam częściej, może uda się utrzymać klimat, zachadzaj, kiedy zechcesz. Serdeczności mnogie.
Henryk Owsianko: bardzo się cieszę z częstych odwiedzin, Henryku, wpadaj, ile dusza...A jak Ci już spowszednieją korale, wymyślę inny wabik...Może perły? Uśmiechy i serdecznosci spod krakowskiego nieba w kolorze akwamaryny... |
dnia 10.02.2011 19:56
Słyszę wspaniałą muzykę do tego:) Tylkom głąb i z nut nici. Się śpiewa; nie tylko czyta. Bracia Golec by mogli:) |
dnia 11.02.2011 12:19
Artur Miścicki: ooo, nie przypuszczałam, że może się z kojarzyć z wierszem do śpiewania. A dla Golców - faktycznie, i temat, i klimat podejdą. Dziękuję pięknościowo za dobre słowo, serdeczności dołączam. |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 10
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|