dnia 01.02.2011 07:37
Bywają takie imprezy, bywają takie nastroje, teraźniejszość wlecze się, my czekamy na lepszą przyszłość. Fajnie.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 01.02.2011 07:55
Był dżin z to nic? Pierwsza podoba się bez ciszy. W drugiej myślę, że zakończenie zbyt dopite? |
dnia 01.02.2011 08:16
wlecze się jak krew z nosa. coś cienka ta impreza. taka nijaka. nie wyrywa z korzeniami. |
dnia 01.02.2011 08:46
gorzka jest ta cytryna
o drewnianej skórze
tyle słów zamyka butelka
ile trzeźwości z napiętej membrany
wyrywa z korzeniami
czuję się obcy
choć gra muzyka i leje się wódka
przyszłość przycupnęła pod murem
czeka grzebiąc pazurami w liściach
aż się teraźniejszość przewróci
hm....woody tak powiadasz? |
dnia 01.02.2011 09:18
masz pełna pw? Próbowałem do Ciebie napisać i nie idzie? |
dnia 01.02.2011 09:23
Nie Jacom. Ty jesteś autorem i ty musisz zobaczyć wiersz u siebie. Ja jestem czytelnikiem, wyrażam opinię. która nie jest autorytarna. Nie musisz się z nią zgadzać. Co więcej, moja opinia może być błędna, głupia lub zmienna a być może posiada wszystkie te cechy.
Na przykład tu po namyśle do ciszy się nie czepiam. Ta napięta membrana gra z tą ciszą i tworzy pewne centrum.
Dopowiedzenie w tytule jest niepotrzebne - moim zdaniem :). W ogóle tytuł bym zmienił - pierwszy wers drugiej nadaje się. Dwa pierwsze wersy połączyłbym w jeden i dał kursywą przed całością. Pazur bym wyrzucił, niech on jest niedopowiedziany, przyszłość grzebie w liściach czeka. Bez dopowiedzenia, bez ostatniego wersu.
Zaznaczam jednak, że powinieneś uważnie raz jeszcze przeczytać początek tego komentarza :).
zmienny woody. |
dnia 01.02.2011 09:41
gorzka jest ta cytryna
o drewnianej skórze
tyle słów zamyka butelka
ile trzeźwości w napiętej membranie
cisza wyrywa z korzeniami
czuję się obcy
choć gra muzyka i leje się wódka
przyszłość przycupnęła za oknem
na połamanym kirkucie
grzebie w liściach czeka
hm....jeszcze powalczę, rodzą się nowe skojarzenia;-)) |
dnia 01.02.2011 09:44
:) szkoda, że masz pełną skrzynkę, wysłałbym Ci wiadomość na pw, nie chcę Ci tu psuć pod tekstem. |
dnia 01.02.2011 10:01
już wyczyściłem;-)
pozdr |
dnia 01.02.2011 12:31
gorzka jest ta cytryna
o drewnianej skórze
tyle słów zamyka butelka
ile trzeźwości w napiętej membranie
cisza wyrywa z korzeniami
czuję się obcy
choć gra muzyka i leje się wódka
przyszłość przycupnęła w przeszłości
pod murem na połamanym kirkucie
grzebie w liściach czeka
hm....chyba ostateczna;-) |
dnia 01.02.2011 12:45
Ostateczna, bardzo, nie poprawiaj już jest ok:). Pozdrawiam. |
dnia 01.02.2011 13:54
Tytuł powinien brzmieć "Kac firmowy", :) |
dnia 01.02.2011 13:54
Albo; "A może by tak trochę oliwy...?" :) |
dnia 01.02.2011 14:24
JJ, terazniejszosc dopije?????? brrrr, ale dopleniacz,
zmien ;(
o widze 3 wersje -duuuzo lepiej, duzo, dobrze, ze wywaliles to g..no ;) |
dnia 01.02.2011 15:41
mnie też najbardziej podoba się trzecia wersja, pozdrawiam. |
dnia 01.02.2011 17:22
No i dobrze, że właśnie tak, co by to było, gdyby wszyscy na tej imprezie sie polubili? W poniedziałek musieliby wszystko odwoływać i wtedy to doopiero byłby kać.
Pozdrawiam |
dnia 01.02.2011 18:31
Trzecia wersja bez zastrzeżeń. Pozdrawiam. Irga |
dnia 01.02.2011 22:31
to ja usunęłabym jeszcze z trzeciej wersji:
cisza wyrywa z korzeniami
i przycupnęła
pozdrawiam:) |
dnia 02.02.2011 05:40
Zdecydowanie trzecia.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 02.02.2011 07:27
Pierwszą wersje przeczytałam z przyjemnością
- awiam;)) |
dnia 02.02.2011 10:28
Myślę, że trzecia propozycja jest najlepsza.
Pozdrawiam - Tomek |
dnia 02.02.2011 13:45
hm....ile to się trzeba nagimnastykować żeby cuś z tego wyszło;-)
dziękuję wszystkim za poświęconą nad tekstem uwagę i czas;-)) |
dnia 02.02.2011 15:57
za beti [bols], celne uwagi.
poza tym, podoba się,
ale to przecież kawałki ja,
a ja lubię siebie.
tymczasem :) |