dnia 06.02.2011 07:16
Sykomoro, każda strofka może żyć swoim odrębnym bytem, ale złożona w całość- to dopiero smaczność nad smaczności ;).
(mam jeszcze takie marzenie
żeby moje słowo było jak kula w łeb
dla maruderów spowalniających proces ewolucji
pytaniami na które nie ma innej odpowiedzi
skoro jej nie znam) - kapitalne
Nie będę więcej wymieniać, bo tak naprawdę musiałabym zacytować cały wiersz. Pointa idealna. Serdeczności. Irga |
dnia 06.02.2011 07:20
I tytuł, zapomniałam wspomnieć o tytule! Bardzo tak. |
dnia 06.02.2011 07:26
Polubiłem ten wiersz. Pozdrawiam |
dnia 06.02.2011 08:20
to, co wewnątrz, powinno ujawniać się na zewnątrz |
dnia 06.02.2011 08:24
Przepraszam, coś sobie za wcześnie kliknęłam!
to, co wewnątrz, powinno ujawniać się na zewnątrz - piękna fraza i głęboka myśl, szczególnie mi bliska. A tytuł i pointa - doskonała klamra, spinająca całość, która skłania do zadumy... Przeczytałam z dużą przyjemnością. Pozdrawiam. |
dnia 06.02.2011 09:45
bardzo dobry wiersz. z przekorą, z dystansem, z refleksją i do tego niezlym językiem napisany |
dnia 06.02.2011 09:58
Czytałem kilka razy, bo tyle tu smaków. I jeszcze będę.
Ostatnie trzy wersy niezwykle trafne:
"przeczytać jedną książkę do dna - oto dzieło
na miarę czasów które głoszę
Ja "
Chciałoby się dodać, że chodzi o "książkę" telefoniczną.
Pozdrawiam. |
dnia 06.02.2011 12:23
Dłuuuugie:),wrócę bo jest do czego wracać:),serdecznie. |
dnia 06.02.2011 12:37
eh, sofronow, sofronow,
mordo ty moja...
a to powiedziałem ja, jarząbek :)
prowokatorka :)
hey |
dnia 06.02.2011 13:47
Sykomoro, Ty dzisiaj jak A. F. Modrzewski (Księgi Pierwsze) nową rozprawką nam podajesz. Doprawiłaś Krasickim "I śmiech niekiedy może być nauką, kiedy się z przywar nie z osób natrząsa", ale j głos ( S)skargi, kaznodziei ciekawie z ambony narodowej popłynął. Oj, mądry ten Twój głos. Podoba się. Pozdrawiam! |
dnia 06.02.2011 14:29
A miałem cichą nadzieję, że tylko skoczę co piątą i będzie po sprawie, nie było, ale czasu nie żal, zresztą u Ciebie zawsze jest o czym pomyśleć, pozdrowienia, B |
dnia 06.02.2011 15:54
Znakomity!
Pozdrawiam serdecznie JJ |
dnia 06.02.2011 20:04
biedny ten co przeczytał setki ksiag
a czuje sie tak jakby nie przeczytał żadnej
i nie potrafi spojrzeć na bezzębne staruszki
jak na śmiejące się do śmierci zalotnice
poezja to nie strzała co przebija jabłko
ale najczęściej trafia w oko najbliższego
więć trzeba pisać swoją księgę upadków i rozkoszy
i chwytać wyciągnięte ręce i samemu
oddawać dłoń by dać sobie pomóc
jeżeli zmusił do refeksji?
pozdrawiam |
dnia 06.02.2011 20:40
Dzięki Wszystkim za czytanie:) |
dnia 06.02.2011 22:02
treściwy, dobry wiersz, pozdrawiam. |
dnia 07.02.2011 05:42
I taką poezję się czyta, i do takiej poezji chętnie sie powraca.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 07.02.2011 08:29
Sykomoro wymiatasz. Co za wiersz!!!
Chapeau bas!!!
Pozdrawiam serdecznie:):). |
dnia 07.02.2011 16:46
już czytałam
bardzo tak.
serdecznie |
dnia 12.02.2011 01:00
sykomoro: ukłon
P.S. korepetycji udzielasz ;) |