dnia 06.02.2011 11:04
IRGO :):):)
Nie wierzę w globalne ocieplenie, ale przyroda jest nieobliczalna :):)
Ładna miniatura, zmusza do myślenia. Pozdrawiam :) |
dnia 06.02.2011 11:17
Znałam kogoś, kto resztką sił pokonywał drewniane schody, by ostatnim spojrzeniem wtopić się w strych, z którego wyfruwały gołębie.
Pozostajemy tam, gdzie zostawiliśmy cząstkę siebie. Piękna ta metafora pszczół wtapiających się w płatki śniegu. Cichy, poruszający wiersz. Innej oceny nie wymaga. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 06.02.2011 11:18
tak bywa
że niebywałe dzieje się
między niebem a ziemią
Jak dobrze w niedzielny poranek przeczytać coś tak soczystego! Pozdrawiam:-) |
dnia 06.02.2011 11:31
Podziwiam piękno metafory w tym małym, wyciszonm, a poruszającym wierszu.
Pozdrawiam |
dnia 06.02.2011 11:32
* wyciszonym |
dnia 06.02.2011 11:40
można sobie nieco dopowiedzieć
tyle magii w prostocie
podoba się |
dnia 06.02.2011 11:45
Dawno temu, tak głęboko pochyliłem się nad Wierszem... |
dnia 06.02.2011 12:02
takowo nie bywajet
nieużeli ?
krótka opowieść
o bronku cudaku
hey |
dnia 06.02.2011 12:25
Pięknie.To nie o naszym Bronku z Obidzy?:),którego pozdrawiam, jak i Autorkę. Serdecznie. |
dnia 06.02.2011 14:24
Ale heca, ale to chyba nie o mnie, chociaż, kilkanaście lat temu, jak jeszcze za kołnierz nie wylewałem, na mój dusiu z kolegą Władkiem widzieliśmy potężne UFO, też się śmiali, ale jak ukazał się artykuł w gazecie Krakowskiej gdzie stało wielkimi literami, " UFO NAD OBIDZĄ " a pod tytułem cały ja, pierwszy raz w życiu wystraszony, śmiać się przestali, może więc to o mnie, podoba się, ciekawy pomysł, pozdrówka, |
dnia 06.02.2011 15:14
Normalnie o czymś dziwnym, a tak ciekawie.
Pozdr. |
dnia 06.02.2011 15:43
Jacku, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie
Janeczko, tak, to wiersz o Osobie, której odejście uczyniło w życiu pozostałych niebywały zamęt. Nigdy nie jesteśmy przygotowani na ostateczność... Pozdrawiam ciepło |
dnia 06.02.2011 15:47
dzungo, tak, czasem dzieją się niebywałe rzeczy. Serdeczności
Elu, bardzo Ci dziękuję. Potrafisz współodczuwać. Pozdrawiam ciepło
wierzbo, tak, każdy może sobie dopowiedzieć... Pozdrawiam |
dnia 06.02.2011 15:56
Są takie znaki, których nie rozumiemy.
Miniaturkę biore w całosci.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 06.02.2011 15:57
Ładne cacko.
Pozdrawiam serdecznie JJ |
dnia 06.02.2011 15:59
Janku, dziękuję Ci z całego serca. Irga
wiese, tak może i o bronku- cudaku... Słonka Ci życzę |
dnia 06.02.2011 16:04
"Są sprawy na niebie i ziemi, o których się nie śniło filozofom". Bardzo mi się spodobała miniaturka, niosąca istotne przesłanie w skondensowanej formie. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 06.02.2011 16:06
Bogdanie, jak byłam mała Babcia opowiadała mi o pszczołach. Mówiła, że są tak wierne temu, kto ich dogląda, że gdy opiekun umiera- wylatują z ula na znak żałoby. Pora roku nie ma znaczenia. Przekonałam się, że Babcia mówiła prawdę... Pozdrawiam serdecznie |
dnia 06.02.2011 17:30
Bardzo zgrabnie napisany wiersz. Przeczytałem z przyjemnością.
Pozdrawiam - Tomek |
dnia 06.02.2011 17:41
Bardzo lirycznie, zwyczajnie, pięknie.
Chyba masz już przepis na pisanie?
Serdecznie. |
dnia 06.02.2011 18:15
Tylko tyle i aż tyle. Piękny wiersz.
Pozdrawiam. |
dnia 06.02.2011 20:17
Paskudna jest dzisiejsza niedziela.
Pszczoły jak ludzie; przyzwyczają się. Uczucia też czasem biorą się z przyzwyczajeń. Dobra ta wieś co wierzy w potwierdzenia. Nie wszystkie wsie dzisiaj takie, a i Bronków niedostatek. Pozostają pszczoły. One zawsze na posterunku. I odchodzą ostatnie. Nie mają innego wyjścia.
A co Twojej Babci Irgo.... Nie zastanawiam się już nad sensem wypowiedzi wszystkich Babć i Dziadków tego świata. Wierzę im bez zastrzeżeń. |
dnia 06.02.2011 20:35
A do mnie Lenartowicz przyszedł z wierszem i jego złote jabłka, co to je tylko małe dziecko widziało:)
Pięknie. |
dnia 06.02.2011 20:46
Bardzo ładnie ujęte. Pozdrawiam serdecznie IRGO |
dnia 06.02.2011 21:18
Bronku, nie, nie o Tobie :) Ale mógłbyś nim być. Jesteś zrośnięty z Naturą. Serdeczności
andreasie, dziękuję za wizytę. Pozdrawiam
Idzi, masz rację. Serdeczności |
dnia 06.02.2011 21:54
podoba mi się, kocham wieś i wszystkie wiersze na ten temat, bardzo, pozdrawiam |
dnia 07.02.2011 08:02
Świetny wiersz i piękna opowieść - niebieski ul jak niebiański w tle hesperyjskiej pasieki.Krótka forma poraża- ile treści.
Pozdrawiam ciepło:):) |
dnia 07.02.2011 08:08
Gabrysiu, ukłon zostawiam zamiast komentarza.
Takim zapisem trafiasz w bardzo czułe struny.
pozdrawiam serdecznie |
dnia 07.02.2011 11:55
Gammelu G., dziękuję serdecznie
Ewo, dziękuję. Serdeczności
Tomku, bardzo mi miło. Pozdrawiam |
dnia 07.02.2011 11:59
Kocie, cieszę się. Bardzo. Serdeczności
P.S.
przepisu nie posiadam...
Woka. K., bardzo dziękuję. Pozdrawiam ciepło |
dnia 07.02.2011 16:51
zupełnie inaczej zinterpretowałam Twój wiersz.
I pomyślałam, rewelacja!
Twoje słowa o Babci, Irgo - sprawiły, że jest niezwykle piękny.
serdecznie :) |
dnia 07.02.2011 20:56
Arturze, bardzo dziękuję. Serdeczności
sykomoro, tak, nie wszystkim dane jest doświadczyć... |
dnia 07.02.2011 20:58
Papirusie, bardzo mnie ucieszył Twój komentarz. Serdeczności
Marylko, dziękuję, pozdrawiam ciepło |
dnia 08.02.2011 07:29
Jarku, dziękuję za wnikliwość. Pozdrawiam serdecznie.
mercedes, mnóstwo serdeczności :) |
dnia 09.02.2011 07:19
Wielka jest siła znaków.
My, poeci, w ich tworzeniu też uczestniczymy.
Mój wpis jest także swego rodzaju znakiem, Kazik1 |
dnia 10.02.2011 06:29
Jagodo, serdecznie Ci dziękuję i pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 10.02.2011 06:33
Kazimierzu, tak, tylko należy je umiejętnie stawiać (pozostawiać) i odczytywać;) Serdeczności. Irga |
dnia 10.02.2011 18:59
ladny, a ja tez myslalam ze to o naszym Bronku:) |
dnia 10.02.2011 20:01
winter, ale przecież nie bez powodu użyłam imienia kogoś, kto jest bardziej niż inni związany z przyrodą... Serdeczności. Irga |
dnia 12.02.2011 01:01
IRGO: w klimacie piętowym bardzo TAK |
dnia 12.02.2011 10:09
wiercipięto, miło Cię gościć. Pozdrawiam ciepło. Irga |