dnia 20.02.2011 10:42
nie przejmuj się,
zdepczemy trawę
dokładnie i równo
czasowi nadamy właściwy wymiar
hey |
dnia 20.02.2011 12:01
Ślady wszystkich trosk świata i promyk nadziei w trawie . Zielonej. Bardzo.
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 20.02.2011 12:33
ten wiersz jest bardzo piękny,ma w sobie tak wiele poetyczności, pozdrawiam. |
dnia 20.02.2011 12:48
Niezdeptana.
Konstrukcja nieco się sypie; brak konsekwencji w zapisie, oczywiście w aspekcie formy, bo treści nie zamierzam niczego zarzucać.
Pozdrawiam serdecznie JJ |
dnia 20.02.2011 13:09
udany wiersz
czy nie należy zmienić na na:
"w bezludnej
pełnej szelestów i przywołań nocy"?
Serdecznie pozdrawiam. |
dnia 20.02.2011 13:24
Witam
w pierwszym wersie zrezygnowałbym z "rozkrzyżowane". to określenie sprawia iż wiersz(myślę niepotrzebnie) zaczyna się tak bardzo monumentalnie, gdzie cały jest wyciszony, zakończony wspaniałą ostatnią strofą. można sobie wyobrazić to miejsce - wolne od człowieka - gdzie mgła i trawa niezdeptana w połączeniu z ruinami nadają temu miejscu charakter niezwykłej magii.
pozdrawiam |
dnia 20.02.2011 14:25
wiese, chlip, chlip! Nie depczcie... Dziękuję za wpis. Pozdrawiam, mimo wszystko, serdecznie.
Jarku,, dziękuję serdecznie. Pozdrawiam.
Marylko, dziękuję. Pozdrawiam ciepło |
dnia 20.02.2011 14:31
Druga strofa i zielona nie zdeptana trawa - bardzo pięknie o kojeniu trosk wszelakich. Przeczytałam z przyjemnością. Pozdrawiam. |
dnia 20.02.2011 14:37
gammel grise, dziękuję z odwiedziny. W imiesłowie odczasownikowym obie formy są dozwolone ;) Pozdrawiam ciepło |
dnia 20.02.2011 15:14
Tak-piękny, działa bardzo pozytywnie, wycisza, uspokaja, otwiera ... |
dnia 20.02.2011 15:19
IRRRR: krzew się :) tak tak |
dnia 20.02.2011 15:30
Szeleszczą sobie pozaświadome przeczucia, zrodzone z pragnienia bycia przedmiotem troski... Są tak nierealne, że nawet śladu nie zostawią w bujnej trawie, coraz gęściej porastającej sypiące się ruiny naszego, pożal się Boże, żywota... I tylko mgła jakaś taka realna, że nawet przecieranie ocząt nie pomaga... Tak, Irga, tak! |
dnia 20.02.2011 15:50
Irgo:):):)
Wszystkie miejsca kultu a szczególnie ich ruiny są dla każdego, nawet niewierzącego ( choć każdy w coś wierzy :)) , miejscem szczególnym. Manipulują pozytywnie naszymi myślami, emanują nadal szczęściem i cierpieniem ludzi którym służyły. A ich Bogowie wciąż składają na ruinach ołtarzy "... wszystkie troski świata.." i tak w nieskończoność. Piękny wiersz :):) Pozdrawiam |
dnia 20.02.2011 16:16
Jak tu miło cicho i przytulnie. Wszyscy poszli jedną ścieżką interpretacyjną, a mnie rozkrzyżowane ramiona skojarzyły się z matką - takim swoistym symbolem ciepła, bezpieczeństwa, wręcz czułości. Zwyczajny ranek w ruinach, mgła i zielona trawa (to, to nowe następujące cyklicznie) pomimo ruin. To jakby zachęta lub stara prawda, że życie płynie, płynie, płynie.
Po prostu świetnie, to jeden Twoich lepszych wierszy - moim zdaniem. Z taaaaakim polem.
pozdrawiam |
dnia 20.02.2011 16:27
O poranku wszyscy jesteśmy zdrowi, mocni, równi i piękni:))
Pozdrawiam z dygiem. |
dnia 20.02.2011 17:25
"w
pełną szelestów i przywołań noc
zjawiają się święci
rankiem
zwyczajnie
mgła"
A, tak czy tak, nie ma dnia bez nocy i nocy bez dnia; bez nas też niczego nie ma.
Pozdrawiam, Kazik1 |
dnia 20.02.2011 17:48
oj, gdyby tak chciało być:) |
dnia 20.02.2011 18:34
woka ketjof, dziękuję za wgląd. Pozdrawiam serdecznie.
karnaku, bardzo dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło
Ewo, serdecznie dziękuję. Pozdrawiam serdecznie |
dnia 20.02.2011 19:17
bez pierwszej strofy
reszta na duże tak,
pozdrawiam :) |
dnia 20.02.2011 19:31
helutto, dziękuję bardzo. Pozdrawiam ciepło
wiercipięto, rozkrzewiam się, a przynajmniej bardzo się staram, tylko ten okrutny ogrodnik... Serdeczności
dzungo, czy chcemy, czy nie- toczy się. Pozdrawiam ciepło |
dnia 20.02.2011 21:05
jacku, dziękuję, tak, to zawsze pozostanie niezwykłym miejscem. Pozdrawiam serdecznie
Farcie, jesteś niezwykłą interpretatorką. Serdeczności
Oxie, dziękuję, pozdrawiam ciepło |
dnia 20.02.2011 21:17
Trzeba znaleźć gdzieś swoją świątynię, nawet ta zburzona może się zazielenić, odrodzić, zapisać nowym życiem. Snuje się myśl jak mgła, szuka swojego sacrum. Pięknie Irgo, z odrobiną sennego marzenia i przeniesienia się. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 20.02.2011 21:31
Przeczytałem z przyjemnością.
Pozdrawiam. Artur |
dnia 20.02.2011 22:35
Irgo, cóż mogę dodać, podpisuję się pod Janiną obydwiema rękami.
Pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 21.02.2011 02:59
okrutny ogrodnik bolączki przycina
by krzewiła się radość
a razem z nią siła :)
w słońcu |
dnia 21.02.2011 06:02
Kazimierzu, dziękuję za sugestie. Pozdrawiam serdecznie
Sykomoro, oj, gdyby.... Serdeczności
Janeczko, wszystko zależy od nas, no, prawie wszystko... Pozdrawiam serdecznie |
dnia 21.02.2011 06:49
wiatr w ramionach katedry
poleruje rozsypane w krzyż cegły
obłaskawia czas
święci bezludnie w noc
kładą wszystkie troski świata
zasypiasz beztroska
w ruinach mgła i zielona trawa
po mojemu;-))
pozdr |
dnia 21.02.2011 12:57
Arturze, to się cieszę. Pozdrawiam |
dnia 21.02.2011 13:00
Elu, dziękuję. Pozdrawiam serdecznie. :)
wiercipięto, gdyby tylko bolączki... Słonka |
dnia 21.02.2011 14:37
nie widzę pierwszej srofy |
dnia 21.02.2011 15:39
J.J., a jednak jesteś. Tak, widzę, że po Twojemu ;)) Dziękuję.
pozdr
kropku
stanley'u, niestety, nie mogę usunąć pierwszej zwrotki. Jest zbyt ważna dla wiersza... Dziękuję Wam bardzo serdecznie za poczytanie. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 21.02.2011 17:56
rankiem jak w ruinach
zwyczajnie
mgła
i zielona nie zdeptana trawa
Pozdrawiam :) |
dnia 21.02.2011 20:51
Bogusiu, dziękuję za wizytę. Pozdrawiam:) |
dnia 22.02.2011 05:52
Choć czasem nie pozostaje kamień na kamieniu, trzeba z nadzieją odbudowywać, nie zrażać się przeciwnościami losu.
Śliczny wiersz.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 22.02.2011 07:26
Idzi, miło było Cię gościć. Dziękuję za komentarz. Irga |
dnia 28.02.2011 20:28
Byłam, czytałam i bardzo mi się podoba.Pozdrawiam i dziękuję za u mnie. |
dnia 02.03.2011 15:00
Dziękuję za odwiedziny i pozostawione tu dobre słowo. Pozdrawiam. Irga |