dnia 28.02.2011 12:01
Droga i śmierć Joanny Darczanki. Te krótkie, urywane zdania i pojedyncze słowa-hasła dodają grozy i uroku. Podoba mi się ta forma, podoba mi się narracja ( uboga, a jakże wymowna).
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 28.02.2011 12:20
taaaaaaaaaa. wiersz typu .... nam strzelać nie kazano . no . ewentualnie może być
pozdr :D M. |
dnia 28.02.2011 12:46
Idzi:
właśnie taki miałam zamiar - nieco grozy; skoro dostrzegłeś, to mi chyba wyszło jako-tako. Dzięki piękne za dobre słowo o formie i narracji, bardzo mi miło, że Ci się spodobał. Pozdrawiam serdecznie.
muki:
a ja myślałam, że bardziej typu: "popatrz pani, pani biała, zwykła dziewka przelicytowała", ale skoro: "nam strzelać nie kazano" - to może i lepiej? Za "ewentualnie może być" - dzięki serio. Pozdrawiam. |
dnia 28.02.2011 13:20
Tu mi raczej pasuje "na stos, rzuciliśmy ... nasz życia los na stos, na stos" :))) |
dnia 28.02.2011 13:30
Dobrze dobrane środki wyrazu dla historycznego dramatu. Tak pewnie było i nadal, dopóki ludzie pamiętają, jest.
Pozdrawiam. |
dnia 28.02.2011 13:40
Ewo,bardzo ciekawy przekaz, bardzo dobra forma przekazu. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 28.02.2011 15:09
Wracam ja sobie z pracy, odpalam PP, a tu jak nie huknie:-) No no, Ewcia, ja myślałam, że Ty zawsze tak łagodnie, lirycznie, a tu wywijasz wśród zgiełku bitewnego! Zaczyna się cicho, ale potem jest już coraz gwałtowniej. Jestem baaaardzo pozytywnie zaskoczona, bo sądziłam, że ten temat jest już mocno zgrany. Zmieniałam zdanie. Pozdrawiam:-) |
dnia 28.02.2011 15:13
No, awangardowo pojechałaś, dobrze. Tak trzymaj, bo to pisanie na dziś. Dostrzegam duży postęp. Pozdrawiam.
JBZ |
dnia 28.02.2011 15:39
Z tej foremeczki super babeczka - nic się nie sypie. Brutalność i chropowatość wypowiedzi, i zamknięcie w czułej puencie.
Przeczytałam z uwagą klika razy.
Gratuluję.
pozdrawiam |
dnia 28.02.2011 16:35
Ewo,podoba mi się,o świętej -ostro, niesentymentalni, dynamicznie-inaczej. Pozdrawiam |
dnia 28.02.2011 18:16
PaNZet:
masz, Ci, los,
na stos, na stos...
proszę! nie przypuszczałam, że moja Jonanna z "Pierwszą Brygadą" się skojarzy, choć, z drugiej strony, też żołnierz, było nie było, choć kobieta... Dziękuję piękne za życzliwe słowo i za skojarzenie też.
woka ketjof:
bardzo, bardzo dziękuję za dobre słowo o środkach wyrazu i formie przekazu. Cieszy mnie taka opinia. Pozdrawiam.
IRGA:
ooo, jakże mi miło czytać takie łande słowa. Dziękuję bardzo, bardzo i mnóstwo serdeczności dołączam, Ewa.
dzunga: no, i super, że Tobie, Ewcia, pozytywne zaskoczenie zafundowałam! Raduje mnie to szalenie...A względem mojej liryczności - to jak dość nieprzewidywalna bywam, i zaskoczyć lubię, oj, lubię... Pięknościowe podzięki za takie cudne słowo, pozdrawiam z całą masą uśmiechów, Ewa.
Jerzy Beniamin Zimny:
niebywale jestem ucieszona ze słów, że moje pisanie jest na dziś...To budujące... A słówko o postępie - mobilizujące...Dziękuję bardzo i serdecznie pozdrawiam
EW
Fart: ooo, jak to się mojemu wierszykowi podoba, że był czytany kilka razy...A autorce - jeszcze bardziej. Serdecznie dzięki za takie dobre słowa. Pozdrowienia ciepłe dołączam.
helutta: tak właśnie chciałam - inaczej, bez nazbyt częstego sentymentalizmu. Miło mi bardzo, że się spodobał. Pozdrawiam, pozdrawiam, Ewa. |
dnia 28.02.2011 19:01
Ciekawa forma, tempo bardzo dobre. Pozdrawiam |
dnia 28.02.2011 19:13
Sosna:
dziękuję serdecznie za uznanie dla formy i tempa, cieszy mnie. Pozdrawiam mile. |
dnia 28.02.2011 19:14
widzenie romantyczne, uduchowione, z nerwem:
pozdrawiam |
dnia 28.02.2011 19:14
Choć w łańcuchy zakuty, nadal się przemieszcza
Ciągnąc konwój za sobą, ubranych we fraki
Czarownica w pośpiechu łapie łyk powietrza
Słysząc dzwony z katedry nurkuje w ziemniaki
Cichną krzyki. Naprawdę krzyków tu nie było
Brak precyzji od dawna jest mi w oku solą
Dokąd wroga nie widział chełpił się swą siłą
A kiedy zobaczył zmienił się w samolot
Krzyż na niebie! Opadły fraki jak z wieszaków
Nie w samolot się zmienił tylko w stado ptaków
Serdeczności. |
dnia 28.02.2011 20:11
bols:
takie przemiłe słowa o moim wierszu...Podziękowania liczne z pozdrowieniami.
Jacek Madynia:
czarownica w samolot wsiada wśród przestworzy,
wcześniej konwój w łańcuchach posłała w ziemniaki,
skrzyczała krzyż z wieszaków, co na dzwon się srożył,
i tego, co się chełpił, porwala za fraki....
mnóóóstwo, Jacku, dzięków |
dnia 28.02.2011 20:20
Trudny rodzaj liryki, bo to jest wiersz zaangażowany, i religijnie i emocjonalnie, i historycznie i duchowor30; No i to powinowactwo, tyle damskie, tyle kobiece, co niewieście. |
dnia 28.02.2011 20:48
bardzo dobry wiersz, pozdrawiam. |
dnia 28.02.2011 21:06
aniwax:
ooo, jestem niebywale wdzięczna za takie wielowątkowe odczytanie wiersza. Pozdrawiam.
maryla stelmach:
gorąco, Marylo, dziękuję za te dobre słowa. Pozdrawiam z uśmiechem. |
dnia 28.02.2011 23:13
uniwersalizm wiersza powoduje,że bardzo przemawia zarówno do wyobrażni,jak i do mej pamięci(gdzie niejednokrotnie padł wyrok:...szafot dla tej czarownicy!!!....)-rzeczywiście fajnie się go czyta-pozdrawiam Panią ciepło |
dnia 01.03.2011 06:24
A może by tak syntetycznie ten temat:
Pod wpływem głosu - od nędzy do stosu.
- albo refleksyjnie:
Kto ma głosy, tego dziwne są losy.
- medycznie i z dystansem:
Niejeden idol zasłużył na haloperidol.
Najlepszego ... |
dnia 01.03.2011 07:38
PaNZeT:
- można też filozoficznie:
Nie wszystkie głosy wiodą w niebiosy.
Serdeczności...
empatyczna:
wolę Ewo, jesli można, bez pani, czuję się młodsza jakby... a co do wyroków stosu dla czarownicy - też mi gdzieś w pamięci pika... Dzięki za miłe słówko dla wiersza, odpozdrawiam z uśmiechem, Ewa |
dnia 01.03.2011 07:57
Świetna stylizacja, zapis ostatnich chwil Świętej patronki Francji. Bardzo.
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 01.03.2011 08:08
Jarosław Trześniewski-Jotek;
pięknie dziękuję za dobre słowo dla stylizacji w szczególności i dla wiersza w ogólności. Pozdrawiam z uśmiechami licznymi. |
dnia 01.03.2011 08:14
- albo:
Od halucynacji do konsekracji.
- ewentualnie:
Porzuć leczenie - czeka cię wyświęcenie.
Pozdrawiam :))) |
dnia 01.03.2011 13:00
już sie poprawiam Ewo:)pozdrawiam popołudniem(u mnie słonecznym) |
dnia 01.03.2011 13:08
PaNZeT:
- względnie:
Siedź w kącie, bo spalą cię.
Pozdrówki
empatyczna:
poprawka - przyjęta, jak najbardziej; mnogie serdeczności spod rozświetlonego nieba posyłam. |
dnia 01.03.2011 13:26
Nie stawiaj się ksiendzom, bo cię uwendzom ...
Nie zadzieraj z Rzymem, bo cię puszczą z dymem ...
- No no - szacun Ewo za priekrasnyje fraszki ...
Pozdrowiona bądź po stokroć ... |
dnia 01.03.2011 14:16
- no i jeszcze:
Na nic twa wiara, gdy się pod tobą jara ... |
dnia 01.03.2011 15:03
PaNZeT:
Ale żeś, PaNZeT-cie, nakadził kobiecie!
Dzięks za dobre słowo, Dobry Człowieku, pozdrowiony bądź takoż... |
dnia 01.03.2011 15:24
hę :)))
Nie chcesz być spalona - impregnuj bierwiona ... |
dnia 01.03.2011 21:17
PaNZeT:
PanZeT-cie, PaNZet-cie, spalisz Ty się przecie...
Uśmiechy, Ewa |
dnia 02.03.2011 10:06
Lubie urywane słowa, dodają klimatu, tu niepokój już po pierwszym wersie. Zabieram:-) |
dnia 02.03.2011 14:19
Anka:
ależ proszę, proszę...Bardzo chętnie daję i najpiękniej dziękuję Biorącej. Pozdrawiam, Ewa. |
dnia 03.03.2011 09:19
ŚWIETNY WIERSZ |
dnia 03.03.2011 17:11
żeglarz fenicki:
BARDZO DZIĘKUJĘ ZA DOBRE SŁOWO O WIERSZU. POZDRAWIAM. |
dnia 06.03.2011 01:04
a ja się nie będę podlizywał. Się po prostu podoba.
Jest ekspresja, rytm. Jest wyraz. Forma pasuje do treści.
Nie pozdrawiam. Wrednym jest:) |
dnia 06.03.2011 08:17
Artur Miścicki:
faaajnie, że się podoba. Się cieszę. I uśmiechy Wrednemu-Urokliwemu liczne. |
dnia 06.03.2011 08:43
Dobry wiersz. Stylizacja - i moim zdaniem - udana. Przeczytałem z zainteresowaniem.
Pozdrawiam. |
dnia 06.03.2011 09:27
nitjer:
pięknie dziękuję z poczytanie i dobre słowo o wierszu. Miło mi bardzo. Pozdrawiam ciepło. |