dnia 06.03.2011 13:42
zamiast tułowia, lepsze plecy;
do "monet" wszystko bardzo ok, potem wiersz się zagmatwał, jakby pogubił.
płońta świetna!
niewiele brakuje. popracuj. warto!
no ten początek - jazda bez trzymanki! całość poproszę w tym stylu! :) |
dnia 06.03.2011 14:34
dużo, oj dużo mówisz, więcej jeszcze przemycasz
trochę szopki wigilijnej trochę targu pchlego trochę
rewolucyjno-ewolucyjnych uniesień na szańcach reduty
ordona i na czołgach i karabinach kwiecistych i barwnych
rewolucji i insurekcji uwiecznionych przez memlinga
w kakofonii trąb jerychońskich
jak ja kurna lubię mleko, mleko, mleko niekiedy
od wściekłej krowy a wtedy świat choć vanitatywny taki
krąży wokół mnie i wcale nie chce stanąć
a może ja krążę wokół świata ?
hey |
dnia 06.03.2011 15:18
Brzechwy: "Na wyspach Bergamutach podobno jest kot butach" cały czas towarzyszy tym poetyckim przerysowaniom i żartom.
Najbardzie smakowite dla mnie:
"w dworcowej poczekalni do pociągu seksualnego wszyscy jesteśmy
zarażeni obojętnością w rdzawe wypustki sumienia "
"nieskończoność luster niechcianej samotności oczek w rajstopach"
"obecności pulsującej pod skórą czwartej ściany milczenia"
Ubawiony pozdrawiam. |
dnia 06.03.2011 15:19
Na Twoich bergamutach poezja bardzo faaajnie się zaczyna i odlotowo - w pełnym tego słowa znaczeniu - kończy. A na całej przestrzeni wiersza gęsto, ciekawie i intrygująco. Jest się przy czym zatrzymać i do czego wracać.
Pozdrawiam ciepło :) |
dnia 06.03.2011 15:44
bardzo ciekawie,przyjemna lektura, pozdrawiam. |
dnia 06.03.2011 15:57
własnie, Brzechwowe: I tylko wysp tych nie ma...W imaginacji może się zdarzyć wszystko, choć czasem życie wyprzedza imaginację...Przeczytałam z przyjemnością. Pozdrawiam. |
dnia 06.03.2011 16:32
Apokalipsa z postawionym pytaniem: jaki jest w niej mój własny udział. Jesteś wielka Sykomoro! Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 06.03.2011 20:52
Kukorze - racja, też mam wrażenie, że się troche rozlazło, co do pleców - pomyślę. Dziękuję bardzo:)
Wiese - ano, dużo, ale Ordona to tam nie ma:)Dzięki.
Woka - cieszy to ubawienie, bo bawić miało też:)
Nitjer - dziękuję bardzo, odlot finalny i mnie się podoba, nieskromnie:)
Maryla - bardzo dziekuję:)
Ewa - Brzechwa nie przewidział chyba, kwadratowych jaj i innych takich, dziękuję:)
Janina - no co ty, nie daj Boże:) Diękuję bardzo:) |
dnia 06.03.2011 21:41
prosty lakiernik jestem. musiałem przeczytać trzy razy. i dalej nie wiem, co tu tak wszystkich bawi, mam widocznie spaczone poczucie humoru. wiersz jest kapitalny, tempo szalone, ale ubaw z tego, że nie ma się z czego cieszyć? podpowiedz mi, proszę. ja prosty człowiek :) |
dnia 06.03.2011 21:44
Sykomoro, pozostaje pod wrażeniem. Ale przejechałaś się slalomem po zakamarkach tzw. życia. Lubię Cię czytać. Serdeczności. Irga |
dnia 06.03.2011 22:05
Odwróconych plecami, ale zawróconych tułowiem.
Natłok po monetach nie rozmienił ich na drobne, ani nie zdewaluował.
Nie mam nastroju, by cokolwiek tu poprawiać.
Mam nastrój bezkrytycznie polubić.
Pozdrawiam najserdeczniej JJ |
dnia 06.03.2011 22:06
I znowu mnie ustrzeliłaś Sykomoro , czytałem jednym tchem, Vanitas vanitatum:):) Bardzo dobry wiersz !!!
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 06.03.2011 22:15
Copelza - no straszno jest i śmieszno, jedno drugiego nie wyklucza:) Pozdrawiam:)
Irga - cieszę się bardzo, dzięki:)
Gammel - ale fajnie mi:)
Jotek - jako i zwykle wdzięcznam za życzliwość:) |
dnia 07.03.2011 06:51
Wiersz ociekający wspaniałą treścią, czytam z zapartym tchem.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 07.03.2011 15:43
Kawał dobrej roboty, przyklasnę na stojąco, hej! |
dnia 08.03.2011 23:24
w tym wierszu poezja nie zaczęła się ani po kichnięciu ani po wytarciu nosa tu poza zapożyczeniem od Brzechwy w tytule wg mnie nie ma poezji pomijając drobny szczegół, że tytuł ma się nijak do treści |
dnia 09.03.2011 00:04
"poezje"pani Sykomory da sie przewidziec niczym dawne walki Goloty xd tradycyjnie nawiazanie do czegos co ktos juz kiedys no i ta litania o niczym... Ale fajnie jest grono slepozapatrzonych wielbicieli zawsze przyklasnie xd |
dnia 14.03.2011 15:55
to, że się nawiązuje do innego motywu, znanego z literatury to nie jest odrazu plagiat, wygląda na to, że nie słyszał Pan nigdy o aluzji literackiej. |