|
Muszę opowiedzieć bajkę. Widzę, jak się niepokoisz
przed podróżą, więc słuchaj: anioły to ćmy, nic więcej,
uciekają do nas z mroku i w swojej krótkiej pogoni
za światłem wplątują się w sny - te najjaśniejsze, dziecięce -
lub, przycupnięte w spojrzeniu kochającego człowieka,
umierają, gdy gaśnie w nim blask , nie wracają do nieba.
Nie wierz w opowieść o kładce spróchniałej, na której czeka
skrzydlaty stróż w białej szatce, śmierć tę historyjkę śpiewa,
ponury lirnik wciąż głodny słuchaczy - nie ma niczego
prócz życia, trzymaj się brzegu, płaczu, znajomego głosu.
Po tamtej stronie jest cicho. Cienie tylko pustki strzegą,
bo w nieruchomej rzece śpią wszyscy wędrowcy - nie sposób
wywołać ich po imieniu, więc kiedy zamkną się oczy
za tobą - szukaj mojego szeptu i nie ufaj nocy.
Dodane przez stefanb
dnia 08.03.2011 13:22 ˇ
7 Komentarzy ·
586 Czytań ·
|