dnia 20.03.2011 09:42
Bardzo ładny. Spodobał mi się. Pewnie można tu i tam coś zmienić, może poskracać, ale to kwestia indywidualnych upodobań :) pozdrawiam serdecznie |
dnia 20.03.2011 09:44
Irga - jestem pod wrażeniem! Ocieka sarkazmem! Złośliwe bardzo:-) I świetne. Pozdrawiam:-) |
dnia 20.03.2011 10:49
IRGO :):):)
Jakże prosta choć uszczypliwa w formie "lekcja pisania" :):):)Jest w niej wielka głębia. I powtarza się z pokolenia na pokolenie, aż znajdzie się ktoś i wymyśli coś oryginalnego. A czy np. dzieci nie robi się już tym starym sposobem ?? :):):) Jednak wciąż jesteśmy tylko ludźmi czy tego chcemy czy nie. Podoba mi się:):) Pozdrawiam Jacek |
dnia 20.03.2011 10:54
heh, aż mi się klatka z piersiami uniosła.
przygadałaś. no, no, strzeż się!
pozdrawiam |
dnia 20.03.2011 11:32
No i to jest właśnie świetna formuła krytyki poetyckiej:)
Lekko, z wdziękiem i zpazurem.
Nie dyszy, nie rozdziera, nie kona, nie pluje.
Mówi:) |
dnia 20.03.2011 11:50
Pawle, dziękuję, pozdrawiam ciepło. Irga
dzungo, zaraz tam ocieka... Serdeczności |
dnia 20.03.2011 11:52
Jacku, cieszę się. Pozdrawiam :)) |
dnia 20.03.2011 11:55
Ingrediencje to mi się zawsze kojarzyły z Schulzem i na dodatek telluryczne musiały być. Niemniej, Twoje też fajne, a najważniejsze, że poetka spełniona jest:) Uśmiech dla Ciebie. Pozdrawiam. |
dnia 20.03.2011 12:10
Mega wiersz! Powaliłaś mnie Irgo na kolana. Pokazujesz swoje możliwości, o których istnieniu nie wiedziałem.
Świetny rytm, rewelacyjna pointa. Z przymrużeniem oka, zgrabnie, mądrze.
Pozdrawiam zasłodziwszy okrutnie, a należycie |
dnia 20.03.2011 12:24
Ole!
Cacy.
:)
Najserdeczniej JJ |
dnia 20.03.2011 12:40
a gdzie otchłanie, gdzie czeluści, bezmiary
i pustki, i krwi brak, uschnę z pragnienia;
przyczynkarstwo, ot, co
hej |
dnia 20.03.2011 12:50
Wszystkie składniki tej smakowitej mieszaniny zręcznie rozdrobniłaś, połączyłaś i podlałaś emocjonalnym sosem o właściwie dobranej ostrości. Z tej zmyślnej receptury wyszedł Ci bardzo dobry wiersz.
Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 20.03.2011 13:13
Czyżby Nowa Irga? Ale wolta, świadczy o niewykorzystanym dotąd potencjale. Teraz i u mnie zwrot w ocenie, percepcji i warsztacie Twoim, poprzeczka w górę i o to chodzi. Pozdrawiam.
JBZ |
dnia 20.03.2011 13:25
lekko, przyjemnie, wiersz poukładany logicznie, łatwy w odbiorze. pozdrawiam |
dnia 20.03.2011 13:35
Ładny wiersz! Czytelny przekaz, lekko złożony, ozdobiony środkowymi rymami. Zapragnąłem poznać kim jest utalentowana autorka. |
dnia 20.03.2011 13:44
o, ho, ho!!! IRGO!! Ależ ingrediencje! Uśmiałam się serdecznie, bo i parę z mojej kuchni się w tym ekstra-daniu znalazło!!! Pysznie! I cudnościowo! Pozdrawiam ciepło, Ewa. |
dnia 20.03.2011 13:47
Praktyka w artystycznej postaci, z dystansem i humorem. Szczera prawda, choć wszyscy deklarują inaczej.
Prawda i piękno mogą się gryźć ale nie w poezji.
Tu pokazałaś swoją pasję. Cieszy mnie jej wielokierunkowość.
pozdrawiam |
dnia 20.03.2011 13:53
IRGO, otworzyłaś zupenie inny rozdział swoich mozliwości.
Niesamowity wiersz, bez jadu,a jakze ostro i wyraziście. Super.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 20.03.2011 15:41
kropku, już zaczęłam się rozglądać, chyba w ogóle się nie położę- będę czuwać... A zresztą jak mogę spać, kiedy rozmyślam intensywnie o tej Twojej uniesionej klatce z piersiami...Pozdrawiam ciepło.
sykomoro, żem się ucieszyła niezmiernie;))
Janeczko, tak, masz rację ;) nic się nie liczy, grunt, że poetka spełniona. Serdeczności |
dnia 20.03.2011 17:44
Irgo jak smakowicie :):)Mniam, mniam - chapeau bas:):)
Gorąco pozdrawiam:) |
dnia 20.03.2011 18:29
Ha ! |
dnia 20.03.2011 19:00
Danielu, od dzisiaj zadzieram nosa! Serdeczności
gammelu g. Ole! pozdrawiam równie serdecznie :)
wiese, nie pozostaje mi nic innego, jak utonąć w bezmiarze pustki, a potem skoczyć w czeluść. Zapomniałam o krwi, chlip, chlip. No nie daruję sobie. Powiedz w której jesteś pieczarze- doniesę Ci jak tylko uda mi się utoczyć... |
dnia 20.03.2011 19:06
nitjerze, smacznego. Serdeczności
Jerzy, o matko! Muszę uważać, żeby nie połamać nóg. Nie przepadam za gipsem... Pozdrawiam z nizin
Marylu, no to się cieszę. Pozdrawiam |
dnia 20.03.2011 20:52
Witaj, Marku. Miło Cię gościć. Dziękuję za sympatyczny komentarz.
Ewo, a ile moich ;)) Serdeczności
Farcie, ucieszyło mnie to, co napisałaś. Pozdrawiam ciepło |
dnia 20.03.2011 21:43
brawo, IRGO |
dnia 21.03.2011 05:27
Idzi, dziękuję Ci za pozostawione tu słowa. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 21.03.2011 05:30
Jarku, tylko żebyś się nie zadławił ;)) Serdeczności |
dnia 21.03.2011 05:31
mastermood Ba! :) |
dnia 21.03.2011 05:32
bols, serdecznie dziękuję i pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 21.03.2011 05:53
Misternie upleciony wiersz. Każdy składnik na swoim miejscu. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 21.03.2011 06:04
;-)))))))
dobrze robi spis jak skonać wietrznie
i podpis
wasza poetka. spieniona
pozdr:-) |
dnia 21.03.2011 08:07
Wiersz pełen delikatnej ironii. Bardzo się podoba.
Serdecznie pozdrawiam. |
dnia 21.03.2011 09:21
Gratuluję wiersza i spełnienia:). Serdeczności. |
dnia 21.03.2011 11:38
J.J., kapitalne zakończenie ;) Dziękuję
Poetka spieniona- Irga
pozdr:-) |
dnia 21.03.2011 11:39
woka k., dziękuję i pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 21.03.2011 11:41
Bogdanie, spienienia ;) Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 21.03.2011 18:41
IRGO, wspaniałe te ingrediencje...Wszystkie mam.
Nic, tylko poczuć się spełnioną poetką.
Nawet DNA, bo linie papilarne i kilogramy pajęczyn, to oczywista oczywistość :)))
Świetny wiersz. Pozdrawiam wiosennie - Ruth :) |
dnia 21.03.2011 19:04
Ruth, ja niektórych nie mam, umieściłam je w wierszu z najczystszej zawiści ;)
Serdeczności. Irga |
dnia 22.03.2011 15:54
DNA ... samo w sobie
nie krzyczy ale za to jaki ma wydźwięk
Dlatego Najlepsza Autorefleksja!
Pozdrawiam, Kazik1 |
dnia 22.03.2011 19:01
Rzekłeś ;) Pozdrawiam. Irga |
dnia 25.03.2011 11:26
Zupełnie inny wiersz , niż do tej pory .
No to chyba wszystko ok !-poetko spełniona !
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 25.03.2011 15:05
KASIU, bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś :)) Dziękuję. Serdeczności. Irga |