 |
dnia 21.03.2011 07:45
Bardzo mądre przesłanie podane w pięknej formie. Sama życiowa prawda i przestroga.
Pozdrawiam wiosennie, Idzi |
dnia 21.03.2011 07:50
Dobry ,mądry wiersz.
Pozdrawiam |
dnia 21.03.2011 07:53
Walka nie rozpoczęta jest walką wygraną.
Ćwicz tak, aby przyjąć każdy cios, uderzaj tak, abyś nie musiał przyjmować następnego.Hirokazu Kanazawa |
dnia 21.03.2011 07:58
"zwyciężać w sobie bestię".
Bardzo dobry wiersz. Pozdrawiam. |
dnia 21.03.2011 08:57
Bardzo piękny wiersz ...uciszyć ból blizn ?...oj , trudna to sztuka./ Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 21.03.2011 09:01
a gdzie się podziała waleczność walkirii? :)
hey |
dnia 21.03.2011 09:14
No właśnie pokój przede wszystkim:), wiersz i przesłanie na duże TAK. Pozdrawiam. |
dnia 21.03.2011 09:55
wierność blizn wypunktowana w puencie - ciekawa inspiracja/?/,
mądrze;
pozdrawiam |
dnia 21.03.2011 11:13
Idzi:
cudnie dziękuje, Idzi, że mnie odwiedziłeś, i za tyle, tyle dobrych słów o wierszu. Cieszę się, i mnóstwo serdeczności z uśmiechami posyłam, Ewa
JTJ:
wielkie dzięki za "piękny" i "mądry". Wiele, wiele serdeczności, Ewa
stanley:
właśnie tak! Znamy wszystkie przykazania, stosujemy pierwsze, uwzględniamy drugie i unikamy stosowania trzeciego. To wymaga długich lat treningu, na macie, i w życiu. Dziękuję za odwiedziny i mądre słowo. Pozdrawiam.
woka ketjof:
ano, właśnie, przy tej bestii stale trzeba być czujnym i trzymać ją w ryzach. Bardzo dziekuję za dobre słowo o wierszu. Pozdrawiam.
bombonierka:
trudna, czasem myślę, że wręcz niemożliwa...Ale próbować należy...
Dzięki za pochwalenie wiersza. Pozdrawiam.
wiese:
waleczność walkirii nadal jest, jest, tylko w innym kierunku idzie...Oby skutecznie. Miło, że wpadłeś, i za słówko - podzięki. Ewa
Bogdan Piątek:
tak, tak, ale do tego trzeba dorosnąć, choć czasem okoliczności wymuszają konfrontację, niestety... Dziękuję za życzliwość dla wiersza, pozdrawiam, Ewa
bols:
cóż, te blizny, na skórze i w pamięci, zawsze będą z nami, nigdy nie znikną, stąd ich wierność...absolutna... Bardzo dziękuję i uśmiechy posyłam, Ewa |
dnia 21.03.2011 12:06
Choć kop był w słabiznę - na duszy mam bliznę ...
Pozdro :))) |
dnia 21.03.2011 12:46
Raz wojownika pytano w kwestii
czy bić się woli, czy też w modestii
widzi swą drogę
Odrzekł: "Ja mogę
pieprznąć - bo to w sam raz jest w mej gestii." |
dnia 21.03.2011 12:52
Ewo, ważny wiersz. Serdeczności. Irga |
dnia 21.03.2011 13:29
PaNZeT:
nawet wierne blizny nie szpecą mężczyzny...
dzięki za wizytkę i tradycyjne super-słówko
moc pozdrówek
IRGA:
dziękuję pięknie IRGO, że uznałas wiersz za ważny. Bardzo mi miło jest...Moc serdecznosci, Ewa |
dnia 21.03.2011 13:34
Należy stawać do boju tylko wtedy, gdy zwycięstwo jest pewne. Sun Pin,Sun Tzu
Niezły wiersz. Pozdrawiam |
dnia 21.03.2011 13:49
atrament:
w rzeczy samej - klasyka przedmiotu; tak na polu bitwy, jak i w innych tak zwanych sektorach życia, choć w tych innych - znacznie trudniej...Dziękuję za odwiedziny i przychylność. Pozdrawiam. |
dnia 21.03.2011 15:00
Okazuje się, że łatwiej jest opanować kilka chwytów judo, anizeli przyswoić sobie arkana poezji. Sam pomysł nie wystarcza. Sorry, toporny to tekst, bez wartości.
JBZ. |
dnia 21.03.2011 15:49
A biło się niegdyś na oślep, a teraz - nawet machnąć ręką się nie chce... I nie jestem pewna, czy to z powodu przyjęcia mądrości mistrzów, czy raczej z bezsilności... Gorzko, Ewciu, gorzko, ale może jest jeszcze nadzieja?... Pozdrawiam serdecznie:-) |
dnia 21.03.2011 17:31
Jerzy Beniami Zimny:
nie wiem, czy łatwiej jest opanować judo, czy pezję. Ale na pewno - inaczej. Ładnie dziękuję za słowo o wierszu, postaram się poprawić. Pozdrawiam
EW
dzunga:
A biło się...A co do niechęci machania ręką - myślę, Ewcia, że może to być jedno przy drugim...A nadzieja jest zawsze...Dziękuję za miłe, dobre słowo, pozdrawiam bardzo ciepło, Ewa |
dnia 21.03.2011 19:34
Po raz kolejny możemy się przekonać , że to co jest bardzo blisko nas wszystkich, jest i żyje z nami. Niezauważane na przekór wszystkim . Chwila zadumy i refleksji sprowadza nas na ziemię i pozwala zrozumieć z perspektywy czasu, jak malutcy jesteśmy. Skarceni siadamy i wylizujemy rany przeżyć, które pozostawiło nam zwyczajne życie a których nie potrafiliśmy się ustrzec. I tak kreci się nasze koło przeznaczenia. Najtrudniej pisać o rzeczach prostych , oczywistych, towarzyszących nam na co dzień a wyśmiewanych przez niektórych znawców życia :). Tobie udało się znakomicie zainteresować nim dziś tak wielu :):) Pozdrawiam Jacek |
dnia 21.03.2011 20:01
Ewo - Ewo, życie jest powtarzalne do bólu i my się powtarzamy, aby to co ważne nie wymykało się z pod kontroli spraw codziennych, mało ważnych.wiersz urzeka. pięknie napisany, czytam z prawdziwa przyjemnością. pozdrawiam. |
dnia 21.03.2011 20:35
jaceksenior:
oooo, Jacku, jak Ty pięknie napisałeś o życiu i o tym, co ono z nami czyni, i jacy nieraz bywamy bezradni w rozgrywce z nim. Jakież to prawdziwe. I tyle miłych, ładnych słów napisałes o moim skromnym wierszyku. Dziękuję pięknie, że mnie odwiedziłeś, i za te wszystkie miłe słowa. Zapraszam częściej, wszystkiego najmilszego życzę, Ewa
maryla stelmach:
to prawda, Marylo, o powtarzalności życia...Pięknie to ujęłaś. Dziękuję najpiekniej za cudnościowe słowo o wierszu, mnóstwo serdeczności z uśmiechem dołączam, Ewa |
dnia 22.03.2011 11:20
Bardzo mi się spodobał. Mało słów ale wymowny. |
dnia 22.03.2011 12:01
Roman Rzucidło:
pieknie dziekuję da dobre słowo. Miło, że Ci sie spodobał, i wlasnie chodziło mi o ninimum słów wyrażających treść. widać - wyszło choć trochę...Pozdrawiam, ewa |
dnia 27.03.2011 11:06
Piękne, mądre słowa, czytam zachwycona i kontempluję każde zdanie. Brawo i dziękuję:) |
dnia 27.03.2011 12:58
blondynka8:
to ja dziękuję za poczytanie i takie miłe słowa. Cieszę się, że mój wierszyk sprawił Tobie przyjemność. Pozdrawiam z uśmiechem, Ewa |
|
 |