dnia 27.03.2011 08:55
Pięknie! Bardzo pięknie! Ogromnie się podoba, krótko, zwięźle, wyjątkowo celnie.
Ślicznie pozdrawiam :-))) |
dnia 27.03.2011 09:06
Tak-
nie musimy wszystkiego rozumieć
alfabet nie nauczy wrażliwości
by z bezmyślnego świata wiedzieć
o jego dojrzałości ...
kenez |
dnia 27.03.2011 09:28
z drugiej strony te uchylone drzwi działają relatywnie - mogą być już otwarte lub prawie zamknięte... |
dnia 27.03.2011 09:36
przekora mówi, wejdź!
cóż, gdy jej nie wierzę.
trzecia cząstka: zerkam na nią i zerkam.
podoba się
pozdrawiam :) |
dnia 27.03.2011 09:40
"prawie" czyni wielka różnicę, Mastermoodzie...
poza tym było tam "wejdź" |
dnia 27.03.2011 10:19
Zastanawiam się, dlaczego ten wiersz, tak samo, jak inne wiersze Autorki, mają taką moc, taki ładunek pozytywnych emocji, zawierają tyle ciepła.
Dotychczas nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi.
Wiersz bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 27.03.2011 10:24
witam, znasz moje podejście zatem myślę nie pogniewasz się, że pozwoliłem sobie na po majstrowanie przy tym wierszu. dlaczego - uważam, że środkowa strofa jest niepotrzebnym dookreśleniem, dopełnieniem. masz wspaniały tytuł, który zapowiada jakąś tajemnicę, nieuchwytną nić, która łączy bohaterów wiersza, a tą środkową strofą odkrywasz karty zabierasz ze stołu główne danie a zostawiasz tylko surówkę, smaczną bo smaczną ale tylko surówkę. Dlatego :
wejdź uchyliłam drzwi
niczego nie musisz udawać
przecież każdy był kiedyś obcy
nie musimy wszystkiego rozumieć
niech każdy rzeźbi siebie jak umie
wejdź
a skleimy z okruchów słońce |
dnia 27.03.2011 10:32
Z punktu widzenia szeregowej czytelniczki ad perfecta. Ciepła przystań dla zmęczonego wędrowca. Przepadam za takim pisaniem. Dygam serdecznie. |
dnia 27.03.2011 10:41
Ślicznie, wejdź, moje drzwi otwarte, nie jesteś mi obcym.
Pozdrawiam wiosennie, Idzi |
dnia 27.03.2011 11:00
dzień dobry-jestem..
ale bez okruchów słońca-byłoby lepiej, ale to tylko moje zdanie.
pozdrawiam |
dnia 27.03.2011 11:02
Irgo -" każdy rzeźbi siebie jak umie" :) - to biorę natychmiast a resztę poczytam z przyjemnością jeszcze raz. Ma w sobie to co lubię. Wywołało dreszcze. Pozdrawiam Autorkę tak udanego wiersza:) |
dnia 27.03.2011 11:09
Inanna, wielkie dzięki. Cieszę się. Pozdrawiam ciepło.
kenezmajnas, bardzo dziękuję za wizytę i komentarz. Pozdrawiam. |
dnia 27.03.2011 11:22
Może i te "okruchy słońca" banalne....ale jakie ładne :)) |
dnia 27.03.2011 12:46
ooo, IRGO, uchylone drzwi...Pełna gotowość do podzielenia się sobą...Zaproszenie do skorzystania...Jakże mi bliska taka postawa podmiotu. Bardzo mi sie spodobał. Tak wiele treści w tak niewielu słowach. Pozdrawiam, Ewa |
dnia 27.03.2011 12:52
Uchylone drzwi, nigdy nie wiadomo dla kogo, dlatego zawsze postoję na klatce schodowej, podumam, wyrachuję za i przeciw,
i jak już wejdę to z butami, nie zważając na krochmal albo pierze.
To w życiu.
Jeśli to drzwi poezji, w istocie tak jest, to powinna być zachęta peelki do wyważenia. zawsze to ciekawiej od strony korytarza.
No i ten obcy! To daje wiele do zrozumienia.
Serio- dobry wiersz. Bez pukania wchodzę.
JBZ |
dnia 27.03.2011 13:19
'przecież każdy był kiedyś obcy' - ten fragment dla mnie:) pozdrawiam! |
dnia 27.03.2011 13:35
Ile prostoty , czułości można zamknąć w słowa. I każdy może to dopasować do siebie .. :):):) Ładny wiersz. Pozdrawiam Jacek |
dnia 27.03.2011 13:45
mastermood, czy Ty musisz aż tak dociekać? Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam .
kropku, nie wierzysz? No wiesz. ;) Serdeczności |
dnia 27.03.2011 13:53
Inanna, tak, to olbrzymia różnica... hej
woka ketjof, nie wiem, co powiedzieć...Dziękuję. Z całego serca. Pozdrawiam równie serdecznie. |
dnia 27.03.2011 13:58
Panowie, to wejdź wydaje mi się to nie do wszystkich. Opanujcie się. Wiersz mi się podoba. hej |
dnia 27.03.2011 14:18
Uchylone drzwi do świata...gdzie nie trzeba udawać...Piękne- szkoda , że w życiu to często utopia.
Przepraszam za nastrój ( swój) , bo bardzo mi się podoba.:) |
dnia 27.03.2011 14:46
karnaku, bardzo Ci dziękuję z trud włożony w uładzenie moje wiersza. Szanuję Twoje zdanie. Pozdrawiam serdecznie.
Oxie, bardzo mi się podoba Twój punkt widzenia :) Serdeczności |
dnia 27.03.2011 15:09
bardzo mi się podoba taka klamra ... pozdrawiam |
dnia 27.03.2011 16:20
ty uchyliłaś drzwi,
a ja i tak wyłamałem zawiasy;
Naprawdę jaka jesteś nie wie nikt
Bo tego nie wiesz nawet sama Ty
każdy rzeźbi siebie jak umie- tak, tu masz wiele racji,
ale w relacjach interpersonalnych nie jest ważne, jaki jestem
w swoich oczach, ale to, jaki jestem dla ciebie, w twoim postrzeganiu;
ukłon |
dnia 27.03.2011 18:22
Idzi, a ja Ci ślicznie dziękuję. Serdeczności. Irga |
dnia 27.03.2011 18:28
stanley'u, witam. Bez słońca? Ze słońcem raźniej, nawet tym posklejanym... Serdecznie dziękuję za komentarz.
blondynko, proszę bardzo, bierz. Pozdrawiam ciepło.
IZo, no niemożebnie zachciało mi się tego słonka ;) Pozdrawiam wiosennie. |
dnia 27.03.2011 19:01
Intrygujące wejście, pozornie tylko jednoznaczne, bo niby nie musimy udawać, a jednak rzeźbimy siebie i akt kreacji, przedstawiania - pozostaje podstawą relacji.
Bardzo ladny wiersz o akceptacji, o zgodzie na drugiego człowieka, także na to, co w nim niegotowe:) |
dnia 27.03.2011 19:08
Ładne zaproszenie. Ufność peelki, jej otwartość na obcego i chęć wspólnej nauki wrażliwości, sprawiają, ze myślę o niej z dużą sympatią. Do całości wiersza mam równie przychylny stosunek. Najlepsza w nim fraza zawarta jest w drugim wersie.
Pozdrawiam wiosennie :) |
dnia 27.03.2011 19:40
Bardzo :) A druga fraza -cymes!
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 27.03.2011 20:39
Ewo,, dziękuję Ci bardzo. Ciesze się z takiego odbioru wiersza. Pozdrawiam ciepło.
Jerzy, z buciorami? Z buciorami? I ominiesz wycieraczkę? A parkiety? Dywany? No dobrze, niech Ci będzie- wchodź. Pozdrawiam. |
dnia 27.03.2011 20:46
bardzo dobry wiersz, zapamiętam puentę, pozdrawiam. |
dnia 27.03.2011 21:34
kalanchoe, dziękuję bardzo i pozdrawiam
Jacku, dziękuję. Cieszę się, że zajrzałeś. Pozdrawiam serdecznie |
dnia 28.03.2011 05:03
Facio, witaj w moich progach. Dziękuję i pozdrawiam
bombonierko, ale próbować warto. Serdeczności
wiese, ucierpiała futryna. Muszę teraz zamówić fachowców .
w relacjach interpersonalnych nie jest ważne, jaki jestem
w swoich oczach, ale to, jaki jestem dla ciebie, w twoim postrzeganiu;- tak, to ważne stwierdzenie. Dziękuję za wizytę i pozdrawiam |
dnia 28.03.2011 05:09
sykomoro, zawsze wyłuskasz to, co najistotniejsze. Przecież chodzi o akceptację, o przyjęcie kogoś bezwarunkowo. Serdeczności
shakin, dziękuję, serdeczności |
dnia 28.03.2011 05:33
nie musisz udawać
każdy rzeźbi jak umie
nie mów o wrażliwości
uczymy się jej z okruchów
wejdź
każdy był kiedyś obcy
nie musimy wszystkiego
.......................rozumieć
pozdr;-)) |
dnia 28.03.2011 09:04
bo niby "wejdź", ale tylko uchylone, nie otwarte, więc niepewność uzasadniona. |
dnia 28.03.2011 10:10
Wchodzę. Cześć Irga! |
dnia 28.03.2011 13:14
nitjerze, wielceś łaskaw dla mojego wiersza. Dziękuję, serdeczności.
Jarku, bardzo Ci dziękuję. Pozdrawiam ciepło
Marylu, dziękuję bardzo, serdecznie pozdrawiam |
dnia 28.03.2011 13:19
J.J., odchudziłeś biedaka, odchudziłeś, aż mi go żal... W anemię popadł...
pozdr;-))
mastermood, no przecież jakiś margines bezpieczeństwa musiałam zostawić... Twoja niepewność uzasadniona |
dnia 28.03.2011 13:21
makstachu, cześć, wchodź! :). Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 28.03.2011 13:49
Gabrysiu, Ty już wrażliwość masz w sobie, możesz być elementarzem :)
serdecznie pozdrawiam |
dnia 28.03.2011 14:17
wersja karnaka wydaje mi się ciekawsza. |
dnia 28.03.2011 14:38
mercedes, a jak zaczną wyrywać kartki? Będzie bolało. Niepoprawna jesteś, idę się gdzieś ukryć, żeby nikt dostrzegł mojego zażenownia ... Serdeczności
cicho, hmm... |
dnia 28.03.2011 15:45
"każdy był kiedyś obcy
nie musimy
wszystkiego rozumieć "
Wytyczne do kierunku miłość mają 2011 lat, a my wciąż na starcie.
Ale "mówmy o wrażliwości"!
Pozdrawiam, Kazik1 |
dnia 28.03.2011 18:56
Kazimierzu, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam . Irga |
dnia 29.03.2011 08:05
No właśnie , czułość , prostota , subtelność ...
w jednym, to jest to czego szukam w wierszach .
Gratuluję i pozdrawiam |
dnia 29.03.2011 10:58
KASIU :))))) Serdeczności. Irga |