poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMNiedziela, 26.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
savastan0 and savast...
slam?
Test, just a test
"Na początku było sł...
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Ostatnio dodane Wiersze
Cała zieleń wychodzi...
Na odznaczenie
Nasze rendez-vous
A JEŚLI
"Autor, autor"
nieznana to do tej p...
Śmierć o geniuszu cy...
Zielony zmierzch
O niematematycznym z...
NASZA PIEŚŃ
Wiersz - tytuł: Zwycięstwo Leenie
Leenie - grecka lekkoatletka, zamieszana w zamach na ateńskiego tyrana Pizystratesa, nieludzko torturowana odgryzła sobie język, żeby nie wydać współspiskowców. Jej postawę uhonorowano posągiem, przedstawiającym lwicę bez języka.

Poszybował mój oszczep. Niechybnie.
Jest najlepszy. Nic go nie prześcignie.
Moja ręka miota z wielką wprawą.
Nie mam ręki. Tylko miazgę krwawą.

Mam na skroniach wawrzyn. Cała błyszczę.
Tłum dokoła wiwatuje, gwiżdże.
W oczach tryumf się ogniem rozjarzył.
Nie mam oczu. Spłynęły po twarzy.

Nie stanęli za nami bogowie,
gdy Pizystrat miał wczoraj dać głowę,
dziś umieram tu w męczarniach. Sama.

Zęby: moją nadzieją. Wybawcą.
Język! Pluję nim w gęby oprawcom!
Nie!! Nie wydam, kto godził w tyrana!
Dodane przez Ewa Włodek dnia 30.05.2011 09:18 ˇ 30 Komentarzy · 700 Czytań · Drukuj
Komentarze
Bogdan Piątek dnia 30.05.2011 09:37
O żesz,krwawa jatka:).Podziwiam Leenie, kłaniam się Autorce, przypominam o spacerze ( obiecane, nie przepadnie:),serdeczności ślę.
Idzi dnia 30.05.2011 09:45
Obrazowo pokazane za co i na jakie tortury skazana została Leenie, wiersz robi wrażenie.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi
Paweł Loba dnia 30.05.2011 09:48
Ciekawe czy tak na prawdę było, czy to tylko legenda. Pozdrawiam.
wiese dnia 30.05.2011 09:52
sądziłem, naiwniak, że żądza krwi u walkirii została
nasycona w okolicach walhalli, ale nie, nic z tego :(
a pizio nie był taki zły, konie lubiał ?

uhhh
Ewa Włodek dnia 30.05.2011 10:08
Bogdan Piątek:
autorka sama też podziwia Leenie, stąd wierrszyk niedoskonały, za ukłony dziekuje pięknie i odwzajemnia jeszcze piękniej, a na spacer - jak najbardziej...Mnóstwo serdecznosci, Ewa

Idzi:
bardzo pięknie dziękuję, Idzi, za dobre słowo, cieszę się, że robi wrażenie, bo o to chodziło, choć spodziewam się, że nie może to nie być miłe wrażenie...Cała mase uśmiechów ciepłych posyłam, Ewa

Paweł Loba:
na ile wiem, to nie legenda, lecz historia...Dziękuję i pozdrawiam, Ewa

wiese:
jak walhalla jest wieczna, tak i żadza krwi u walkirii wieczną jest...Pizio zły - ponoć - nie był, konie lubiał, praw Solona przestrzegał, miastu wodociągi dał, a i krytykę pieśni homeryckich zapoczątkował...Uhhh, następne, obiecuję solennie, bardziej bezkrwawe będą... Dzięki za wizytkę i słówko, do dzięków - tradycyjne pozdrówko, Ewa
aniwax dnia 30.05.2011 10:35
Tego wiersza nie da się komentować, a przynajmniej ja nie mogę, po prostu tak mi odbiera mowę.
dzunga dnia 30.05.2011 10:51
Mnie również zatkało.
Ewcia, ten wiersz powalił mnie na kolana.
Nie mam oczu. Spłynęły po twarzy - ciarki przeszły po plecach!
Niesamowicie piszesz, jesteś wielka:-)))))
Uściski!!!
Ewa Włodek dnia 30.05.2011 11:59
aniwax:
o, la, la! No, i mam zagwozdkę, jak mawiali starożytni Rosjanie... A za poczytanie i słówko przepięknie dziękuję, i pozdrawiam serdecznie, Ewa

dzunga:
masz Ci los! I co ja mam powiedzieć? Pięknie Tobie, Ewcia, dziękuję za takie dobre słowo, a przede wszystkim za uściski. Odwzajemniam je, w trójnasób!!! Wszystkiego najmilszego, moja Droga, moc uśmiechów dołączam, Ewa
Jerzy Beniamin Zimny dnia 30.05.2011 15:00
na barykady ludu bez roboty. Połetka zwołuje ślepakami i przy tym gdacze. Dytyramb to, ni wici, rzucane w oczy, które widziały lepsze
krajobrazy. Dokąd to idziesz urwana z choinki?
JBZ
Henryk Owsianko dnia 30.05.2011 16:07
Mogła by byś świetnym przykładem dla niektórych łobrońców połezyi
Jerzy Beniamin Zimny dnia 30.05.2011 16:20
Przy każdym wiersyku, zamieść takie co wyżej- przedsłowie, aby cytelnik nie szukał tego, co chciałaś powiedzieć. niechybnie jest najlepszy nic go nie prześcignie, i do tego.... moja ręka miota z wielką wprawą..... aż nadto opisu, tego co jasne od początku, jakby wypełnienie watą wersów, bo musząć zaistnieć pustym gadaniem, dalej ... mam na skroniach wawrzyn.. jakby nie wystarczyło powagi i zaszczytu- dodajesz cała błyszczę...w oczach tryumf.... jakby mało mu było... się rozjarzył... itd kitu. blichtru na potwierdzenie wiersza.
JBZ
Ewa Włodek dnia 30.05.2011 16:58
Jerzy Beniamin Zimny:
ostrą, merytoryczną krytykę tego, co napiszę, jak najbardziej akceptuję, bo jest konstruktywna. Ale osobistych wycieczek w stylu: "Dokąd to idziesz urwana z choinki" - absolitnie nie! I niech tak zostanie na przyszłość.
EW

Henryk Owsianko:
ooo, Henryku, Leenie mogłaby być przykładem dla wielu...Miło Cię było gościć. Dziękuję i pozdrawiam słonecznie, Ewa
Jacek Madynia dnia 30.05.2011 18:40
I niechaj nawet sto kojotów wyje
Lew jest spokojny, dalej wodę pije

Z życzeniami lwiego spokoju Jacek M :)
Ewa Włodek dnia 30.05.2011 19:14
Jacek Madynia:
...lew i kojot - żadne to bratanki,
nie napiją się ze wspólnej szklanki...

Piękne dzięki, Jacku, za wierszyk i dobre życzenia...Nie ma to, jak lwi spokój...Mnogość serdeczności dołączam, Ewa
blondynka8 dnia 31.05.2011 11:40
Ewcia, witaj skarbie:) Zrobiłaś mi ucztę, jęzor wywaliłam (! sic.) z przerażenia i współczucia dla Leeni (chyba tak się pisze?) Dobry wiersz, przedsłowie jak najbardziej...Ogromne TAK! Pozdrawiam cieplutko:)
Ewa Włodek dnia 31.05.2011 14:02
blondynka8:
pięknie dziękuję Tobie za poczytanie, a za "TAK" - to bardzo dziękuję! Miło mi czytać, że przyjęłaś wiersz pozytywnie, ze względu na Leenie, tym bardziej, że sama mam wobec niego mieszane uczucia; chodzi między innymi o to przerażenie, o którym piszesz...Sama nie wiem; postać Leenie mnie zaintrygowała, szczególnie jej postawa, jej wierność sobie...Może tylko wybrałam nie najlepszy środek wyrazu, żeby tę postać pokazać? Wiele ciepłych pozdrowień posyłam, moja Miła, Ewa
Bogdan Piątek dnia 31.05.2011 14:07
Ewo, nie słuchaj krytykantów, oni nie tylko język połknęli, a i rozumy pozjadali, niestety w tym i własny:), oj malućki, ale zawsze cuś:) hej!:)
Jerzy Beniamin Zimny dnia 31.05.2011 14:48
Ano, nie musi słuchać tych co pozjadali rozumy, lepiej rozum zjadać aniżeli własny ogon Panie Piątek, kraszony wazeliną i posypywany cukrem.
JBZ
Bogdan Piątek dnia 31.05.2011 14:54
JBZ - wanilią, nie pieprzem:), choć w Pańskim przypadku - jeno pieprz. Czemu więc mnie mdli?:), hejka!:)
Jerzy Beniamin Zimny dnia 31.05.2011 14:58
Na nic więcej Cię nie stać.
JBZ
Bogdan Piątek dnia 31.05.2011 15:06
[b][JBZ/b] - rzeczywiście nie:). Prorok?:) Mimo wszyćko pozdrawiam:)
Bogdan Piątek dnia 31.05.2011 15:06
JBZ - sorki:)
Maryla Stelmach dnia 31.05.2011 19:47
Ewo, pisz dale i nie zrażaj się, tylko tak można szlifować warsztat.podzielam Twój pogląd, o osobistych wycieczkach. wiersz przeczytałam z zaciekawieniem. pozdrawiam serdecznie.
Ewa Włodek dnia 31.05.2011 20:23
Bogdan Piątek:
ooo, Bogdanie, krytykcy mają to do siebie, że zwykle słucha się ich z oporami. Ale i oni czasami się przydają, bo dzięki nim często-gęsto udaje się nam nie popaść w kult własnej jednostki. Dzięki piękne, hej, hej, serdecznie, Ewa

maryla stelmach:
dziekuję, Marylo, za dobre słowa. Nie, moja Droga, nie zrażam się, zamierzam szlifować umiejętności, w końcu im więcej praktyki, tym lepsze efekty. Mam nadzieję, że i w moim przypadku też tak będzie. Mnóstwo serdeczności posyłam, Ewa
woka ketjof dnia 31.05.2011 20:25
Przyjemnie i sprawnie zrymowana legenda - makabryczna historia. Dobrze się czyta. Czegoś dowiedziałem się.
Pozdrawiam serdecznie.
Ewa Włodek dnia 31.05.2011 20:43
woka ketjof:
ooo, to miłe, co piszesz...Dziekuję. I cieszę się. Pozdrawiam serdecznie, Ewa
ajw dnia 04.06.2011 21:02
wiele z nas powinno czasem połknąć swój język ;))
Ewa Włodek dnia 05.06.2011 07:07
ajw:
a i owszem...Dziękuję pięknie za poczytanie i słówko, miło mi. Pozdrawiam, Ewa
bombonierka dnia 05.06.2011 11:46
Język za zębami?...;))) nie zawsze potrafię
temu napisali mi inna biografię...;))))
*************
Żarcik...a wiersz bardzo ! ;))))
Uśmiechy ;)))M
Ewa Włodek dnia 05.06.2011 16:51
bombonierka:
ano, to, co w Twoim wierszyku-żarciku - niestety, nasza słabość... Dziękuję pięknie za wizytkę i dobre słowo. Uśmiechy odwzajemniam w trójnasób, serdeczności dołacząm, Ewa
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XII Konkurs Poetycki...
III Wisznicki Ogólno...
XIII Ogólnopolski KL...
XVI Ogólnopolski KL ...
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
Użytkownicy
Gości Online: 11
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Artik23

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

89199667 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005