|
drobne nóżki karalucha
wspinają się po ścianach
w moskiewskim akademiku
za chwilę wejdą studenci
żeby zapytać czy nie mam
na zbyciu czegoś z dżinsu
czarna płyta okudżawy
zawsze będzie przypominać
te pieniądze i żenszczinę
sprzedającą kwas chlebowy
przed zejściem do metra
kolejka była długa
jakby ci co w niej stali
wierzyli że po wypiciu
tego napoju troski znikną
ale one odchodziły
dopiero wtedy
kiedy mateczka stolicznaja
brała w objęcia
Dodane przez Jędrzej Kuzyn
dnia 17.07.2011 10:13 ˇ
10 Komentarzy ·
588 Czytań ·
|