 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Chwila zadumy |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 18.07.2011 09:18
tekst swoją wtórnością z użyciem zdezelowanych środków przechodzi obok - nie chce mi się już wymieniać, to
W klatce z żeber
................nie jedyny rodzynek i nie umniejszam wrażliwości, tylko już się przejadają nieustające w melancholii ewokacje z coraz "wymyślniejszymi" - pozornie - środkami... |
dnia 18.07.2011 10:36
zainteresował mnie umiarkowanie tylko dwuwers na początku. |
dnia 18.07.2011 10:49
Mithril:
merytoryczne uwagi zawsze biorę pod rozwagę. Dziękuję za nie.
cicho:
umiarkowanie - zawsze coś...Może kiedyś będzie lepiej. Dzięki piękne. |
dnia 18.07.2011 10:56
Pani Ewo- jak ognia unikać niby pięknych, w rezultacie koszmarnych metafor: boleśnie krzyczały niewyszeptane prośby...oczy brały w objęcia szelest oddechu...ręce ustając w biegu.
Nie do przyjęcia, nawet z dużą dozą tolerancji.
JBZ |
dnia 18.07.2011 11:43
Jerzy Beniamin Zimny:
dziękuję bardzo, to niebywale cenne uwagi, które na pewno zapamiętam i postaram się je konstruktywnie wykorzystać na raz następny. Dziękuję, że mi Pan wskazał błędy. Pozdrawiam,
EW |
dnia 18.07.2011 14:44
Wiersz jest dość ciężki, nie tyle zagmatwany co przeciążony. Gdyby go nieco dociążyć pewno łatwiej by mu było oddychać, :) pozdrawiam |
dnia 18.07.2011 14:45
* nieco odciążyć - sorry |
dnia 18.07.2011 16:49
Pierwsze dwa wersy ciekawie zapowiadają; dalej warto przeredagować i nieco oczyścić. Nie miej mi Ewo za złe, ale uważam podobnie jak ów groźny JBZ.
Pozdrawiam :) |
dnia 18.07.2011 16:52
Robert Furs:
dzięki piękne za słówko, miło mi czytać. No, i pomyślę, jak zadziałać, żeby tekstowi się lżej odetchnęło...Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 18.07.2011 17:00
Elżbieta:
dziękuję, Elżbieto, ślicznie za odwiedziny i słowo o wierszu. Bardzo mi miło. I, broń Boże, nie mam Ci za złe, że uważasz podobnie, jak Pan JBZ, wcale znów nie taki groźny...Wiersz, jak wiersz, intencję miałam "wzniosłą", wyszło - ileś kresek niżej; bywa, zawsze można próbować poprawić, albo napisać od nowa, lepiej, albo przynajmniej inaczej. Ja sobie, Elżbieto, bardzo cenię merytoryczne uwagi, krytyczne też, nie irytuję się, ani nie obrażam, przeciwnie, staram się skorzystać. Więc na przyszłość też poprosze o zdanie. Pozdrawiam ciepło, moc uśmiechów dołaczam, Ewa |
dnia 18.07.2011 17:53
Wiersz bardzo osobisty, przez co hermetyczny, i gęsty - jak stężałe z żaru powietrze. Jest to swoistego rodzaju pożółkła kartka z diariusza traumatycznych wspomnień, kiedy umierał Ktoś Najbliższy z Bliskich. Patrzę na ten utwór niby przez szybę cierpienia Chorego oraz Samarytanki ["do ust lgnęły idealne kłamstwa, / choć martwiejącą krtań gniotła garota strachu] z niedorzeczną nadzieją, że może był to zły sen? Nie, liść osiki zamieniony w serce już wiedział wcześniej, iż droga dla jednego z Nich poprowadzi w bezpowrotnym kierunku...
(Nad)wrażliwi czytelnicy ocenią na plus; nieprzemakalno nieomylni nie byliby sobą, gdyby przypadkiem nie pokręcili swoimi rozdwojonymi nosami. |
dnia 18.07.2011 18:28
Wzruszający wiersz. I dobrze jest, że większość komentatorów przechodzi obok niego obojętnie. Niech nigdy powodów do takiej zadumy nie mają.
Nie rezygnuj z "koszmarnych metafor", jeżeli dzięki nim będą powstawały takie wiersze jak ten.
Pozdrawiam! Zadumany Jacek M. |
dnia 18.07.2011 19:01
abirecka:
niebywale trafnie, Nelu, rozkodowałaś ten tekst, może faktycznie nazbyt hermetyczny, a przez to ciężki w odbiorze. Miło mi, że zaglądnęłaś i najpiękniej dziękuję Tobie za trud dotarcia do sedna, i za mile słowo. Moc serdeczności posyłam z usmiechem, Ewa
Jacek Madynia:
jakże mi miło, Jacku, że uznałeś wiersz za wzruszający. Fakt, jest bardzo osobisty i dotyczy specyficznych przeżyć. I masz rację, nikomu nie życzę powodów to takiej - jak piszesz - zadumy...A Tobie bardzo, bardzo dziękuję za poczytanie i za dobre, życzliwe słowo o wierszu. I całe mnóstwo serdecznych pozdrowień z uśmiechami posyłam, Ewa |
dnia 19.07.2011 05:27
abirecka
(Nad)wrażliwi czytelnicy ocenią na plus; nieprzemakalno nieomylni nie byliby sobą, gdyby przypadkiem nie pokręcili swoimi rozdwojonymi nosami.
owa nadwrażliwość jest zaburzeniem i często spotęgowanym stanem chorobowym, niemającym nic wspolnego z faktyczną "wrażliwością"................poza tym aŁtorka komentarza jako jednostka komentująca-komentarze jest [---]
_____________________
Fragment komentarza z wycieczką osobistą został usunięty. Prosimy o powstrzymanie się od takowych.
moderator2 |
dnia 19.07.2011 05:30
dodam jeszcze, że jeśli autorka tekstu ceni sobie mansardę i swoje pióro, oraz moment wyrazu "siebie", to nie będzie sięgała po ograne i banalne do znudzenia środki tylko dlatego, że komuś się takie memłanie słowa podoba... |
dnia 19.07.2011 09:10
Uprzejmie proszę moderatorstwo o zainteresowanie się wpisami niejakiego "Mithrila", do czego nie tak dawno zostałam przez moderatorstwo upoważniona do ewentualnego zwracania moderatorstwu uwagi na tego rodzaju - nie dodam jakie - reakcje.
Z w / w się nie polemizuje, bowiem mając za sobą 35 lat pracy na najstarszej Uczelni w Rzeczypospolitej i to w dziedzinie, w której w / wym. odmawia komentującej jej kompetencji.
Dodam w / wym., iż komentowanie komentarzy właśnie zwie się
polemiką. Oczywiście dla wszystkich cywilizowanych, nie okupantów forum, do których - okupantów - prawdopodobnie - w / wym. się zalicza... |
dnia 19.07.2011 10:18
Mithril:
autorka tekstu pisze z tak zwanej wewnętrznej potrzeby, a nie w celu przypodobania się komukolwiek czy zbierania niezasłużonych pochwał. A że wychodzi raz lepiej, raz gorzej, raz się spodoba, raz nie koniecznie - to normalne, i tak ma być. A ponieważ autorka tekstu ciągle się uczy - to i wszelkie uwagi merytoryczne i konkretne (zarówno na "tak", jak i na "nie") przyjmuje i stara się je wykorzystaś konstruktywnie. Pozdrawiam. |
dnia 19.07.2011 10:29
to i wszelkie uwagi merytoryczne i konkretne (zarówno na "tak", jak i na "nie") przyjmuje i stara się je wykorzystaś
....................pozostaje mieć nadzieję, że tak jest |
dnia 19.07.2011 10:41
Z w / w się nie polemizuje, bowiem mając za sobą 35 lat pracy na najstarszej Uczelni w Rzeczypospolitej
tak, tak......................mrówka idąc ze słoniem też była dumna z tego jak donośnie tupią |
dnia 19.07.2011 11:05
Wolę być mrówką niż słoniem... |
dnia 19.07.2011 21:20
mnie też się podoba. te "koszmarne"metafory :) to wyraz uczuć, a te głębokie są tutaj i prawdziwe. przeczytało mi się niejawę i niesen
Pozdrawiam,
Ala |
dnia 20.07.2011 07:04
a la bracka:
ooo, Alu, jakże mi miło czytać takie życzliwe słowa. Dziękuję pięknie Tobie. Tak, te uczucia ciągle są, i nie słabną z upływem czasu...Może na ich wyrażenie znajdę jeszce inne środki tak zwanego "wyrazu artystycznego". Niesen - powiadasz? No, ciekawie, ciekawie, kto wie, czy nie pozwolę sobie skorzystać z podpowiedzi? Pozdrawiam serdecznie, z uśmiechem, Ewa |
dnia 24.07.2011 08:56
'idealne kłamstwa' - do ust lgną zawsze najlepiej...........
smutny dla mnie...;(( bardzo...
Serdeczności posyłam ;))))M |
dnia 24.07.2011 10:50
bombonierka:
smutny, bo i o smutnych sprawach traktuje, kiedy to "idealne kłamstwa" miały pomagać Okłamywanemu przetrwać te chwile, które Mu jeszcze zostały...Pięknie dziękuję za dobre słowo, miło mi bardzo i cieszę się z odwiedzin. Serdeczności odwzajemniam w trójnasób, z uśmiechem, Ewa |
dnia 24.07.2011 17:32
z pewnością nie można przejść obojętnie :) |
dnia 24.07.2011 18:30
ajw:
ooo, to prawdziwy komplement i cieszy mnie wielce. Dziękuję pięknie za odwiedziny i miłe słowo. Pozdrawiam ciepło, uśmiech dołączam, Ewa |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 10
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 3
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|