 |
dnia 25.07.2011 12:09
oj, chyba dawno w kasynie się nie było
- sztony są plastikowe i nie brzęczą
- kosy to raczej krupier Poker a nie Black Jack
sorry |
dnia 25.07.2011 12:20
mastermood:
w kasynie było się, fakt, dość dawno, ale:
- sztony były, jak nabardziej, plastikowe i nie brzęczały, ale tu chodziło nie tyle o czyste realia, ile o symbol czegoś wartościowego (złoto) w zestawiieniu z czymś bezwartościowym (śmietnik) - czyli o degrengoladę...
- trzy siódemki: "oczko" - czyli najwyższa wygrana w Black Jacku - ale trzy "kosy" - czyli coś wręcz przeciwnego: trzy razy symbol śmierci, upadku, przegranej...
czyli przekaz okazał się mało czytelny? Szkoda...Ale może naprawię...
za poczytanie - thanks, miło mi, a uwagi - jak najbardziej przemyślę, skorzystam...Pozdrawiam, Ewa |
dnia 25.07.2011 13:10
refleksja jak kazda - po swojemu, pozdrawiam |
dnia 25.07.2011 13:17
Pani Ewo, dzisiaj tylko jedna rada: zapomnieć, do kosza.
JBZ |
dnia 25.07.2011 13:36
Clio:
witam, dziękuję serdecznie za poczytanie i refleksję o refleksji. Miło mi bardzo. I pozdrawiam ciepło, Ewa
Jerzy Beniamin Zimny:
aaa, to już zaczynam zapominać... Dziękuję bardzo za słowo, skorzystam, jak zwykle. Pozdrawiam,
EW |
dnia 25.07.2011 13:52
i wszechobecny gromki głos krupiera
rien ne va plus, rien ne va plus
a może jednak słychać
ça ira, ça ira, ça ira ! |
dnia 25.07.2011 14:15
wiese:
rien ne va plus - to przy rulecie, przy hazardowych grach karcianych - nie...Ale w kasynie Życiem zwanym czasem się to słyszeć daje, niezależnie od rodzaju gry. Szlaban stawiaja, i finita la commedia......Pięknie dzięki, że zagladnąłeś i słówko skrybnąłeś, podzięki za nie. Pozdrówki tradycyjne z uśmiechem posyłam, Ewa |
dnia 25.07.2011 15:41
trzy siódemki - trzy kosy układa na suknie - niemniej,
ten wers jest na pewno do wykorzystania, :) pozdr |
dnia 25.07.2011 18:13
Robert Furs:
no, to wykorzystamy...Dzięki pięknościowe za poczytanie i mądre słowo, radam, radam, i zawsze chętnie czytam...Pozdrowienia ciepłe dołączam, Ewa |
dnia 25.07.2011 19:34
Nie byłam nigdy, Ewusiu, w kasynie, więc nie komentuję :) Twoja ;) wierna :) czytelniczka :) Nel :) |
dnia 25.07.2011 19:47
bardzo mi miło, Nelu, Czytelniczko, że zagladnęłaś do mnie i dziękuję Tobie ślicznie. Tutaj kasyno jest kostiumem, metaforą ludzkiego życia, tego, jak to często sami siebie łudzimy nadziejami, jak podejmujemy ryzykowne decyzje, i jak nieraz przegrywamy z kretesem, choć wydaje się nam, że wygraliśmy... Mnóstwo serdecznych pozdrowień posyłam, Ewa |
dnia 25.07.2011 21:58
money, money, money, money, money, money
money, money, money, money, money, money
money, money, money, money, money, money
money, money,
If you happen
To be rich
Niestety
Money makes the world go around
tak śpiewano w "Kabarecie"
pozdrawiam |
dnia 26.07.2011 04:56
Mimo wskazanych przez poprzedników niedoskonałości wiersz mnie wciągnął, głównie obrazowością.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 26.07.2011 06:39
sterany:
ano, śpiewano tak, "Kabaret" to jest - moim zdaniem - doskonały film, a i piosenki z niego - równie kapitalne. To, że mój wierszyk wywołał skojarzenie z takim obrazem filmowym - cieszy mnie niebywale. Dziękuję serdecznie za poczytanie i słowo. Pozdrawiam z usmiechem, Ewa
Idzi:
bardzo się ciesze z Twoich odwiedzin i miłego słowa, o obrazach, i o tym, że wierszyk może wciągnąć. Teraz widzę, że niezbyt czytelnie go skonstruowałam, bo to nie jest tekst o kasynie, tu kasyno miało być tylko kostiumem: życia i naszych ludzkich postaw. Wychodzi na to, że chcąc go zachować - muszę tekst przepracować. Dziękuję pięknościowo, Idzi, mnóstwo serdeczności z licznymi uśmiechami posyłam, Ewa |
dnia 26.07.2011 22:09
Już nie chodż do kasyna. To nad Twoją wrażliwość. Wiersz nawet się nie przylepi. I dobrze. Masz ciekawsze miejsca i przeżycia dla swoich wierszy.
Pozdrawiam, lir |
dnia 27.07.2011 07:50
lir:
jakże miło, że jesteś, że poczytaleś wiersz. Dziękuję, i za obecność i za dobre słowo. W kasynie byłam dawno, z ciekawości, żeby spojrzeć na ludzi i tak zwany entourage...A wiersz - nie o moich refleksjach z kasyna, nie, tylko o życiu, o tym, jak nieraz ryzykownie sobie poczynamy, i czym się to kończy, a także o tym, że choć działamy rozważnie, to też tak zwany los wpisuje nas w swoje scenariusze...Być może, że dla tej refleksji wybrałam niewłaściwy kostium, a może nie tę formę...
I bardzo Tobie, Lirze, dziękuję, za te dobre słowa o mojej wrażliwości...Mnóstwo serdeczności posyłam, uśmiechy dołączam, Ewa |
dnia 27.07.2011 12:03
Bardzo dobry tekst, co za symbolizm. Lubię takie, do przegryzienia na jeszcze. Pozdrawiam Ewo:-) |
dnia 27.07.2011 12:04
trzy kosy układa na suknie mniam! |
dnia 27.07.2011 12:44
Anka:
ooo, jakże mi miło, że tekst się spodobał, Anko. Bo już nabierałam przekonania, że jest całkiem nieczytelny z powodu tychże właśnie symboli. Dziękuję pięknie za wizytę i dobre słowo, Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 28.07.2011 20:39
Dawno nie czytałam Twoich wierszy ale pamiętam lepsze,to nie to żeby nie był czytelny tylko spróbuj może bardziej wczuć się w klimat,pozdrawiam serdecznie,Ewa. |
dnia 29.07.2011 11:01
Ewka64:
miło Cię, Ewo, gościć, dziekuję pięknie za wizytkę, za poczytanie i słówko o wierszu. Pomyśę, jak poprawić. A z wierszami - jak to ze wszystkim, raz lepsze, raz gorsze; mam nadzieję, że znów któryś zyska sobie Twoje uznanie. Mnóstwo serdecznych pozdrowien posyłam, Ewa |
dnia 29.07.2011 15:49
Pogadałyśmy sobie jak baba z babą,najważniejsze,że się rozumiemy,do miłego,hej. |
dnia 29.07.2011 17:23
Ewka64:
porozumienie - to grunt, też tak uważam, i cieszę się z tego w naszym wydaniu. Do następnego, hej, hej, Ewa |
dnia 31.07.2011 00:37
Żadne zapomnieć i żadne do kosza, jak można dosłownie odebrać taki wiersz???!!! Bardzo czytelny przekaz Ewo i dobry wiersz. A w klimat wczuwa się czytelnik - ja zrozumiałam i odczułam Twoje symbole bez późniejszych tłumaczeń. Jak wykasujesz słowo Kasyno, to dadzą Ci spokój. |
dnia 31.07.2011 07:42
Berkanan:
witaj, bardzo mi miło Cię gościć, dziękuję, że mnie odwiedziłaś. Tak, wiersz - to właściwie same symbole, i przez to może być hermetyczny. Dlatego bardzo się cieszę, że dla Ciebie okazał się czytelny, i bardo jestem rada, że jednak są amatorzy tego typu poetyzowania. A co do słowa Kasyno - to w pierwszej wersji wiersza miałam wers: "Życie. Gra. Tu się stawki podbija rozrzutnie". Może to byłby klucz dla Czytelników? Pozdrawiam serdecznie, uśmiechy dołączam, Ewa |
dnia 01.08.2011 23:32
To już byłoby kluczysko, a nie klucz, chachacha...Jak już pisałam dla mnie zupełnie czytelne to Życie-Kasyno, od słowa Tu. Wszystkie inne dopowiedzenia są zbyteczne. Niech sobie każdy brzęka kosami, czy czym tam sobie woli po swojemu w wyobraźni, we własnej grze...jego sprawa
Z uśmiechem:) |
dnia 05.08.2011 11:33
Berkanan:
aaa... to miłe, co piszesz...Bardzo mnie uradowałaś. Dzięki, moc pozdowień, z uśmiechami licznymi, Ewa |
|
 |