|
Taki dziwnie samotny jestem dziś
świece pełnią jak święty turecki
i w rozpaczy, cierpieniu me łzy
tkliwie płyną jak z oczu niewieścich
Marzenia me z których uciekł sen
wpadły gdzieś w zimny rozczochrany przeciąg
na mej duszy zasnuty cień
wciąż łopocze me zmysły na wietrze
Wreszcie głowa bezmyślna jak noc
jak stodoła Leśmiana stodoli
a palące się wrota tląc głos
rozpalają głębię mej woli
I przez obłok zaćmiony jak knot
sięgam ku świecy płonącego wina
nagle czuje jak wraca mi moc
galilejskiego uzdrowienia
J.T.
Dodane przez tomek
dnia 26.07.2011 12:00 ˇ
6 Komentarzy ·
521 Czytań ·
|