 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: F. Chopin: Walc h-moll |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 30.07.2011 15:03
Pokochałam i najlepiej pamiętam tych nauczycieli, którzy swoją ogromna wiedzę przekładali na język, który nie epatował, nie zachwycał się sam sobą, ale prowadził ku wiedzy, rozumieniu, prawdzie.
I wiersze najlepiej pamiętam, które nie epatują, ale szukają nowych znaczeń w języku, nowych - starych sensów w świecie.
Jak z perfumami - im prostsze, im bliższe natury - tym bardziej kochane:)
Tyle. |
dnia 30.07.2011 17:07
Jest to nie pierwszy wiersz inspirowany muzyką. A jak trudno jest przełożyć odczucia i myśli podczas słuchania muzyki na język rozmowy czy wiersza to autorka dobrze zdaje sobie sprawę. Przecież podejmuje tę próbę już w którymś wierszu z kolei. Ten najbardziej do mnie dociera. Czasami sobie myślę, że aby opisać muzykę trzeba, by być doskonałym iluzjonistom.
Pozdrawiam |
dnia 30.07.2011 20:06
poezja inspirowana muzyką - swoisty synkretyzm sztuk. Próba przełożenia dźwięku na obraz przy użyciu słowa. Ciekawy wiersz. pozdrawiam, Nelu, Ewa |
dnia 31.07.2011 04:53
Niestety, obrazu muzyki Kompozytora w wierszu nie poczułem. Tekst raczej bardzo słaby. Dlaczego w pierwszej cząstce znajduje się zgrzytliwa inwersja? Ostatnie dwie strofy są wprost fatalne.
Pozdrawiam - Tomek |
dnia 31.07.2011 09:24
Pewnie jeszcze wiele wierszy trzeba będzie napisać, aby w wersach słychać było muzykę. I to jeszcze określoną jako Walc h-moll Chopina.
Mam takie zdanie jak Tomasz Kowalczyk.
Pozdrawiam. |
dnia 31.07.2011 14:12
Cały Wszechświat - w twórczej ekspansji,
nieustannie wiruje w geometrycznej melodii
a ten wiersz jest kolejną ziemską nutką
w dotlenianiu jego historii....
Serdecznie Pozdrawiam |
dnia 31.07.2011 14:16
okrąża
wirując
okrążając
wiruje
w pył rozbitą
złotawą bielą...
to najbardziej zesputy fragment..................nieudolnego tekstu |
dnia 31.07.2011 14:31
Odczekałam, ciekawa,co nowego wybrzydzacze wykoncypują... Od razu informuję: wiersze tu zamieszczane były niegdyś drukowane, a wcześniej czytane oraz konsultowane z tzw. profesjonalistami [bądź co bądź Uniwersytet Jagielloński zobowiązuje]. Zaprezentowany liryk pochodzi z wydanego rok temu zbiorku pt. "Etiudy domowe Pogórza na pięć wierzb...", na temat którego, emerytowany Profesor [zob. Wikipedia] Prof. dr hab. Walery Pisarek w liście pisanym do niżej podpisanej wypowiedział się w ten sposób:
"Kraków, 10 listopada 2010
Szanowna i Muzyczna Pani, najserdeczniej dziękuję za przepiękne "Etiudy domowe Pogórza na pięć wierzb". Sprawiła Pani tym zbiorem swojej poezji wielką przyjemność nie tylko mnie, ale też wszystkim miłośnikom muzyki Chopina i samemu Panu Fryderykowi. Najgoręcej pozdrawiam. Walery Pisarek" |
dnia 31.07.2011 15:36
Tekst jest słabiuteńki i autorka powinna to widzieć. Podpieranie się autorytetem profesora nie zmieni tego faktu.
Pozdrawiam r11; kolejny wybrzydzacz. |
dnia 31.07.2011 15:38
krótka pamięć - już pisałem o mrówce i słoniu...................bo najwięcej docta ignorantia wypełnia uniwersyteckie korytarze..............i żaden "dohtur" nauk - jaki by nie był nie przekona mnie do nazwania gniota wierszem................a wspieranie się cudzymi nazwiskami jest prostackie i pierwotne, bo...............to ma się sam bronić tekst - bez baterii "uczonych w piśmie" |
dnia 31.07.2011 15:57
Ad wybrzydzacze: Profesor Pisarek nie był do niczego zmuszany. Sam napisał. Od siebie. A co do krytyki, to przypomina mi się pewien prześmiewca, który tak rozpoczął swoją recenzję o "Dziadach" (Kowieńskich) Mickiewicza: "Ciemno wszędzie / Głucho wszędzie /Głupio było / Głupio będzie..."
Jak coś wartościowe, to obroni się samo, bez łaskawego poklepywania po ciemionach przez rozmaitych znawców. A choćby z kolei przez nie wiadomo kogo ich umysłowe, zwane wierszami, twory, zostały rozdęte, to i tak w dalszej przyszłości zejdą naturalną śmiercią niczym twórczość tylu noblistów, o których - prócz historyków literatury - mało kto pamięta. Tych zaś, kogo parzystokopytne pokopały w dzieciństwie po uszach nigdy zjawiska chromestezji nie pojmą, więc i mój wiersz może zstać zakwalifikowany niczym coś do etc.. Względnie zaślepia ich zawiść, że "jakaś baba" wtranżoliła się na ich połetycką furę, którą sobie buchnęli do celów własnych i na dodatek nosem im rozsuwa, bo taka "łucona"...
Wiem, że ten cykl chopinowski jest dobry, i choćby nie wiem kto wmawiał mi, iż mam ośle uszy względnie kurzy mi się z nosa, niech sobie pisze i gada. Aż do połamania na kompie swoich - obwiedzionych żałobną obwódką - paznokci! |
dnia 31.07.2011 16:06
tak - nic dodać nic ująć
książkowa wręcz reakcja grafomana, który nigdy nie powie, że gniota napisał, a zatem znając gusta profesorskie (w więksdzości) jak i ich pojęcie estetyki oraz smak nie dziwię się, że twojego płoda okrasili estymą
choć bardziej bym się skłonił ku współczuciu.............a niech "baba" ma |
dnia 31.07.2011 16:25
Uprzejmie proszę moderatora o powstrzymanie kolejnych - nie zawaham się nazwać po imieniu - chamskich wpisów mojego przedmówcy, który - mnie obrazić nie może, bo mnie jedynie obraża równy - jednak postponowanie spontanicznego Czytelnika w osobie Pana Profesora świadczy już o kompletnym zdziczeniu w / wym. Jak facetowi coś się nie podoba, niech kulturalnie zamilczy, bo mnie też nie podobają się jego, nazywane wierszami, knoty. Ale nie komentuję, ponieważ inaczej zostałam wychowana. Wystarczy, że jemu się podobają. [---] Tu mimo wszystko większość piszących oraz komentujących jest usposobiona przyjaźnie. Zwłaszcza do konkurencji. Przynajmniej ja nie mam takich agresywnych odruchów.
__________________________
Fragment komentarza z wycieczką personalna został usunięty. Prosimy o powstrzymanie się od takowych.
moderator2 |
dnia 31.07.2011 16:47
[..]
Pomijając już obelżywą wobec usera treść, warto zwrócić uwagę na rozbrajającą (nawet okupanta chyba) logikę wywodu.
_______________________________________________________
Przytoczony cytat został usunięty.
moderator 03 |
dnia 31.07.2011 17:00
Sykomora upoiła się własnym sokiem nacinanym z jej pnia... |
dnia 31.07.2011 17:03
aż sobie skopiowałem ową treść na poziomie,...............bo w pracy by nie uwierzyli |
dnia 31.07.2011 17:16
Pani abirecka, jestem delikatnie mówięc zniesmaczona Pani odwetowymi wypowiedziami. Wzywa Pani moderatorów na ratunek, a sama Pani nie przebierając w słowach obraża uresa. Bo jak nazwać Panine :
[...]
Piana na ustach bo ktoś może mieć inne spojrzenie na ten wiersz niż Pani niepotrafjąca dojrzeć mizerii tego utworu?
Doprawdy żałosne.
Do tego ciągłe podkreślanie Jagielloński to, Jagielloński tamto... Pani daruje, nie zna Pani naukowych tytułów i doświadczeń ludzi tu publikujących, a więc więcej pokory i dystansu do swojego pióra.
Z uszanowaniem.
_________________________________________________________
Przytoczony cytat został wycięty przez moderację. Droga Pani IZo, nie po to moderator2 usunął rzeczony fragment, żeby pojawił się znowu w formie cytatu. Prosimy o powstrzymanie się od podobnych praktyk.
moderator01 |
dnia 31.07.2011 17:20
* potrafiąca |
dnia 31.07.2011 18:03
Ad IZa: Szanowna pani, o ile mi wiadomo, to nie ja toczę / toczyłam pianę, bo nie ja wszczęłam awanturę. Żałosne w tym wszystkim jest, że u jednych dosadne określenie traktowane jest niczym obelga, u drugich słowa wulgarne wręcz tolerowane względnie uważane za dowcipne. Moderatora o pomoc nie proszę, jedynie zwracam uwagę, bo obronić to potrafię się doskonale i bez niego.
Jak chodzi o mój wiersz, powtarzam, wolę swoją - zdaniem pani - mizerię od waszych "pierdolnięć", "dupnięć", "zajebiścia" itp. połetycko nowoczesnych metafor. Wiem, że jestem dla was niewygodna, ale przetrzymam, ponieważ moje wiersze zawsze wpierw są gdzie indziej drukowane, a później tu przedrukowane, więc gdyby były aż takie denne, to do publikacji zakwalifikowane by nie były. Żaden tu z zamieszczonych nie powstał ad hoc ani też nie wykorzystuję do maksimum przydzielonego mi limitu. A także znam doskonale nazwiska - w większości - "się publikujących". Również pani. Poniekąd dzięki m. in. moim "Jagiellońskim" kontaktom, których - zdaniem adwersarzy - winnam się wstydzić. Pewnie w ramach ekspiacji za czyjeś tam kompleksy. Nie wiem.
Przykro, iż "Chromatyczny walc" Pana Fryderyka wywołał tyle złości, lecz cóż, tu przypomnę - przypuszczalnie świadomie niezauważony - ostatni wiersz "RokGemino": "Nadgryzaczom z portalu", który zinterpretować można w ten sposób: co kto obcy napisze, do niczego. Ale niech ten obcy ruszy "moje co je moje", to od razu śizg po brzytwie, gazem po oczach i pod tegoż laptopa - ładunek wybuchowy... |
dnia 31.07.2011 19:26
Co jakiś czas na PP pojawiają się mniejsze lub większe grupki grafomanów. Próbują z marszu zaistnieć jako wybitne osobowości poetyckie. Dorabiają do swoich tekstów różne ideologie, podpierają się sukcesami które są wątpliwe, także przywołują obce autorytety w obliczu krytyki. Nic nowego. Dobry wiersz broni się sam, poeta jeśli takowy tu publikuje, jest rozpoznawalny, bez konieczności autoreklamy. Pozdrawiam.
JBZ |
dnia 03.08.2011 11:08
wiruje w pył rozbitą złotawa bielą - podoba mi się ten wers. 9, 10, 11 wers według mnie lepiej wyjąc z tego wiersza.
Pozdrawiam ciepło,
Ala |
dnia 05.08.2011 05:08
sykomora dnia 31.07.2011 18:47
[..]
Pomijając już obelżywą wobec usera treść, warto zwrócić uwagę na rozbrajającą (nawet okupanta chyba) logikę wywodu.
_______________________________________________________
Przytoczony cytat został usunięty.
moderator 03
IZa dnia 31.07.2011 19:16
Pani abirecka, jestem delikatnie mówięc zniesmaczona Pani odwetowymi wypowiedziami. Wzywa Pani moderatorów na ratunek, a sama Pani nie przebierając w słowach obraża uresa. Bo jak nazwać Panine :
[...]
Piana na ustach bo ktoś może mieć inne spojrzenie na ten wiersz niż Pani niepotrafjąca dojrzeć mizerii tego utworu?
Doprawdy żałosne.
Do tego ciągłe podkreślanie Jagielloński to, Jagielloński tamto... Pani daruje, nie zna Pani naukowych tytułów i doświadczeń ludzi tu publikujących, a więc więcej pokory i dystansu do swojego pióra.
Z uszanowaniem.
_________________________________________________________
Przytoczony cytat został wycięty przez moderację. Droga Pani IZo, nie po to moderator2 usunął rzeczony fragment, żeby pojawił się znowu w formie cytatu. Prosimy o powstrzymanie się od podobnych praktyk.
moderator01
śmieszna uwaga moderator01 dobrze byłoby współpracować z resztą moderacji, bo cytat padł tego samego dnia, a u głównej autorki "nazistowskiej" wypowiedzi został usunięty bodaj na drugi dzień....................a swoją drogą to moderatorzy nie siedzą przypadkiem na szpilkach...................albo przy bronksie(?) - bo czas reakcji jest powalający... |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 19
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 3
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|